Ewolucja piękna. Jak darwinowska teoria wyboru partnera kształtuje świat zwierząt i nas samych

Ewolucja piękna. Jak darwinowska teoria wyboru partnera kształtuje świat zwierząt i nas samych

Autor: Richard O. Prum

  • Tłumaczenie: Krzysztof Skonieczny
    Tytuł oryginału: The Evolution of Beauty: How Darwin’s Forgotten Theory of Mate Choice Shapes the Animal World – and Us
    Wydawnictwo: Copernicus Center Press
    Data wydania: 2019
    ISBN: 978-83-7886-421-9
  • Wydanie: papierowe
    Oprawa: twarda
    Liczba stron: 438

Bestseller  „New York Timesa” i „Wall Street Journal”

Finalistka Nagrody Pulitzera

Wśród konserwatywnych uczonych XIX-wiecznej Europy pojęcie doboru płciowego – jednego z dwóch głównych mechanizmów selekcyjnych wskazanych przez Darwina – nie zdobyło tak wielkiego uznania, jak idea doboru naturalnego. Jednak współczesne badania nie pozostawiają wątpliwości – dobór płciowy jest potężnym mechanizmem selekcyjnym, który zaszczepił zwierzętom poczucie piękna.

Richard O. Prum przez trzydzieści lat badał spektakularne wytwory doboru płciowego u tropikalnych ptaków – od błyszczących ogonów i barwnych ornamentów, aż po niezwykłe zachowania godowe, takie jak budowanie „altanek” służących jako miejsca schadzek, czy wykonywanie pieśni godowych za pomocą… skrzydeł. Prum pokazuje świat, w którym bardziej liczy się skuteczność zalotów niż bezpieczeństwo przed drapieżnikami.

Ewolucja piękna przywraca kluczowe miejsce w przyrodzie doborowi płciowemu, zgodnie z oryginalnym poglądem Darwina. Stawia również pytania o przebieg ewolucji ludzkiej seksualności i tego, w jaki sposób dobór płciowy ukształtował naszą naturę.

Fascynujący wykład dotyczący piękna i doboru partnera u ptaków i innych zwierząt. Będziecie zdumieni wszystkimi dziwnymi rzeczami, które ptaki robią, by zdobyć partnerów. Dowiecie się także, dlaczego zarówno mężczyznom, jak i kobietom rosną włosy pod pachami, dlaczego męskie penisy pozbawione są kości występującej powszechnie u innych ssaków, i co naprawdę wydarzyło się w Rajskim Ogrodzie. – Jared Diamond, antropolog, autor książki Trzeci szympans

Życie to nie tylko ponura żądza przetrwania. Życie to także bujne formy i zachowania – ekstrawaganckie upierzenie i dziwaczne rytuały zalotów. Prum zabiera nas w ten zachwycający świat, by odkryć fascynującą ideę: że piękno odgrywa kluczową rolę w historii życia.„The New York Times”Copernicus Center Press, http://www.ccpress.pl

Richard Prum jest profesorem ornitologii ewolucyjnej, sam o sobie mówi, że jest ornitologiem z szerokim spektrum zainteresowań na różne tematy, w tym filogenezy, behawioryzmu, doboru naturalnego. Jest to o tyle istotne, że swoją książkę, finalistę Nagrody Puiltzera w kategorii non-fiction za rok 2018 oraz Książkę roku 2017 według New York Timesa, pisze właśnie z punktu widzenia ornitologa. Nie tylko ornitologa ale przede wszystkim wielkiego miłośnika ptaków. Na podstawie obserwacji tych stworzeń wpierw stawia a następnie broni (udanie) tezę, że Piękno się zdarza. Co to znaczy? O tym w kolejnych akapitach.

Nieco ponad dziesięć lat po opublikowaniu książki O powstawaniu gatunków, w której opisał swoją teorię doboru naturalnego ukształtowaną przez „przetrwanie najlepiej przystosowanych”, Darwin opublikował kolejny traktat – O pochodzeniu człowieka i doborze w odniesieniu do płci. Rozwinął w nim swoją myśl, o której zaledwie wspomniał w O powstawaniu…. Myśl ta zakłada, że czasami u organizmów rozmnażających się płciowo pojawia się inny rodzaj selekcji niż dobór naturalny: zwierzęta wybierają partnerów, którzy nie są najlepszymi dostępnymi kandydatami, ale są najbardziej atrakcyjnymi lub pociągającymi. Innymi słowy, czasami natura w miejsce idei: „przetrwają najlepiej przystosowani” proponuje: „przetrwają najpiękniejsi”.

Idea ta spotkała się z chłodnym przyjęciem i krytyką. Alfred Russel Wallace, St. George Mivart oraz inni pierwsi ewolucjoniści traktowali dobór naturalny jako jedyną siłę w ewolucji i nadali selekcji seksualnej rolę jedynie pomocniczą. Argumentowano, że dobór płciowy opiera się na rozpoznawaniu znaków zdolności do przetrwania, co na przykład u ptaków miało mieć odzwierciedlenie w bogatej ornamentacja u samców, zapowiadającej lepsze zdrowie a tym samym dobór płciowy miał być częścią naturalnego. O ile mi wiadomo nawet dzisiaj jest traktowana jako młodsza i – nomen omen – brzydsza siostra tej pierwszej, która już została uznana za najbardziej kuszącą i ponętną. Podniesienie rangi doboru płciowego zagroziłoby idei doboru naturalnego jako jedynej prawdziwej i wszechmocnej siły kształtującej życie – siły twórczej potężnej i skoncentrowanej.

Teoria nazwana przez Pruma modelem „Piękno się zdarza” próbuje wyjaśnić, dlaczego samce często stawiają na estetykę w trakcie zalotów. Selekcja seksualna, jak mówi Prum, jest jakościowo odmienna od doboru naturalnego. Miałby to być proces, w którym partnerzy (a w zasadzie samice; jest to teoria o zdecydowanie feministycznym ukierunkowaniu) przejawiają arbitralne preferencje pewnych cech. Piękno i pożądanie są siłami dynamicznymi, a te cechy u samców, które samice preferują przy wyborze partnerów, szybko ewoluują. Każdy gatunek rozwija swój własny standard piękna, dzięki któremu wybiera partnerów. Prum opisuje liczne przykłady ewolucji ptaków, w których ewoluujące cechy wydają się przeczyć doborowi indywidualnej zdolności przetrwania. Jako przykłady podaje ozdobne pióra u samca Wielkiego Argusa, tańce godowe samca Manakina, czy też wzorce lotu tegoż. U przedstawicieli tego gatunku skrzydła pełnią rolę instrumentu, na którym ptak wygrywa melodie godowe (sam nie „śpiewa”) i przez to jest ono słabiej przystosowane do lotu. We wszystkich tych przykładach atuty, którymi szczycą się samce przed samicami mogą wpływać negatywnie na prawdopodobieństwo przetrwania na przykład podczas ataku drapieżnika. Nie trzeba zresztą szukać aż tak egzotycznych przypadków, wystarczy przywołać przykład pawia, którego okazały i piękny, a przy tym niezwykle ciężki ogon sprawia, że staje się on podatny na ataki.

Prum powtarza za Darwinem, że wybór partnera seksualnego jest zakorzeniony w estetyce; nie jest powiązany z funkcjonalnością. Ozdoby i tańce ewoluują nie dlatego, że sygnalizują dobre geny, ale dlatego, że zwierzęta (samice) po prostu je lubią. Nie są przy tym obiektywnie informujące; są subiektywnie atrakcyjne. Ten samoorganizujący się proces sam w sobie prowadzi do wykształcenia standardu piękna bez żadnych korzyści adaptacyjnych; potomstwo dziedziczy nie tylko same te cechy, ale także preferencje dla nich, co prowadzi do niekontrolowanej koewolucji. Selekcja osiągnie pewien poziom piękna samego w sobie, przy braku jakichkolwiek korzyści adaptacyjnych lub nawet pomimo niekorzystnej adaptacji. Ta idea nie jest ideą antropomorficzną; Prum twierdzi, że zwierzęta ewoluowały, aby były piękne dla siebie wzajemnie, a nie dla ludzi. Choć niejednokrotnie jest tak, że ludzie pozostają pod wrażeniem urody samych zwierząt, zachwycamy się przecież pięknem natury. Czy to oznacza, że istnieje jakiś uniwersalny kod piękna? Być może.

Jakkolwiek autor największą fascynację przejawia w stosunku do ptaków, to nie opiera swojej argumentacji ograniczając się wyłącznie na ewolucji tej grupy zwierząt. W późniejszych rozdziałach bada cechy wyboru partnera w ewolucji naczelnych, aczkolwiek stanowi jednak bardziej uzasadnienie i przyczynek dla dalszych badań niż wyczerpanie tematu. Pożądanie oraz zachowania kobiet i mężczyzn ewoluowały, co prowadziło do wyraźnych wtórnych cech płciowych, przedłużonego seksu, różnorodności seksualnej i rozprzęgania płci i płodności. Poglądy Pruma na dobór płciowy mogą dać uzasadnienie dla monogamii jako dominującej formy związków w ludzkich społecznościach, kobiecego orgazmu i zdolności seksualnych poza okresem płodności ale też homoseksualizmu.

Cała selekcja seksualna w świetle tego, co mówi Prum ma być kształtowana przez konflikty między anatomią męską i żeńską. Prum twierdzi, że gatunki mają tendencję do ewolucji w kierunku jednej z dwóch odpowiedzi na ten konflikt. Jedną z ewolucyjnych odpowiedzi jest to, że samce czy też mężczyźni używają większych rozmiarów, by kontrolować lub zmuszać kobietę i ograniczać jej władzę nad tym, czy z kim i jak często będą parzyć się i rozmnażać. Podejście to jest powszechne u wielu gatunków kaczek i goryli, których dominujące samce używają groźby użycia siły, by zapewnić sobie wyłączny dostęp do samic w swoich grupach i często mordują potomstwo ich poprzedników. Inną ewolucyjną odpowiedzią jest droga estetyczna – rozwiązanie różnic między potrzebami i pragnieniami mężczyzn i kobiet poprzez zachowania i rytuały, które respektują priorytety drugiej płci i ich decyzje dotyczące ich realizacji.

Książka jest naprawdę interesującą i bardzo dobrze napisana, momentami humorystyczna. przedstawione w niej zachowania ptaków są doprawdy fascynujące i niejednokrotnie tak zagadkowe czy też wręcz dziwne, że aż chce się czytać dalej, w oczekiwaniu na kolejną porcję jeszcze bardziej dziwnych faktów. Tym nie mniej uważam, że autor poszedł nieco za daleko oddzielając od siebie całkowicie dobór naturalny i dobór płciowy. W swojej istocie naturalna historia piękna i pożądania – swoisty miks biologii ewolucyjnej, filozofii i socjologii, zmieszany w maszynie doświadczenia Pruma jako obserwatora ptaków – sam osobiście widział około jedna trzecią spośród 10 000 znanych gatunków.

Wydawnictwo:
Format:
Wartość merytoryczna
Poziom edytorski
Atrakcyjność treści
OCENA
Richard Prum, profesor ornitologii ewolucyjnej, przedstawia pewną tezę dotyczącą doboru u różnych gatunków. Tezę tę nazwał "Piękno się zdarza". Jakkolwiek to brzmi, należy pamiętać, że jako pierwszy opisał ją już Karol Darwin, jest to teoria doboru seksualnego, która została przedstawiona światu zaraz po teorii doboru naturalnego. Teza ta zakłada, że u organizmów rozmnażających się płciowo niekiedy pierwszeństwo przed wyborem najlepszego partnera obejmuje wybór partnera najbardziej atrakcyjnego, najpiękniejszego.

Autor

Absolwent filologii polskiej. Zgodnie z wykształceniem pracuje w Ubezpieczeniach. Uwielbia Metallikę, poezję Herberta, Miłosza i Szymborskiej oraz prozę Camusa i Vargasa-Llosy. Literatura piękna, filozofia, teatr oraz muzyka to jego pasje. Współpracuje z kilkoma portalami literackimi oraz jednym teatralnym.
Google+