Ewolucja jest faktem

Ewolucja jest faktem

Autor: Jerry A. Coyne

  • Tłumaczenie: Wiesław Studencki, Marcin Ryszkiewicz
    Tytuł oryginału: Why Evolution Is True
    Seria/cykl wydawniczy: Na ścieżkach nauki
    Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
    Data wydania: 2009
    ISBN 978-83-7648-272-9

  • Wydanie: papierowe
    Oprawa: miękka
    Liczba stron: 304

„Ewolucja jest faktem” to zwięzłe i zrozumiałe podsumowanie faktów potwierdzających ewolucję darwinowską. Naukowcy ciągle odkrywają gatunki znajdujące się w trakcie podziału, obserwują jak dobór naturalny zmienia na naszych oczach rośliny i zwierzęta, a także znajdują coraz to nowe skamieniałości, dzięki którym można uchwycić zmiany zachodzące w przeszłości: dinozaury z zaczątkami piór, ryby, którym wyrosły kończyny. Podkreślając „nieusuwalne piętno” procesów zaproponowanych przez Darwina, Jerry A. Coyne dowodzi, że ewolucja to coś więcej niż teoria: to fakt. Fakt, w którego istnienie nie może wątpić żaden otwarty umysł.

Napisałem kiedyś, że kto nie wierzy w ewolucję, musi być głupcem, szaleńcem lub ignorantem i ostrożnie dodałem, że ignorancja nie jest przestępstwem. Powinienem teraz uaktualnić to stwierdzenie. Kto nie wierzy w ewolucję, musi być głupcem, szaleńcem, albo nie czytał Jerry’ego A. Coyne’a.
Richard Dawkins, autor książki „Bóg urojony”
Wydawnictwo Prószyński i S-ka, http://www.proszynski.pl/

Gdyby ktoś zaczął głosić tezę o tym, że Ziemia jest płaskim dyskiem, który na swoich barkach niosą cztery słonie, uznalibyśmy go za wariata lub, co najwyżej, kiepskiego trolla. W sondażach taki pogląd o płaskości naszej planety mieściłby się pewnie w granicach błędu statystycznego. Tymczasem, istnieje naukowa teoria, która dokonała rewolucji w naszym rozumieniu świata, a mimo to, nawet w krajach, gdzie powszechna edukacja jest standardem od dawna, nie akceptuje jej znaczna część populacji. Teorią tą jest oczywiście darwinowska teoria ewolucji. Żeby nie być gołosłownym, przytoczę trochę danych statystycznych. Akceptacja tezy, że człowiek jest wynikiem biologicznej ewolucji i powstał z innych gatunków w Stanach Zjednoczonych sięga zaledwie 40%. A mówimy tu o kraju, który od wielu już lat dominuje w kategorii przyznanych Nagród Nobla. Nawet w państwach, w których przyjęcie ewolucji za fakt jest najbardziej powszechne – Islandii, Danii, Szwecji, Francji czy Japonii – jej akceptacja oscyluje wokół 80%. W Polsce jest niestety nieco gorzej. Dane z 2008 roku pokazują, że jeden na trzech Polaków nie uznaje biologicznej ewolucji człowieka za ustalony naukowo fakt. Ba, przypomnieć muszę, że mieliśmy w naszym kraju wiceministra edukacji, który publicznie wypowiadał się przeciw ewolucji i chciał do szkół wprowadzić nauczanie kreacjonizmu. Na szczęście te czasu już minęły i miejmy nadzieję, że już nie wrócą.

Nieustające ataki religijnych fundamentalistów na teorię ewolucji skutkują potrzebą jej nieustannego bronienia. Jednym z zagorzałych jej obrońców jest znany również w Polsce biolog ewolucyjny i bloger Jerry Coyne, autor książki Ewolucja jest faktem.
Ewolucja jest faktem pomyślana została jako odpowiedź na szereg zarzutów i wątpliwości, które stawiają kreacjoniści. Książkę podzielić można na dwie części. W pierwszej, Coyne systematycznie omawia wszystkie najważniejsze dowody świadczące za ewolucją. W drugiej, przedstawia mechanizmy działania tego procesu.

Omawianie dowodów stojących za ewolucją autor rozpoczyna od zapisu kopalnego, który świadczy nie tylko o tym, że żyjące na Ziemi organizmy nie pojawiły się w tym samym momencie, lecz stopniowo się różnicowały, ale przy okazji prezentuje ogromną skalę czasową tego procesu. No dobrze, mówią kreacjoniści, drobne zmiany są możliwe, ale co z makroewolucją, tj. powstawaniem nowych rodzajów, rodzin czy rzędów? Odpowiedzią autora Ewolucji… jest przytoczenie szeregu brakujących ogniw, takich jak Tiktaalik czy Mikroraptor. Od skamielin Coyne przechodzi następnie do wciąż żyjących organizmów i rozpisuje się na temat narządów szczątkowych oraz atawizmów. Wśród tych ostatnich wymienia fascynujące przykłady pojawiania się szczątkowych tylnych nóg u wielorybów, trójpalczastych koni czy ogonów u ludzi. W dalszej kolejności autor zajmuje się też embriologią. Później przechodzi do zagadnień związanych z rozprzestrzenieniem geograficznym życia na Ziemi, które również dowodzi prawdziwości darwinowskiej ewolucji.

W drugiej części książki Coyne zajął się dość wyczerpującym przedstawieniem mechanizmów działania ewolucji, tj. przede wszystkim doboru naturalnego i doboru płciowego. Kończy zaś odpowiedzią na pytanie, czy my, ludzie nadal ewoluujemy.

Momentami brak może książce lekkości, ale niewiele jest takich chwil, kiedy zrozumienie wywodu nastręcza jakichkolwiek trudności. Tradycyjnie nie zachwycają umieszczone w polskim wydaniu ilustracje. O ile utrzymane w odcieniach szarości rysunki są dość czytelne, to na czarno-białych zdjęciach skamieniałości trudno dostrzec ważne szczegóły. Warto pochwalić natomiast tłumaczy, którzy kilka razy uzupełniają i precyzują wywody autora.

Zrozumienie i uzyskanie powszechnej akceptacji dla teorii ewolucji powinno być jednym z głównych celów środowiska naukowego. Dlaczego? Bo jak powiedział pionier połączenia teorii darwinowskiej z genetyką, Theodosius Dobzhansky: Nic w biologii nie ma sensu jeśli jest rozpatrywane w oderwaniu od ewolucji. Ewolucja jest faktem to sprawie napisany traktat o jednej z najważniejszych teorii naukowych w historii ludzkości. Może stanowić doskonałe uzupełnienie szkolnych lekcji poświęconych temu tematowi i pozwolić zgłębić teorię, która w programach nauczania zdaje się być na marginesie.

Kategorie wiekowe: ,
Wydawnictwo:
Format:
Wartość merytoryczna
Atrakcyjność treści
Poziom edytorski
OCENA
Zrozumienie i uzyskanie powszechnej akceptacji dla teorii ewolucji powinno być jednym z głównych celów środowiska naukowego. Dlaczego? Bo jak powiedział pionier połączenia teorii darwinowskiej z genetyką, Theodosius Dobzhansky: Nic w biologii nie ma sensu jeśli jest rozpatrywane w oderwaniu od ewolucji. Ewolucja jest faktem to sprawie napisany traktat o jednej z najważniejszych teorii naukowych w historii ludzkości. Może stanowić doskonałe uzupełnienie szkolnych lekcji poświęconych temu tematowi i pozwolić zgłębić teorię, która w programach nauczania zdaje się być na marginesie.

Autor

Z wykształcenia archeolog klasyczny. Z natury miłośnik nauki i literatury popularnonaukowej (szczególnie biologicznej i fizycznej). Z potrzeby człowiek zainteresowany kwestiami edukacji oraz upowszechniania nauki. Współautor raportu "Dydaktyka cyfrowa epoki smartfona. Analiza cyfrowych aspektów dydaktyki gimnazjum i szkoły średniej"
Google+