Ukryty geniusz. Pigułki na rozum, hakerzy mózgu i sekrety inteligencji

Ukryty geniusz. Pigułki na rozum, hakerzy mózgu i sekrety inteligencji

Autor: David Adam

  • Tłumaczenie: Barbara Gutowska-Nowak
    Konsultacja naukowa: dr hab. Aleksandra Gruszka-Gosiewska
    Tytuł oryginału: The Genius Within. Smart Pills, Brain Hacks and Adventures in Intelligence
    Wydawnictwo: Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego
    Seria: #nauka
    Data wydania: 2020
    ISBN: 978-83-233-4775-0, 978-83-8179-558-6 (ebook)
  • Wydanie: papierowe, ebook (mobi, epub)
    Oprawa: miękka ze skrzydełkami
    Liczba stron: 536
David Adam – doktor inżynierii chemicznej i niezależny dziennikarz popularnonaukowy. Były redaktor naczelny „Nature”, wcześniej korespondent specjalny dziennika „The Guardian”. Za swoje teksty poświęcone zagadnieniom nauki, medycyny i ochrony środowiska otrzymał tytuł publicysty roku  nadawany przez Stowarzyszenie Brytyjskich Dziennikarzy Naukowych. W dziennikarskich podróżach  dotarł do Antarktyki, Arktyki, Chin i w głąb amazońskiej dżungli. Jego poprzednia, wielokrotnie  nagradzana, książka, Człowiek, który nie mógł przestać, znalazła się na liście bestsellerów „Sunday Times”.o autorze

Kilka lat temu miałem wielką przyjemność uczestniczyć w kursie podstaw neurobiologii prowadzonym przez prof. Jerzego Vetulaniego. Przyznaję, że w równym stopniu przyciągnął mnie ciekawy temat, co charyzmatyczna postać prowadzącego. Nie zawiodłem się. Profesor prowadził swoje wykłady dokładnie tak samo, jak wystąpienia popularnonaukowe. Nie było czasu na nudę, a nawet jeśli przez kilkanaście minut musiał skupić się na szczegółach, które same w sobie nie były szczególnie fascynujące i zauważał znużenie na twarzach studentów, opowiadał żart bądź anegdotkę, które rozbudzały uczestników. Pamiętam, gdy opowiadając o działaniu narkotyków na mózg, uraczył nas anegdotką o egzaminie z matematyki, który musiał zaliczyć na swoich studiach. Stwierdził, że chyba nigdy nie udałoby mu się bez… amfetaminy. Profesor studiował jednak w czasach, gdy środek ten przepisać mogli lekarze i na prośbę studentów nieraz tak robili, by wspomóc ich w czasie sesji.

Sesja to z pewnością jeden z tych okresów, w których wiele osób chciałoby poszerzyć swoje możliwości poznawcze. Czy da się to zrobić? Na to pytanie odpowiedzi szuka w swojej najnowszej książce „Ukryty geniusz” David Adam. Autor rozpoczyna od wyjaśnienia skąd u inżyniera chemicznego – i doświadczonego dziennikarza naukowego – zainteresowanie mózgiem i sposobami poprawy jego funkcjonowania. Przez lata zmagał się on z ostrą postacią zburzeń obsesyjno-kompulsyjnych, które manifestowały się „przesadnym i irracjonalnym strachem przed zarażeniem HIV”. Pomogła mu dopiero intensywna terapia behawioralno-poznawcza. O swoich doświadczeniach jako chorego i pacjenta opowiedział już zresztą w poprzedniej swojej książce Człowieku, który nie mógł przestać. Opowieści o nerwicach natręctw wydanej w Polsce przez Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego. Dzięki terapii udało mu się skorygować swój mózg na tyle, że jest w stanie normalnie funkcjonować. Od tego momentu zaczęło go jednak fascynować inne pytanie. Skoro dzięki terapii i lekom w przypadku niektórych chorób jesteśmy w stanie przywracać przynajmniej częściowo prawidłowe działanie mózgu, czy można polepszyć jego wydajność, kiedy działa normalnie? Aby to sprawdzić Adam nie tylko spotkał dziesiątki naukowców i przeprowadził niezliczoną ilość wywiadów, ale przeprowadził też swój własny eksperyment. Postanowił sprawdzić, czy jest w stanie dostać się do Mensy, stowarzyszenia zrzeszającego osoby o wyjątkowo wysokim ilorazie inteligencji. Kiedy zaś okazało się, że tak, postanowił spróbować kilku metod używanych przez neurohakerów – w tym przede wszystkim elektrostymulacji i leków – aby powtórzyć test Mensy i sprawdzić, czy uda mu się poprawić swój wynik.

Zanim w ostatnim rozdziale poznamy odpowiedź, Adam wyjaśnia, jak dziś rozumie się inteligencję i zastanawia się, czy w ogóle można ją mierzyć. Wyraźnie widać tu jego dziennikarską rzetelność. Nie goni za tanią sensacją, lecz metodycznie wyjaśnia historię badań nad inteligencją i rozwój naszej wiedzy na jej temat. Gdy już uporamy się z podstawami, w kolejnych rozdziałach poznajemy fascynujące cechy ludzkiego mózgu, niezwykłe postacie sawantów, których umiejętności graniczą z niemożliwością, oraz neurohakerów, którzy próbują poszerzyć swoją percepcję, ale również funkcjonowanie samego mózgu. Pasjonujące historie sawantów czy osób po urazach mózgu, które zyskały ponadprzeciętne umiejętności w jakiejś dziedzinie, jasno pokazują, że nasze mózgi zdolne są do iście niezwykłych rzeczy. Czy wszystko to tylko zagadki, których nie potrafimy wyjaśnić? A może posiadamy już wystarczającą wiedzę, by bez narażania siebie na niebezpieczeństwo poprawić ich funkcjonowanie? Adam koncentruje się na dwóch popularnych wśród neurohakerów metodach. Po pierwsze prezentuje elektrostymulację przezczaszkową. Jest to krewniaczka dobrze nam znanych elektrowstrząsów. No właśnie, czy dobrze nam znanych? Adam przekonuje, że nasze wyobrażenie o tym, jak wyglądają sesje elektrostymulacji, ukształtowały się w kontakcie z takimi filmami jak Lot nad kukułczym gniazdem. Nawet jeśli kiedyś elektrowstrząsy rzeczywiście tak wyglądały, było to dawno, dawno temu. Metoda ta nigdy nie została bowiem zarzucona, i choć niektórzy mają…, no cóż… opory, to nadal szeroko stosowna jest w psychiatrii i to z dobrymi rezultatami. Po drugie, Adam opisuje działanie modafinilu – leku na narkolepsję – który szeroko (zwykle nielegalnie) używany jest również do stymulacji mózgu i poprawy jego funkcjonowania.

Czy zastosowanie elektrostymulacji i modafinilu przyniosło Adamowi poprawę wyniku testu na iloraz inteligencji? Żeby się o tym przekonać, będziecie musieli sami sięgnąć po Ukryty geniusz. A moim zdaniem warto. Książka napisana jest bardzo żywym, momentami zabawnym językiem. Żaden jej fragment nie powinien sprawić kłopotów nawet osobom, które nie miały do tej pory większego kontaktu z literaturą popularnonaukową, w tym oczywiście tą dotyczącą mózgu. Adam nie zalewa czytelnika morzem fachowych terminów. Wręcz przeciwnie, bardzo umiejętnie je dawkuje i wprowadza tylko tam, gdzie jest to niezbędne. Sama narracja może czasem sprawiać wrażenie nieco chaotycznej. Zamiast systematycznego wykładu, mamy tu do czynienia raczej z szeregiem opowieści łączonych wspólnymi wątkami. W konsekwencji autor nieraz wraca do tematów, które omawiał już kilka rozdziałów wcześniej. Ma to jednak swoje plusy, dzięki temu zmuszeni jesteśmy przypomnieć sobie, to co czytaliśmy już kilka godzin czy dni wcześniej, co sprzyja zapamiętywaniu najważniejszych rzeczy.

Książka wydana jest… poprawnie. Nie ma tu fajerwerków, może poza okładką, która zrobiona jest z pomysłem. Uwagę zwracają natomiast liczne literówki, które drażnią i wskazują, że „Ukrytemu geniuszowi” przydałaby się uważniejsza korekta. Niestety ostatnio jest pod tym względem coraz gorzej…

W „Ukrytym geniuszu” udajemy się z Davidem Adamem w podróż w poszukiwaniu odpowiedzi na pytanie: czy możemy poprawić funkcjonowanie naszego mózgu. Dzięki książce dowiemy się, czym jest inteligencja i czy w ogóle można ją mierzyć. W równym stopniu poznajemy tu świat nauki i nieco może zwariowany świat neurohakerów.

Wartość merytoryczna
Poziom edytorski
Atrakcyjność treści
OCENA
W „Ukrytym geniuszu” udajemy się z Davidem Adamem w podróż w poszukiwaniu odpowiedzi na pytanie: czy możemy poprawić funkcjonowanie naszego mózgu. Dzięki książce dowiemy się, czym jest inteligencja i czy w ogóle można ją mierzyć. W równym stopniu poznajemy tu świat nauki i nieco może zwariowany świat neurohakerów.

Autor

Z wykształcenia archeolog klasyczny. Z natury miłośnik nauki i literatury popularnonaukowej (szczególnie biologicznej i fizycznej). Z potrzeby człowiek zainteresowany kwestiami edukacji oraz upowszechniania nauki. Współautor raportu "Dydaktyka cyfrowa epoki smartfona. Analiza cyfrowych aspektów dydaktyki gimnazjum i szkoły średniej"
Google+