Supernawigatorzy. Jak zwierzęta odnajdują drogę

Supernawigatorzy. Jak zwierzęta odnajdują drogę

Autor: David Barrie

  • Tłumaczenie: Joanna Gilewicz
    Tytuł oryginału: Incredible Journeys: Exploring the Wonders of Animal Navigation
    Wydawnictwo: Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego
    Seria: #nauka
    Data wydania: 2020
    ISBN: 978-83-233-4877-1
  • Wydanie: papierowe
    Oprawa: miękka ze skrzydełkami
    Liczba stron: 304
David Barrie, brytyjski pisarz o bardzo urozmaiconym życiu zawodowym. Studiował psychologię eksperymentalną i filozofię na Uniwersytecie Oksfordzkim. Potem pracował między innymi jako marynarz pokładowy na promie, dyplomata, analityk służb wywiadowczych, menedżer kultury i działacz na rzecz reform społecznych.  Jest członkiem Royal Institute of Navigation. Supernawigatorzy. Jak zwierzęta odnajdują drogę dostała złotą nagrodę Nautulusa za rok 2019.o Autorze

Każdy z nas słyszał jakąś historię o zaginionych zwierzakach, które przebyły dziesiątki lub setki kilometrów, by wrócić do domu. Opowieści takie sprawiają, że zatrzymujemy się na chwilę i pytamy: jak to w ogóle możliwe!? Większość z nas nie zdaje sobie nawet sprawy, że podobne wyczyny są udziałem bardzo wielu różnych gatunków zwierząt i to na co dzień. Zapytać więc raczej powinniśmy, jak to jest, że zwierzęta się nie gubią? Jak to jest, że bociany, które odlatują na zimę do „ciepłych krajów”, wracają w te same miejsca? Jak to jest, że łososie po latach pływania po oceanach wracają do tych samych strumieni, w których się urodziły? Wreszcie, jak to się ma do nas, którzy poruszając się po obcym mieście bez GPSu, czujemy się, jak bez ręki? Jak to jest, że my, przedstawiciele Homo sapiens, człowieka przecież rozumnego, tak łatwo się gubimy?

Oczywiście nie zawsze tak było. Kiedyś większą uwagę zwracaliśmy po prostu na otoczenie, w tym przede wszystkim punkty orientacyjne, tworząc mentalne mapy, które pozwalały nam znaleźć właściwą drogę. Starożytni i średniowieczni żeglarze zaś uczyli się nawigować spoglądając w słońce i gwiazdy. To właśnie pasja żeglowania poniosła Davida Barriego ku pogłębieniu wiedzy na temat tradycyjnych sposobów wyznaczania drogi. Gdy poznał on już nawet najbardziej niezwykłe, zwrócił się w stronę zwierząt. Wynikiem jego podróży w świat ich podróży są „Supernawigatorzy”.

Od razu warto zwrócić uwagę na to, że David Barrie nie jest ani naukowcem, ani dziennikarzem naukowym, a byłym marynarzem, dyplomatą i politykiem (spokrewnionym zresztą z twórcą „Piotrusia Pana” J.M. Barriem). W żaden sposób nie wpływa to jednak negatywnie na wartość merytoryczną książki! W czasie lektury nawet przez myśl mi nie przeszło, że autor nie miał nic wspólnego z nauką (z pewnością pomogły tu studia psychologiczne i filozoficzne, które ukończył). Niech będzie to najlepsze świadectwo jakości jego dzieła. Aby ją napisać, Barrie przeprowadził dogłębną kwerendę i dziesiątki rozmów z naukowcami. W efekcie czytelnik dostaje do ręki interesującą opowieść nie tylko o zwierzętach, ale również naukowym odkrywaniu ich zdolności nawigacyjnych. Barrie opowiada bowiem również o sprycie, jakim musieli się wykazać badacze, aby zaprojektować eksperymenty oraz wysiłku, jaki musieli włożyć w ich przeprowadzenie. Naprawdę świetnie opisane są tu tak badania, jak i sami naukowcy. Wkładając jednak łyżkę dziegciu do tej beczki miodu przyznać trzeba, że czasem narracji brak jest płynności. Czasem Barriego ponosi i wówczas zamienia się ona w szaloną paradę anegdotek, którym brak jakiejś spinającej ją klamry, która nadała by im jakiś odgórnie narzucony porządek. W tych momentach czytelnik może czuć się nieco zagubiony, autor wali bowiem kolejnymi gatunkami i ich niesamowitymi umiejętnościami jak z automatu.

Cała książka składa się z 27 krótkich rozdziałów zgrupowanych w dwie większe części (Nawigacja bez map i Święty Graal) oraz podsumowującą je krótsza, trzecią część, zatytułowaną Dlaczego nawigacja ma znaczenie. Na kartach Supernawigatorów dowiemy się, jak zwierzęta do nawigacji wykorzystują pole magnetyczne Ziemi, Słońce, gwiazdy, a nawet poświatę Drogi Mlecznej(!), ślady zapachowe czy terenowe punkty orientacyjne. Dowiemy się również, jak niektóre z nich łączą wskazówki pochodzące z różnych zmysłów, tak by nie zgubić drogi. Dowiemy się też nieco o ludziach, przede wszystkim naszych przodkach, którzy nie mieli do dyspozycji GPSu i musieli sobie jakoś radzić.

O ludziach czytelnik może dowiedzieć się jeszcze jednej rzeczy. A mianowicie, że nasza cywilizacja z jej niegasnącymi światłami i nieustannym hałasem przeszkadza zwierzętom w nawigacji i już nie raz doprowadziła do tragedii.

Podsumowując „Supernawigatorzy” to bardzo dobry przewodnik po świecie zwierząt i wykorzystywanym przez nie repertuarze sztuczek, dzięki którym nie tylko nie gubią one drogi, ale potrafią bezbłędnie trafić do celu podróżując tysiące kilometrów.

Wartość merytoryczna
Poziom edytorski
Atrakcyjność treści
OCENA
„Supernawigatorzy” to bardzo dobry przewodnik po świecie zwierząt i wykorzystywanym przez nie repertuarze sztuczek, dzięki którym nie tylko nie gubią one drogi, ale potrafią bezbłędnie trafić do celu podróżując nawet tysiące kilometrów.

Autor

Z wykształcenia archeolog klasyczny. Z natury miłośnik nauki i literatury popularnonaukowej (szczególnie biologicznej i fizycznej). Z potrzeby człowiek zainteresowany kwestiami edukacji oraz upowszechniania nauki. Współautor raportu "Dydaktyka cyfrowa epoki smartfona. Analiza cyfrowych aspektów dydaktyki gimnazjum i szkoły średniej"
Google+