Drugi mózg

Drugi mózg

Autor: R. Douglas Fields

  • Tłumaczenie: Katarzyna Dzięcioł
    Tytuł oryginału: The Other Brain
    Seria/cykl wydawniczy: Na ścieżkach nauki
    Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
    Data wydania: 2011
    ISBN 978-83-7648-649-9

  • Wydanie: papierowe
    Oprawa: miękka
    Liczba stron: 416

Stoimy u progu nowego pojmowania funkcji mózgu, które zmienia zakorzenione od wieku schematy myślenia, zwłaszcza dotyczące roli neuronów w mózgu.

W latach 90. ubiegłego wieku stłoczeni przed ekranami komputerowymi naukowcy śledzili informacje przekazywane sobie przez dziwne komórki mózgowe z pominięciem neuronów i bez użycia impulsów elektrycznych. Neurobiolodzy zakładali, że informacje przepływają w mózgu wyłącznie przez neurony przy użyciu elektryczności. W rzeczywistości zaledwie 15 procent komórek naszego mózgu jest neuronami. Pozostałą grupa komórek mózgowych – zwanych komórkami glejowymi – uchodziła uwadze naukowców, którzy brali je za pozbawiony znaczenia wypełniacz między elektrycznymi neuronami. Nazywano je „komórkami sprzątającymi”. Poniżone do roli komórkowych służących komórki glejowe były przez długie stulecie po ich odkryciu całkowicie lekceważone.

W chwili obecnej naukowcy zszokowani są wiadomością, że komórki te potrafią się między sobą komunikować. Poglądy naukowców na pracę mózgu zatrzęsły się aż po fundament w wyniku odkrycia, że komórki te nie tylko potrafią wykryć aktywność elektryczną przepływającą przez obwody neuronalne, ale również ją nadzorować.

Jak te nowe odkrycia zmienią nasze poglądy na pracę umysłu? Czy zapuszczając się w ten nowy wymiar mózgu, rozwiążemy tajemnice zaburzeń tej pracy w chorobach psychicznych i neurologicznych? Czy poszukiwania przyniosą nam odpowiedź na pytanie, jak naprawić mózg po urazie czy uszkodzeniu w wyniku choroby?

Odkrycie komórek glejowych – „drugiego mózgu” jest zorzą poranną, która oświetla każdy aspekt nauki o mózgu dotykając równocześnie wszystkich pracujących nad nim badaczy.

„Drugi mózg” przenosi nas do laboratoriów, gdzie dokonywane są ważne odkrycia i pokazuje nam, jak naukowcy dowiadują się, że komórki glejowe występują w różnych postaciach i pełnią różnorakie funkcje. Jest to historia badań nad komórkami glejowymi od ich zarania, aż po najnowsze odkrycia, która przekazuje czytelnikowi znacznie pełniejszą wiedzę na temat pracy mózgu oraz ukazuje kierunki, którymi najprawdopodobniej pójdzie neurobiologia i medycyna. Wydawnictwo Prószyński i S-ka, http://http://www.proszynski.pl

W polskich kinach króluje obecnie „Lucy”, najnowszy film Luca Bessona. Główna bohaterka wystawiona na działanie eksperymentalnego narkotyku zyskuje nadnaturalne zdolności. Dzieje się tak dlatego, że zaczyna ona wykorzystywać więcej niż 10 procent swojego mózgu. Strach pomyśleć, co się stanie, gdy zacznie wykorzystywać pełne 100%. Nie raz pewnie słyszeliście o granicy 10%, nieprzekraczalnej dla nas, zwykłych śmiertelników. No, chyba, że kupimy któryś z licznych przewodników, których autorzy przekonują nas, że nam w tym pomogą. Problem tylko w tym, że to tylko pseudonaukowy mit, o czym czytelnicy Mądrych Książek zapewne doskonale wiedzą. Możemy, co prawda, poprawić jakość pracy swojego mózgu, nie ilość wykorzystywanej tkanki.

Ale co, jeśli usłyszałbyś, Drogi Czytelniku, że badania mózgu skupione były do tej pory głównie na zaledwie jego 15 procentach? Czy uwierzyłbyś w to? Do takiej tezy próbuje przekonać nas R. Douglas Fields, który napisał książkę Drugi mózg. Rewolucja w nauce i medycynie. Autor ten jest neurobiologiem i pracuje na co dzień w prowadzonym na Uniwersytecie Maryland w Baltimore Programie Neurobiologii i Nauk Kognitywnych. Skąd owo 15 procent? Otóż myśląc o mózgu mamy zazwyczaj na myśli komórki nerwowe. Tkanka nerwowa złożona jest jednak nie tylko z neuronów, ale również z gleju. Według Fieldsa komórki te były do tej pory ignorowane i nie interesowano się nimi w stopniu, na jaki zasługują.
Otrzeźwienie przyszło wraz z odkryciem, że komórki glejowe nie tylko wspomagają neurony i wykrywają ich aktywność elektryczną, ale również je nadzorują. Odkrycie to pociągnąć może za sobą doniosłe skutki zarówno dla zrozumienia funkcjonowania mózgu, jak i dla medycyny. Okazać się może, że wiele chorób, które uważane były za efekt nieprawidłowego funkcjonowania neuronów, jest skutkiem defektów komórek glejowych.

Podróż w krainę gleju autor książki rozpoczyna od przedstawienia nam historii neurobiologii, szczególnie zwracając uwagę na badania nad glejem. Punktem wyjścia są rozważania nad wyjątkowością mózgu Einsteina. Później Fields cofa się nieco w czasie i prezentuje nam całą plejadę naukowców, którzy przyczynili się do rozwoju tej dziedziny, rozpoczynając naturalnie od Santiago Ramóna i Cajalla. Dalej autor przedstawia szereg kwestii takich, jak choroby neurodegeneracyjne, uzależnienia czy starzenie się z punktu widzenia funkcjonowania komórek glejowych. Właśnie część dotycząca chorób jest chyba najbardziej interesująca w całej książce. Autor przekonuje nas, że wiele nieuleczalnych dziś chorób, w tym psychicznych, wynikać może z nieprawidłowego działania gleju. Nietrudno jednak odnieść wrażenie, że wiele z tego, co pisze, to spekulacje oparte na niezbyt solidnych podstawach. Niemniej jednak przedstawiona w książce perspektywa jest na pewno fascynująca i warta poznania.

Drugi mózg daje nam niepowtarzalną szansę zapoznania się z komórkami glejowymi, częścią tkanki nerwowej, która choć przeważa liczebnie nad neuronami, nie została do tej pory doceniona zarówno przez naukowców jak i popularyzatorów nauki. Część materiału zawartego w książce ma charakter wysoce spekulatywny i w najbliższych latach – wraz z kolejnymi odkryciami – może się zdezaktualizować. Skoro jednak fizykom nie odmawiamy prawa do wybiegania daleko od ustalonych faktów, w publikacji popularnonaukowej możemy pozwolić na to również neurobiologom. Przynajmniej dopóki granica między faktami a spekulacją jest wyraźnie zaznaczona.

Kategorie wiekowe: ,
Wydawnictwo:
Format:
Wartość merytoryczna
Atrakcyjność treści
Poziom edytorski
OCENA
Drugi mózg daje nam niepowtarzalną szansę zapoznania się z komórkami glejowymi, częścią tkanki nerwowej, która, choć przeważa liczebnie nad neuronami, nie została do tej pory należycie doceniona zarówno przez naukowców jak i popularyzatorów nauki. Część materiału zawartego w książce ma charakter wysoce spekulatywny i w najbliższych latach – wraz z kolejnymi odkryciami – może się zdezaktualizować. Skoro jednak fizykom nie odmawiamy prawa do wybiegania daleko od ustalonych faktów, w publikacji popularnonaukowej możemy pozwolić na to również neurobiologom. Przynajmniej dopóki granica między faktami a spekulacją jest wyraźnie zaznaczona.

Autor

Z wykształcenia archeolog klasyczny. Z natury miłośnik nauki i literatury popularnonaukowej (szczególnie biologicznej i fizycznej). Z potrzeby człowiek zainteresowany kwestiami edukacji oraz upowszechniania nauki. Współautor raportu "Dydaktyka cyfrowa epoki smartfona. Analiza cyfrowych aspektów dydaktyki gimnazjum i szkoły średniej"
Google+