Kim jesteśmy, skąd przyszliśmy… Kopalny DNA i nowa nauka o przeszłości człowieka

Kim jesteśmy, skąd przyszliśmy… Kopalny DNA i nowa nauka o przeszłości człowieka

Autor: David Reich

  • Tłumaczenie: Piotr Szwajcer
    Tytuł oryginału: Who We Are and How We Got Here
    Wydawnictwo: CIS
    Data wydania: 2019
    ISBN: 978-83-617-1033-2, 978-83-617-1072-1 (ebook)
  • Wydanie: papierowe, ebook (mobi, epub)
    Oprawa: twarda
    Liczba stron: 392
Prawdziwy naukowy thriller. Genomika i statystyka pozwalają pokazać, jak seks i walka o władzę kształtowały nasze dzieje. Te historie mogłyby wpędzić w kompleksy scenarzystów „Gry o tron” […] Musimy na nowo nauczyć się mówić o genetycznych różnicach i podobieństwach między różnymi populacjami, a książka Reicha bez wątpienia jest ważnym wstępem do takiej dyskusji. „Nature”.Fragment opisu wydawcy

Bez wątpienia badania DNA zrewolucjonizowały biologię i medycynę. Odkąd w 1977 roku opracowano pierwszą metodę odczytywania sekwencji DNA, zaczęły pojawiać się zupełnie nowe odpowiedzi na pytanie o to, kim jesteśmy, a czasem i dokąd zmierzamy. Jeszcze więcej dowiedzieliśmy się o człowieku, gdy na początku 2001 roku opublikowano po raz pierwszy pełen zapis naszego DNA. Dzięki temu możliwe było m.in. dokładniejsze porównywanie ludzkiego DNA z materiałem genetycznym innych istot żywych. W konsekwencji zaczęliśmy lepiej rozumieć stopnie pokrewieństwa na drzewie życia, a niektóre „gałęzie” musieliśmy zupełnie zmienić. Widząc rozwój takich badań archeolodzy i antropolodzy zaczęli zastanawiać się, czy podobnymi metodami nie dałoby się badać szczątków naszych wymarłych kuzynów, szczególnie Neandertalczyka, a także historii dawnych populacji ludzkich. Szybko okazało się, że to nie tylko możliwe, ale rezultaty kolejnych analiz kopalnego DNA rewolucjonizują archeologię, dając jej adeptom dodatkowe narzędzia, które pozwalają weryfikować liczące sobie czasem dziesiątki lat hipotezy.

O tej właśnie rewolucji opowiada Kim jesteśmy, skąd przyszliśmy… Kopalny DNA i nowa nauka o przeszłości człowieka Davida Reicha. Co więcej, dzięki temu, że autor sam należy do pionierów tego rodzaju badań, dostajemy relację z pierwszej ręki. Na liście publikacji Reicha znaleźć można wiele ważnych odkryć, które pozwoliły nam na lepsze zrozumienie naszej przeszłości. To jednak, co jest największą zaletą książki, może być równocześnie postrzegane jako jaj najbardziej istotna wada. Reichowi brak bowiem dystansu do tego, co opisuje. Choć trudno książkę nazwać wybiórczą, to jednak wyraźnie bardziej skupienia się on na opisaniu badań prowadzonych przez siebie. Miejscami razi również nadmierna ufność wynikom uzyskanych dotychczas analiz. Warto pamiętać, że pole badań, o którym opowiada – genetyka populacyjna, a tak naprawdę paleogenetyka populacyjna– mimo wielu ciekawych odkryć, nadal jest w powijakach. Część wyników oparta jest na analizie bardzo małych prób, czasem wręcz liczonych na palcach jednej ręki. W efekcie powstaje pytanie, na ile wyniki te są wiarygodne. Przyszłość pokaże. Na plus autorowi zapisać należy na pewno bardzo dokładne wytłumaczenie hipotez mitochondrialnej Ewy oraz Y-chromosomalnego Adama, które często rozumiane są opacznie.

Książka Reicha podzielona jest na trzy zasadnicze części. W Pierwszej z nich „Głęboka przeszłość naszego gatunku” autor skupia się na czasach, gdy ludzie współcześni współdzielili Ziemię z innymi gatunkami człowieka, przede wszystkim Neandertalczykami i Denisowianami. Zanim jednak opisane zostają nasze z nimi genetyczne relacje, Reich przedstawia pokrótce samą historię badania kopalnego DNA. Druga część „Skąd przyszliśmy tu, gdzie jesteśmy dziś” poświęcona jest już w całości nam oraz wędrówkom naszych przodków i mieszaniu się różnych ich populacji. Poznajemy genetyczną historię Europejczyków, Hindusów, rdzennych Amerykanów oraz dzisiejszych mieszkańców Azji Wschodniej. W trzeciej części „Problemy z genomem” Reich dyskutuje o etyce związanej z badaniem historii populacji ludzkich. Choć są to kwestie bardzo istotne i chwała autorowi za to, że się nad nimi pochylił, nietrudno odnieść wrażenie, że jest to też najsłabsza część książki. Dlaczego to tak ważne? Otóż niektóre tematy, które porusza autor – choćby historia populacyjna dzisiejszych Indii – pokrywają się z bajaniami rasistowskich teorii antropologicznych XIX i początków XX wieku. Wyniki współczesnych badań mogą być – a czasem wręcz już są – wykorzystywane do tchnięcia nowego ducha w te dawno zdyskredytowane, nienaukowe hipotez. Choć akurat o tym Reich nie pisze, można przywołać tu bzdety wygłaszane przez fantastów Wielkiej Lechii. Ci nie rozumiejąc wyników badań genetycznych dawnych populacji zamieszkujących ziemie polskie, wyciągają wnioski, które – w ich mniemaniu – wspierają ich absurdalne tezy. Tymczasem jedyne, co wykazują, to totalne niezrozumienie genetyki populacyjnej. Reich świetnie zdaje sobie sprawę, że są to tematy trudne i zwykle całkiem dobrze radzi sobie z oddzieleniem nauki od nieuki. Zdarza się jednak, że pewne kwestie natury etycznej są nadmiernie uproszczone, jak choćby podejście części społeczności autochtonicznych Ameryki do badań DNA. Autor wykazuje się tu głębokim niezrozumieniem obaw często przez wieki marginalizowanych grup oraz ich prawa do podmiotowości, przedkładać nad nich interes nauki.

Moim zdaniem autor przesadza też pisząc, że „obecnie badania nad zmiennością genomu praktycznie wyparły tradycyjne narzędzia archeologii – czyli badanie artefaktów, jakie pozostawiły po sobie dawne społeczeństwa – w naukowych staraniach o odtworzenie zmian, jakim podlegały ludzkie populacje w dawnych czasach”. Otóż ośmielałbym się powiedzieć, że genetyka raczej ożywiła badania nad „etnicznym” znaczeniem przedmiotów i dała narzędzia do weryfikacji stawianych wcześniej hipotez. Wyciągane wnioski pomagają zaś badać te populacje i ich zmiany, dla których badań DNA jest niewiele lub nie ma ich wcale. Zastrzeżenia mam też do pojawiającego się kilka razy określenia „ludzie behawioralnie współcześni”. Obecnie teza o wyróżnieniu takiego „stadium ewolucyjnego” człowieka jest bowiem pod ostrzałem tak silnym, że chwieje się w posadach. Może ostatecznie nie padnie zupełnie, ale na pewno zostanie przedefiniowana, a przede wszystkim „przedatowana”.

Mimo pewnych niedoskonałości „Kim jesteśmy, skąd przyszliśmy…” to bardzo dobra książka, która podsumowuje najważniejsze wyniki badań nad dawnymi populacjami ludzkimi i ich ruchami. Jest to bez wątpienia najpełniejsza i najbardziej aktualna synteza najważniejszych odkryć dostępna na naszym rynku. A jako że badania kopalnego DNA są modne, a nowe odkrycia szturmują pierwsze strony gazet kilka razy do roku, lektura książki Reicha pozwoli na pewno na lepsze ich zrozumienie, dając potrzebny do tego kontekst.

Kategorie wiekowe: ,
Wydawnictwo:
Format: , , , ,
Wartość merytoryczna
Atrakcyjność treści
Poziom edytorski
OCENA
Mimo pewnych niedoskonałości „Kim jesteśmy, skąd przyszliśmy…” to bardzo dobra książka, która podsumowuje najważniejsze wyniki badań nad dawnymi populacjami ludzkimi i ich ruchami. Jest to bez wątpienia najpełniejsza i najbardziej aktualna synteza najważniejszych odkryć dostępna na naszym rynku. A jako że badania kopalnego DNA są modne, a nowe odkrycia szturmują pierwsze strony gazet kilka razy do roku, lektura książki Reicha pozwoli na pewno na lepsze ich zrozumienie, dając potrzebny do tego kontekst.

Autor

Z wykształcenia archeolog klasyczny. Z natury miłośnik nauki i literatury popularnonaukowej (szczególnie biologicznej i fizycznej). Z potrzeby człowiek zainteresowany kwestiami edukacji oraz upowszechniania nauki. Współautor raportu "Dydaktyka cyfrowa epoki smartfona. Analiza cyfrowych aspektów dydaktyki gimnazjum i szkoły średniej"
Google+