Gen. Ukryta historia

Gen. Ukryta historia

Autor: Siddhartha Mukherjee

  • Tłumaczenie: Jan Dzierzgowski
    Tytuł oryginału: The Gene: An Intimate History
    Wydawnictwo: Czarne
    Data wydania: 2017
    ISBN 978-83-8049-493-0
  • Wydanie: papierowe, ebook (mobi, epub)
    Oprawa: twarda
    Liczba stron: 600
Anemia sierpowata, hemofilia, wodogłowie normotensyjne, pląsawica Huntingtona, mukowiscydoza oraz cały szereg innych chorób skłoniły autora – laureata Nagrody Pulitzera za Cesarza wszech chorób – do zadania pytania, co otrzymaliśmy w spadku od przodków. Bo jeśli spojrzymy na ludzi z punktu widzenia genetyki, to okaże się, że wszyscy jesteśmy dziećmi jednej matki – mitochondrialnej Ewy. Dlaczego więc, będąc tak podobni, tak bardzo się różnimy? fragment opisu wydawcy

W 1901 roku William Bateson – twórca określenia „genetyka” – pisał, że odszyfrowanie praw dziedziczności zapewne bardziej zmieni ludzki sposób patrzenia na świat i panowania nad naturą niż jakiekolwiek inne wyobrażalne obecnie postępy w nauce. Dziś, ponad 100 lat później, trudno nie zgodzić się z człowiekiem, którego nazywano buldogiem Mendla. Postępy genetyki i wyrosłej z niej inżynierii genetycznej zmieniły nasze myślenie o tym, kim jesteśmy, skąd przychodzimy i dokąd zmierzamy.

Książka Gen. Ukryta historia to świadectwo historii tej dziedziny wiedzy i żywa opowieść o ludziach dokładających kolejne cegiełki do potężnego gmachu, który podziwiać możemy dziś. Siddhartha Mukherjee, laureat Pulizera za swoją poprzednią książkę Cesarz wszech chorób: Biografia raka, nie poprzestaje jednak na tym. Opowiada on również o czarnych kartach historii, gdy wiedza o dziedziczeniu stała się podstawą dla usprawiedliwiania potwornego traktowania ludzi uznanych za genetycznie wybrakowanych. Dzięki temu uświadamiamy sobie, że genetyka i inżynieria genetyczna nie może istnieć w oderwaniu od etyki, a sama etyka nie jest jedynie przedmiotem akademickich dyskusji. Dlaczego? Pozwolę sobie raz jeszcze zacytować Batesona:

„Gdy odkrywamy nową moc, człowiek zawsze próbuje ją okiełznać i wykorzystać. Nauka o dziedziczności wkrótce zapewni nam ogromną władzę. Pewnego dnia, w pewnym kraju, może bardzo niedaleko, może bardzo niedługo, władza ta zostanie wykorzystana w celu kontrolowania składu społeczeństwa. Czy ostatecznie okaże się to dobre, czy złe dla owego społeczeństwa bądź całej ludzkości, to już osobna kwestia”.

Nie ma więc wątpliwości, że odkrycie tajemnic genetyki zmieniło naszą wiedzę o nas samych. Co więcej jednak, dzięki niej nabieramy powoli mocy, dzięki której będziemy mogli kształtować to, jacy jesteśmy.

Mukherjee, mimo że wspomina o poglądach starożytnych, tak naprawdę wychodzi od Darwina i Mendla. Szczególnie dużo uwagi poświęca on czeskiemu zakonnikowi, który jest głównym bohaterem pierwszych rozdziałów książki. Autor przybliża nam nie tylko prowadzone przez niego badania i ich wyniki, ale również całą masę anegdotek dotyczących życia mnicha. Do zabawniejszych należy bez wątpienia opowieść o tym, jak Mendel chciał zostać nauczycielem, ale nie zdał egzaminów z… biologii. Jednym ze skutków chęci poprawienia się był jeden z najważniejszych eksperymentów w historii nauki. W kolejnych rozdziałach, wraz z rozwojem badań nad dziedziczeniem poznajemy takie pojęcia jak genotyp, fenotyp, introny czy śmieciowe DNA. Dowiadujemy się, jak genetyczny przepis kucharski kieruje powstaniem organizmu, jak na jego podstawie powstają białka. Kiedy posiądziemy już podstawy genetyki, autor bez mrugnięcia okiem przechodzi do epigenetyki, która w ostatnich latach jest jednym z budzących największe zainteresowanie tematów w biologii molekularnej.

Mukherjee stara się również zarysować konsekwencje kolejnych odkryć dla innych dziedzin wiedzy i życia. Przywołując i wyjaśniając koncept mitochondrialnej Ewy pokazuje, że wszyscy ludzie mają wspólnych, wcale nie tak odległych przodków. Omawiając wewnątrzgatunkowe zróżnicowanie daje „prztyczka w nos” prymitywnemu rasizmowi, jasno demonstruje, że genetyczne różnice w obrębie grup rasowych są większe, niż różnice między nimi samymi. A wszystko to klarownym językiem, z którego zrozumieniem nikt nie powinien mieć problemów. Przesadą może byłoby nazwanie narracji porywającą – pod tym względem książka jest nierówna – ale z pewnością jest nie jest ona nużąca. Autor dobrze wie kiedy przerwać opowieść o nauce i zwrócić się ku historii swojej rodziny, która naznaczona była zaburzeniami psychicznymi o podłożu genetycznym. Ta mieszanka perspektywy osobistej z perspektywą historii nauki zdaje egzamin dodatkowo przykuwając uwagę czytelnika.

Mukherjeemu zarzucić można, że przedstawia historię genetyki, jako ciąg wspaniałych odkryć, niemal zupełnie pomijając ślepe uliczki. W istocie jednak mało kto decyduje się pisząc książkę popularnonaukową na takie, znacznie bliższe prawdy o nauce, przedstawienie tematu. Większe pretensje można mieć chyba do polskiego wydawcy, który oryginalny tytuł The Gene: An Intimate History (a więc Gen: Historia intymna/osobista) oddali bezbarwnie jako: Gen. Ukryta historia

Kategorie wiekowe: ,
Wydawnictwo:
Format: , ,
Wartość merytoryczna
Poziom edytorski
Atrakcyjność treści
OCENA
"Gen. Ukryta historia" to świetnie napisane dzieje genetyki, które laureat Pulizera Siddhartha Mukherjee dodatkowo ubarwia opowieściami zaczerpniętymi z historii własnej rodziny.

Autor

Z wykształcenia archeolog klasyczny. Z natury miłośnik nauki i literatury popularnonaukowej (szczególnie biologicznej i fizycznej). Z potrzeby człowiek zainteresowany kwestiami edukacji oraz upowszechniania nauki. Współautor raportu "Dydaktyka cyfrowa epoki smartfona. Analiza cyfrowych aspektów dydaktyki gimnazjum i szkoły średniej"
Inline
Inline
Google+