Człowiek.Biografia

Człowiek.Biografia

Nominacja w konkursie Mądra Książka Roku 2015

Autor: Robin Dunbar

  • Seria/cykl wydawniczy: –
    Wydawnictwo: Copernicus Center Press
    Data wydania: 2015
    ISBN 978-83-7886-178-2
  • Wydanie: papierowe
    Oprawa: twarda
    Liczba stron: 416
Jak to się stało, że jedna z małp przeszła tak niezwykłą drogę od lasów tropikalnych Afryki po współczesne globalne społeczeństwo informacyjne?

Książka Robina Dunbara doskonale łączy ze sobą naukową precyzję i wielki talent narratorski autora, dzięki czemu przedstawiona w niej opowieść jest nie tylko wiarygodna, ale przede wszystkim fascynująca i pobudzająca do myślenia.

Człowiek. Biografia przedstawia epokę „przed historią” – najbardziej tajemniczy, ale przy tym kluczowy fragment opowieści o człowieku.

Historia ewolucji człowieka fascynuje nas jak żadna inna: zdajemy się posiadać niedającą się zaspokoić ciekawość tego, kim jesteśmy i skąd pochodzimy. Tradycyjnie, historię tę opowiada się przy pomocy kości i kamieni, które składają się na zapis archeologiczny. Zwykle tylko one mogą nam dostarczyć poczucia pewności. A przecież kamienie i kości wytyczają zaledwie peryferia faktycznego terytorium, na którym odbyła się ewolucja człowieka, czyli obszaru przemian społecznych i umysłowych, które, krok za krokiem, dały początek współczesnym ludziom.

To właśnie tutaj rodzą się naprawdę wielkie pytania: Co znaczy „być człowiekiem”? I w jaki sposób staliśmy się tym, czy jesteśmy?

Robin Dunbar CCP, http://www.ccpress.pl/produkt/Czlowiek._Biografia_244

Robin Dunbar przeprowadza czytelników przez cztery główne etapy ewolucji człowieka. W kręgu jego zainteresowań znajdują się głównie przemiany anatomiczne. Piąty etap był rewolucyjny, ponieważ przesunął środek ciężkości w ewolucji ludzi. Przemiany biologiczne ustąpiły pierwszeństwa kulturze. Około 12 000 lat temu zaczęły się rodzić mentalnie nierozerwalne więzy pokrewieństwa, język i kultura. O ile pierwsze rozdziały, poświęcone rozwojowi biologicznemu ludzi, czyta się ciągiem, czytelnik otrzymuje tezy i dowody, które tworzą związek przyczynowo skutkowy, ciąg pewnych wydarzeń i ich wynik; to ostatni przynosi dużą dawkę wątków, którym należy poświęcić więcej uwagi. Pobudza do refleksji. Okazuje się, że nasze ciało, które zmieniało się ze względu na przyczyny zewnętrzne, wpłynęło na nasz rozum i nasze myśli. Jesteśmy tym, kim jesteśmy, ponieważ setki tysięcy lat ewolucji odcisnęły piętno na wszystkich z nas i każdym z osobna. Jest to niesamowite. Wręcz niebywałe.

Dunbar zaczyna swoją dywagację, już na początku stawiając pytania, na które będzie chciał odpowiedzieć w książce, przedstawia też dwa niezbędne narzędzia, za pomocą których będzie to robił – hipoteza mózgu społecznego oraz budżetu czasowego. Aby uniknąć nieporozumień terminologicznych oraz nieładu pojęciowego, wyjaśnia różnice między hominidami i homininami, tłumaczy również dlaczego wielkie małpy nie są w stanie żyć z dala od równika, nakreśla ramy pięciu etapów ewolucji człowieka, które doprowadziły nas (ludzi) do miejsca, w którym się teraz znajdujemy. Odpowiada również na pytanie, w jaki sposób język, ogień oraz obróbka termiczna pozwoliły naszym przodkom podróżować, organizować się i rozwijać wyrafinowane sposoby rozumowania, a w końcu stać się anatomicznie współczesnymi ludzi. Przy okazji próbuje również zgłębić tajemnicę nagłego wymarcia Neandertalczyków, którzy – w przeciwieństwie do popularnego mitu – ewoluowali i byli bardzo inteligentni, a jednak wymarli, podczas gdy gatunek homo sapiens przetrwał. Dunbar w swojej w próbie określenia rozwoju kulturowego naszych przodków zarówno studiuje zapis kopalny jak też nakreśla podobieństwa między współczesnymi ludźmi i małpami człekokształtnymi.

W tym miejscu należy wspomnieć o pracy, którą wykonał Łukasz Lamża przy przekładzie tej książki na język polski. We wstępie wspomina o tym, że nie mały problem sprawiło mu odpowiednie tłumaczenia słów: ape i monkey, które mają w języku angielskim inny zakres znaczeniowy niż polskie: małpa. Sam Dunbar używał w swojej książce słowa małpa raz potocznie a raz konkretnie. Lamża wprowadził też czytelnika w organizację systematyki biologicznej (czyli podział na rząd, gromadę, rodzinę itd.). Było to swego rodzaju wprowadzenie do wprowadzenia, dzięki temu narracja jest przejrzysta, zarówno autor jak i tłumacz dołożyli wszelkich starań, aby lektura książki była bezproblemowa. I to się udało.

W miarę postępu narracji Dunbara staje się jasne, że choć tzw. „brakujące ogniwo” teorii ewolucji wciąż nie zostało odnalezione, to istnieje naprawdę wielka ilość dowodów dostępnych, z których można zrekonstruować historię ewolucji człowieka. Nigdy nie będziemy znać dokładnej daty określającej, kiedy zostało wypowiedziane pierwsze słowo ani lokalizacji i źródła pierwszego sztucznego ognia. Wiemy natomiast, kiedy mózg, fizjologia oraz zmiany behawioralne uczyniły te rzeczy możliwymi. Na przykład ogień oraz stopniowo wydłużający się dzień poprawiły wydajność żywienia, czyniąc mięso zarówno bardziej strawnym i bardziej odżywczym, zmniejszając ilość pożywienia wymaganego do przetrwania i ilość czasu wymaganą dla pozyskiwania i odżywiania, tym samym pozostawiając więcej czasu na życie towarzyskie. Kiedy już liczebność grup ludzi się rozszerzyła, rozwinął się nowy model społeczeństwa – ludzie zaczęli łączyć się w pary. Dunbar do tego tematu podszedł bardzo analityczne. Na przestrzeni kilkunastu stronic tłumaczył, dlaczego według niego mężczyźni – samce, którzy z natury dążą do zapłodnienia jak największej liczby samic, zaczęli cenić związki, w których mieli być wierni tylko jednej kobiecie. Nie zastanawiając się nad tym dogłębnie, monogamia nie jest efektywna pod względem zapewnienia przetrwania gatunku, jednakże jest całkowicie uzasadniona ewolucyjnie. Mniej więcej w tym samym czasie ludzie zaczęli tworzyć rzeczy, które ostatecznie czynią nas ludźmi – kulturę i sztukę.

Książka Dunbara daje wgląd w to, kim (czym) jesteśmy, skąd się wywodzimy i dlaczego robimy to, co robimy. A nie wszystko jest takie, jakim nam się wydaje. Najbardziej w całej książce zdziwiła mnie wyłożona przez autora teoria mówiąca o pierwotnym zastosowaniu języka. Jeśli wydaje Wam się, że język służy przede wszystkim do porozumiewania się, przekazywania wiedzy, że jego pierwszym zastosowaniem było wydawanie poleceń, a przez to zwiększenie efektywności wspólnych polowań, to przyjdzie nam się zawieść. Jak się okazuje pierwotnym zastosowaniem języka było… plotkowanie. Jednakże bez obaw, Dunbar nie zmienia swojej książki w zbiór anegdot i ciekawostek. Jest to w pełni wartościowa i merytoryczna lektura.

Kategorie wiekowe: ,
Wydawnictwo:
Format:
Wartość merytoryczna
Poziom edytorski
Atrakcyjność treści
OCENA
Robin Dunbar tym razem w swojej książce skupia się na znaczeniu czasu oraz języka dla ewolucji człowieka. Od zawsze ludzie mieli (i mają nadal) za mało czasu, dlatego od zarania dziejów musieli ostrożnie gospodarować każdą minutą, ponieważ może się ona okazać kluczowa dla przetrwania. Kluczowa dla przetrwania okazała się również umiejętność mowy. Jak się okazuje język nie służył pierwotnie - jak moglibyśmy przypuszczać - prostemu przekazywaniu informacji.

Autor

Absolwent filologii polskiej. Zgodnie z wykształceniem pracuje w Ubezpieczeniach. Uwielbia Metallikę, poezję Herberta, Miłosza i Szymborskiej oraz prozę Camusa i Vargasa-Llosy. Literatura piękna, filozofia, teatr oraz muzyka to jego pasje. Współpracuje z kilkoma portalami literackimi oraz jednym teatralnym.
Inline
Inline
Google+