Ginekolodzy

Ginekolodzy

Autor: Jürgen Thorwald 

  • Tłumaczenie: Anna Wziątek
    Tytuł oryginału: Die Frauenärzte
    Wydawnictwo: Wydawnictwo  Marginesy
    Seria wydawnicza: –
    Data wydania: 2016
    ISBN: 9788365282255
  • Wydanie: papierowe
    Oprawa: miękka
    Liczba stron: 392
Pierwsze światowe wydanie najbardziej kontrowersyjnej książki Jürgena Thorwalda.

Właściwy rozwój ginekologii przypada na wiek XIX i XX, gdy wprowadzono nowoczesne, jak na ówczesne czasy, metody diagnostyczne i operacyjne. Zanim to nastąpiło – trwał horror. Ginekolodzy, czy jak ich nazywano „damscy rzeźnicy”, prześcigali się w wykonywaniu zabiegów, które tylko pozornie przynosiły poprawę, a pokazowe operacje chirurgiczne i sprawne posługiwanie się skalpelem bardziej służyły sławie medyków niż zdrowiu pacjentek, które zbyt często kończyły na cmentarzu. Konserwatyści wołali, że kobieta ma rodzić w bólu, bo tak napisano w Biblii. I że badanie powinno być przyzwoite, więc lekarz nie mógł złamać tabu i zobaczyć nagiej pacjentki. Prekursorom nowoczesnej diagnostyki nie było łatwo. Gdy pojawiali się lekarze chcący ulżyć chorym kobietom, stawali się tematem kpin, tracili prawo wykonywania zawodu, a nawet trafiali przed sąd. Innych chciano wieszać. Autor w tej książce po raz pierwszy wystąpił przeciwko lekarzom. Nie szczędzi gorzkich słów tym, którzy nauki Kościoła, nierzadko stojące w sprzeczności z medycyną i zdrowym rozsądkiem, przedkładali nad dobro pacjentek. Pisał: „Ginekolodzy będą książką prowokacyjną. Opowiada ona o brutalności wielu lekarzy, ich wrogości do kobiet, kulcie macicy, któremu się oddawali, nawet jeśli kobieta musiała umrzeć z tego powodu”.

Jednocześnie Jürgen Thorwald pisze o tych, którzy wbrew przeciwnościom uśmierzali ból porodowy, leczyli przetoki i nowotwory, o tych, którzy zmniejszali śmiertelność rodzących, wymyślili cesarskie cięcie i badanie cytologiczne, którzy uczyli się anatomii na sztucznych miednicach i macicach, i o tych, którym zawdzięczamy dziś pojawienie się całej gamy środków antykoncepcyjnych. Przedstawia fascynującą opowieść o historii medycyny. Opisuje rozwój metod badań i narzędzi chirurgicznych, niejednokrotnie przełamuje wstydliwe tabu i odkrywa pilnie strzeżone tajemnice. Śledząc poszczególne przypadki medyczne obserwujemy sposoby dochodzenia do wiedzy, którą posiadają współcześni lekarze. Thorwald pisze barwnie i intrygująco, za jego sprawą historia medycyny opisana jest w sposób przystępny i zrozumiały dla laika, a narracja momentami przypomina powieść sensacyjną. Nic dziwnego, że jego książki doczekują się kolejnych przekładów na całym świecie, a pokolenia czytelników czytają te historie z wypiekami na twarzy. z opisu wydawcy

Spuścizna popularnonaukowa Jürgena Thorwalda jest równie bogata jak jego życie. Na szczęście jednak jego twórczość nie jest tak dwuznaczna. Heinz Bongartz urodził się w 1915 roku. Nie miał jeszcze 20 lat, kiedy zaczął pracować jako dziennikarz i związał się z NSDAP. W końcu lat trzydziestych XX wieku i podczas II wojny światowej wychwalał Luftwaffe i niemiecką machinę wojskową. Po II wojnie światowej przybrał pseudonim, pod jakim go znamy do dziś (w 1947 roku stał się on jego oficjalnym nazwiskiem). Ten dziennikarz znany jest ze swojej bogatej twórczości historyczno-publicystycznej. Tematyka jego dzieł koncentrowała się na losach Niemiec w czasie II wojny światowej (Wielka ucieczka, Iluzja: Żołnierze radzieccy w armii Hitlera), oraz dziejom kryminalistyki (Stulecie detektywów) i medycyny (Krew królów: Dramatyczne dzieje hemofilii w europejskich rodach książęcych, Triumf chirurgów: Według zapisków mojego dziadka, chirurga H. St. Hartmanna, Kruchy dom duszy: Wielka odyseja chirurgii mózgu, Męska plaga: Seks, pożądanie i kłopoty z prostatą).

Co warto zaznaczyć Thorwald nie był  z wykształcenia lekarzem. Na szczęście przy tworzeniu swojej pracy korzystał z pomocy specjalistów. Dzięki temu w jego książce brak jakiś kuriozalnych błędów. Thorwald zaczął pisać ją podczas sporu aborcyjnego, jaki miał miejsce w RFN w latach siedemdziesiątych XX wieku. Ten publicystyczny wymiar pracy jest tu dobrze widoczny. Sympatia autora stoi jednoznacznie po jednej stronie tamtejszego sporu. Oczywiście ma on do tego prawo. Thorwald nigdy swojej pracy nad książką nie ukończył. Wydawnictwo Marginesy zdecydowało się więc opublikować pracę nieukończoną, co niestety jest bardzo widoczne. Praca składa się z dwóch części. Pierwsza z nich opowiada o początkach ginekologii (a raczej o jej historii od początku XIX wieku) po wynalezienie pigułki antykoncepcyjnej. W tej części autor opowiada o sposobie badań kobiet przez ginekologów, oporach jakie budziło rozbieranie się kobiet w celu wykonania badania, czy podczas przyjmowania porodów, wprowadzenia znieczulania podczas porodów, pierwszych operacji przetok, operacji na jajnikach, pierwszych cesarskich cięć oraz promowania antykoncepcji. Druga część poświęcona jest przede wszystkim leczeniu nowotworów kobiecych. Dzięki temu czytelnik dowiaduje się między innymi jak powstało badanie cytologiczne, czy też jak dawniej leczono nowotwory macicy. Do tej części dołączone są rozdziały poświęcone legalizacji aborcji, które niezbyt dobrze komponują się poprzednimi rozważaniami autora.

Lektura pracy Thorwalda jest jednak bardzo wciągająca. Niemiecki dziennikarz miał bardzo lekkie pióro, jego tekst czyta się jak najlepszą beletrystykę. Stanowi to kontrast z ciężkością materii, która była przedmiotem jego narracji. Początki ginekologii naznaczone były bowiem śmiercią. Z przyczyn obyczajowych kobiety długo badano z zawiązanymi oczyma, lub przez ubranie. Z przyczyn religijnych bardzo długo lekceważono znieczulanie kobiet podczas porodu. Zgodnie z Biblią nie widziano nic niestosownego w mękach, jakie były ich udziałem. Dopiero przypadek, jakim było panowanie w Wielkiej Brytanii kobiety, która zażądała znieczulenia zakończył dyskusję nad moralnością uśmierzenia bólu cierpiącym. Stało się to jednak dopiero w II połowie XIX wieku. Niestety w Polsce w końcu XX i na początku XXI wieku nadal często stanowi to problem. Także planowanie rodziny wywoływało opór ze strony konserwatystów. Rozwój ginekologii ciągle był naznaczony konfliktem między nauką a tradycją.

Praca ma również jednak trochę wad. Po pierwsze Ginekolodzy nie zajmują się ginekologią starożytną, średniowieczną, czy wczesnonowożytną. Szkoda, bo obok Biblii tradycja antyczna była odpowiedzialna za wiele uprzedzeń wobec kobiet i przyczyniła się do wielu niepotrzebnych śmierci. W monografii poświęconej ginekologii powinno się poświęcić rozdział Soranosowi czy Euchariusowi Rosslinowi. Oczywiście można powiedzieć, że gdyby Thorwald próbował pisać o odległej przeszłości nie wyszłoby to dobrze, ponieważ jego wiedza nie była tak rozległa, ale jego praca zyskałaby gdyby dobrze opisać w niej także początki ginekologii.

Wykład Thorwalda jest też chwilami chaotyczny. Nie jest oczywiste, dlaczego jedne kwestie są omawiane, a inne nie. Tak na przykład wspomina on o dyskusji nad planowaniem rodziny po wynalezieniu przez Mensinga wkładki dopochwowej podczas której Capellmann zaczął wspominać, że czasowa wstrzemięźliwość płciowa może chronić przed zajściem w ciążę (aby było zabawniej ów lekarz naczelny klasztoru Mariaberg pod Akwizgranem jako bezpieczne dni określił czas, kiedy kobieta jest najbardziej płodna). W tym miejscu czytelnik mógłby mieć nadzieję, że w kolejnych rozdziałach dowie się jak wyglądała historia małżeńskiego kalendarzyka i próby przewidzenia, kiedy przypadają dni płodne u kobiety – dzięki badaniom van de Velde, Ogino, czy Knausa. Tymczasem poświęcono temu raptem kilka zdań i to wiele stron dalej. Oczywiście jest to efektem tego, że Ginekolodzy są książką, która jak już wspomniałem nigdy nie została ukończona.

Reasumując lektura tej książki jest bardzo wciągająca. Niestety autorowi nie udało się jej zakończyć. Zawsze powstaje więc pytanie, czy należy publikować dzieła, w których ukończeniu przeszkodziła śmierć autora. Warto zajrzeć do tej pracy, ale pozostaje z pewnością poczucie niedosytu…

Kategorie wiekowe: ,
Wydawnictwo:
Format: ,

Autor

doktor habilitowany historii w zakresie historii starożytnej i adiunkt w Zakładzie Historii Starożytnej Uniwersytetu w Białymstoku. Autor książek "Konsolidacja Cesarstwa Rzymskiego za panowania Aureliana 270-275" (wyd. Avalon, 2007) i Jowisz, Jahwe i Jezus. Religie w Historia Augusta (wyd. Sub Lupa, 2015)
Inline
Inline
Google+