Największe wynalazki ewolucji

Największe wynalazki ewolucji

Autor: Nick Lane

  • Tłumaczenie: Anna Wawrzyńska
    Tytuł oryginału: Life Ascending. The Ten Great Inventions of Evolution
    Wydawnictwo: Prószyński i s-ka
    Seria: Orbity Nauki
    Data wydania: 2012
    ISBN 978-83-7839-401-3
  • Wydanie: papierowe
    Oprawa: miękka
    Liczba stron: 416

Jak powstało życie? Skąd wzięło się DNA? Dlaczego umieramy? Dokonane w ciągu ostatnich dekad przełomowe odkrycia bardzo zbliżyły nas do odpowiedzi na te pytania. Biochemik Nick Lane wnikliwie analizuje dowody i drobiazgowo rekonstruuje historię życia, opisując największe wynalazki ewolucji – od DNA, przez rozmnażanie płciowe, stałocieplność, świadomość, aż po śmierć.

Wydawnictwo Prószyński i Sk-a, http://www.proszynski.pl

Biologiczna ewolucja to proces, który na naszej planecie trwa od ok. 3,5 mld lat. Zazwyczaj opiera się on na niewielkich modyfikacjach, które czasem kumulując się prowadzą do poważnych zmian. Niektóre z nich doprowadziły do prawdziwych rewolucji, rzucając życie na zupełnie nowe tory. Dziesięć takich momentów zwrotnych wybrał i wnikliwie opisał w swojej książce Nick Lane, biochemik z Univeristy College London. Autor ten znany jest już polskiemu czytelnikowi z wydanego u nas w 2005 roku Tlenu. Cząsteczki, która stworzyła świat.

Właściwie książkę swoją Nick Lane rozpoczyna w czasach, kiedy ewolucja była tylko pieśnią przyszości. W pierwszym rozdziale przedstawia bowiem czytelnikowi najnowsze teorie dotyczące samego powstania życia. Bez wątpienia jest to jeden z najbardziej wciągających części Największych wynalazków ewolucji. Wydaje się, że nie bez wpływu na taki odbiór ma biochemiczne wykształcenie autora. Dzięki temu wprowadza on nas momentami na poziom rozważań, którego próżno szukać w innych publikacjach dotyczących tego tematu.

W kolejnych rozdziałach autor zajmuje się kwestią powstania DNA, fotosyntezy oraz komórki eukariotycznej. Nie są one może aż tak stymulujące, jak część dotycząca genezy życia, ale bez wątpienia czyta się je z przyjemnością.
Znacznie mniej pozytywnych wrażeń wzbudziły we mnie natomiast dwa kolejne rozdziały dotyczące wykształcenia się rozmnażania płciowego i zdolności ruchu. Początkowo zdawało mi się, że spore znaczenie ma tu fakt, że zdecydowanie mniej tu biochemii. Jak się przekonałem później, nie w tym sęk. Od razu zaznaczam: nie to, żeby autor nie rozumiał, o czym pisze. Wręcz przeciwnie. Brak tu jednak „pazura” – tego czegoś, co czyni popularyzatora wielkim – w postaci przekazania czytelnikowi głębokiej fascynacji tematem.

Dlaczego uważam, że to mniejsze znaczenie biochemii w rozważaniach nad powstaniem rozmnażania płciowego i zdolności do ruchu nie ma większego wpływu na słabsze według mnie rozdziały dotyczące tych kwestii? Bo autor wraca do świetnej popularyzatorskiej formy w dwóch kolejnych częściach książki. Opisuje on w nich powstanie zmysłu wzroku i stałocieplności. Także tu to nie biochemia gra pierwsze skrzypce, a mimo to słowa Nicka Lane’a wciągają i na prawdę trudno się oderwać od lektury przed zakończeniem poszczególnych rozdziałów.

Moim skromnym zdaniem obniżka formy następuje natomiast znów w dwóch ostatnich rozdziałach Największych wynalazków ewolucji. O ile jeszcze ostatni z nich, dotyczący śmierci, jest w miarę ciekawy, to ten, w którym autor zastanawia się nad kwestią powstania świadomości nie przekonuje. Naturalnie zagadnienie to jest niezwykle złożone i patrzeć można na nie z różnych perspektyw. Trzydzieści stron, które poświęca mu Lane, to zdecydowanie za mało, żeby opisać to zjawisko w sposób zadowalający. Autor zwraca co prawda uwagę na kilka niezmiernie interesujących kwestii; mimo to niedosyt pozostaje.

Największe wynalazki ewolucji to książka, którą warto przeczytać. Polecam ją, nawet mimo tego, że pierwszymi rozdziałami Nick Lane postawił sobie poprzeczkę tak wysoko, że nie był w stanie utrzymać nadzwyczajnego poziomu we wszystkich rozdziałach. Ale co tam moje zdanie. Uwierzcie brytyjskiemu Royal Society – Towarzystwu Królewskiemu, które uznało Największe wynalazki… za najlepszą książkę popularnonaukową w 2010 roku.

Kategorie wiekowe: ,
Wydawnictwo:
Format:
Wartość merytoryczna
Atrakcyjność treści
Poziom edytorski
OCENA
Największe wynalazki ewolucji to książka, którą warto przeczytać. Polecam ją, nawet mimo tego, że pierwszymi rozdziałami Nick Lane postawił sobie poprzeczkę tak wysoko, że nie był w stanie utrzymać nadzwyczajnego poziomu we wszystkich rozdziałach. Ale co tam moje zdanie. Uwierzcie brytyjskiemu Royal Society – Towarzystwu Królewskiemu, które uznało Największe wynalazki... za najlepszą książkę popularnonaukową w 2010 roku. Autor wybrał dziesięć według niego najważniejszych osiągnięć biologicznej ewolucji i opiał to, w jaki sposób powstały. Należą do nich: DNA, fotosynteza, komórka eukariotyczna, rozmnażanie płciowe, zdolność do ruchu, zmysł wzroku, stałocieplność, świadomość i śmierć. Ponadto w pierwszym - według mnie najlepszym rozdziale - autor przedstawia najnowsze i uważane obecnie za najbardziej prawdopodobne teorie dotyczące samego powstania życia na Ziemi.

Autor

Z wykształcenia archeolog klasyczny. Z natury miłośnik nauki i literatury popularnonaukowej (szczególnie biologicznej i fizycznej). Z potrzeby człowiek zainteresowany kwestiami edukacji oraz upowszechniania nauki. Współautor raportu "Dydaktyka cyfrowa epoki smartfona. Analiza cyfrowych aspektów dydaktyki gimnazjum i szkoły średniej"
Google+