Dolina niesamowitości

Dolina niesamowitości

Autorzy: Anna Wiener

  • Tłumaczenie: Adriana Celińska
    Tytuł oryginalny: The Uncanny Valle
    Wydawnictwo: Prószyński i s-ka
    Data wydania: 2020
    ISBN: 978-83-8169-355-4, 978-83-8234-536-0 (ebook)
  • Wydanie: papierowe, ebook (epub, mobi)
    Oprawa: miękka ze skrzydełkami
    Liczba stron: 384
Anna Wiener jest stałą współpracowniczką czasopisma „The New Yorker”, na którego łamach publikuje artykuły poświęcone Dolinie Krzemowej, kulturze start-upów i nowym technologiom. Jej felietony ukazywały się także w „The New York Times Magazine” „The Atlantic”, „New York”, „The New Republic”, „Harper’s”, „n+1”. To właśnie w tym ostatnim piśmie ukazał się jej znakomity artykuł: „Uncanny Valley. I would say more, but I signed an NDA”, który spotkał się z olbrzymim oddźwiękiem w sieci i stał się podstawą „Doliny niesamowitości”. Mieszka w San Francisco. „Dolina niesamowitości” to jej książkowy debiut.o Autorce

Żeby zmienić świat na lepsze – to motto Doliny Krzemowej, zagłębia hi-tech, światowej stolicy innowacji. Każda kolejna powstająca tam strona internetowa czy aplikacja ma ułatwić nam życie i uszczęśliwić nas. To tam realizuje się współczesna mutacja „amerykańskiego snu”. To dzięki niej programiści marzą, że to ich „garaż” stanie się kolejnym jednorożcem, tj. startupem, którego wycena przekroczy miliard dolarów, czyniąc ich sławnymi i bogatymi. To stamtąd wywodzą się współcześni tech-prorocy, którzy prowadzić nas mają ku lepszemu światu.

Dziś dobrze już wiemy, że za uśmiechniętą i wyluzowaną fasadą Doliny Krzemowej, często kryje się mrok, a szczytne idee przegrywają nie tylko z pieniędzmi, ale również brakiem głębokiego namysłu nad konsekwencjami ich praktycznej implementacji i arogancją demiurgów hi-tech. I w ten sposób zdajemy się huśtać między postrzeganiem firm z Doliny Krzemowej jako raju i jako piekła. Można by powiedzieć, że prawda leży po środku, gdyby nie to, że w rzeczywistości rzadko tak jest. Czy można Dolinę Krzemową odrzeć z mitów, jednocześnie nie przyprawiać jej diablich rogów?

Można, bo w istocie tak postrzegać należy książkę Anny Wiener Dolina niesamowitości. Nie jest to książka popularnonaukowa. Nie jest to nawet reportaż. W zasadzie to wspomnienia i przemyślenia autorki na temat jej przygody w Dolinie Krzemowej. Poznajemy ją jeszcze na Wschodnim Wybrzeżu jako wykształconą intelektualistkę pracującą w wydawnictwie, która stara się być na bieżąco nie tylko z literaturą, ale i teatrem. Jak się wydaje w nowojorskiej dżungli powinna kwitnąć. A jednak ogarniają ją wątpliwości, czy aby nie osiadła na laurach. W efekcie postanawia spróbować swoich sił w hi-techu. Przeprowadza się więc do San Francisco i zatrudnia w startupie zajmującym się analizą danych, by później przenieść się do GitHubu. Wiener nigdy nie wymienia nazw firm, w których pracowała lub z którymi miała kontakt, ale przynajmniej części bez trudu się można domyśleć. Zabieg taki sprawia, że jej opowieść jest bardziej uniwersalna (zapewne też realizuje w ten sposób klauzule poufności w podpisanych przez siebie umowach). Autorka bez wątpienia jest w Dolinie outsiderką, o czym nie pozwala zapomnieć czytelnikowi ani przez chwilę. Z takiej też perspektywy prowadzi narrację. W kolejnych firmach stanowi ich ludzką twarz, pracując w działach obsługi klienta. Początkowy entuzjazm związany „z byciem w centrum świata” szybko opada. Nie demonizując, Wiener stopniowo odsłania ciemne strony Doliny, tak tych związanych z samą pracą, jak i jej wpływem na otoczenie. Pierwsze minusy widać przede wszystkim po opisach zmieniającego się San Francisco, niegdyś amerykańskiej stolicy kontrkultury, które w wyniku błyskawicznej gentryfikacji stało się tylko pustą wydmuszką. Te związane z samą pracą ujawniają się nieco później. Wraz z kolejnym wzrostem małe startupy coraz bardziej tracą swego pierwotnego ducha, ustępując coraz bardziej miejsca kulturze korporacyjnej przykrytej jedynie startupową fasadą.

W swojej książce Wiener umiejętnie łączy wątki osobiste z przenikliwą diagnozą całego przemysłu hi-tech. Dodatkowe przyprawienie tej mieszanki solidną dozą humoru i (auto)ironii sprawia, że książka stała się za oceanem prawdziwym fenomenem i bestsellerem, a New York Times ogłosił ją jedną z 10 najważniejszych książek 2020 roku. Książka doskonale wpisuje się w zyskujący ostatnimi laty nurt krytycznego spojrzenia na Krzemową Dolinę. Skandale, unikanie podatków i błyskawiczne bogacenie się nawet wtedy, gdy cały świat staje się biedniejszy – wszystko to sprawiło, że coraz mniej ludzi wierzy w mit, że startupy i kolejne aplikacje zbawią świat.

Dolina niesamowitości to świetnie napisana diagnoza Doliny Krzemowej. Mimo że jest to książka bardzo osobista, w żadnej mierze nie można jej odmówić uniwersalizmu. Opowiadając o pracy w kilku różnych firmach, tak naprawdę autorka mówi o kulturze hi-techu i jej wpływie na otaczającą rzeczywistość.

Kategorie wiekowe: ,
Wydawnictwo:
Format: , , , ,
Atrakcyjność treści
Poziom edytorski
OCENA
"Dolina niesamowitości" to świetnie napisana diagnoza Doliny Krzemowej. Mimo że jest to książka bardzo osobista, w żadnej mierze nie można jej odmówić uniwersalizmu. Opowiadając o pracy w kilku różnych firmach, tak naprawdę autorka mówi o kulturze hi-techu i jej wpływie na otaczającą rzeczywistość.

Autor

Z wykształcenia archeolog klasyczny. Z natury miłośnik nauki i literatury popularnonaukowej (szczególnie biologicznej i fizycznej). Z potrzeby człowiek zainteresowany kwestiami edukacji oraz upowszechniania nauki. Współautor raportu "Dydaktyka cyfrowa epoki smartfona. Analiza cyfrowych aspektów dydaktyki gimnazjum i szkoły średniej"
Google+