Wieczne życie – o zwierzęcej formie śmierci

Wieczne życie – o zwierzęcej formie śmierci

Autor: Bernd Heinrich

  • Tłumaczenie: Michał Szczubiałka
    Konsultacja naukowa: BRAK
    Tytuł oryginału: Life everlasting. The animal way of death
    Seria/cykl wydawniczy: Menażeria
    Wydawnictwo: Czarne
    Data wydania: 2014
    ISBN: 978-83-7536-831-4
  • Wydanie: papierowe
    Oprawa: miękka
    Liczba stron: 224
Niektórzy padlinożercy podobają mi się znacznie bardziej niż inni. Na przykład kruki są nad wyraz sympatyczne. Jeszcze nigdy nie spotkałem kruka, którego bym nie polubił. O czerwiach nie powiedziałbym, że są miłe, ale przywykłem do nich. Mogę je obserwować i uważam, że są całkiem interesujące. Pamiętam, jak latem zostawiłem martwego szopa. Po trzech dniach nie było śladu mięsa. Larwy zjadły go całego. Potem widziałem, jak tysiące robaków opuszczają oczyszczony szkielet – w idealnym porządku zmierzając w jednym kierunku.

Ależ przyjemnie czyta się książkę, której Autor emanuje dziecięcym wręcz entuzjazmem do tematu, o którym pisze. Może przesadą byłoby powiedzieć, że sięgając po „Wieczne życie…” poczytamy sobie o tabu, ale rzeczywiście podjęty przez Heinricha problem jest rzadki w literaturze. Sam Autor nazywa go ekologią fizjologiczną – będzie o śmierci i pogrzebach zwierząt i roślin.

Rozumiem, że nie każdego wciąga czytanie jak dokładnie zachowują się żuki grabarze czy żuki gnojarze, ale pasja Autora jest porywająca. Jego opis nie jest odpychający, nie epatuje turpizmem, a jedynie tłumaczy etologię kolepterologiczną z punktu widzenia pasjonata, a jednocześnie naukowca. Jest bowiem w książce coś, czego wielu polskim pozycjom popularnonaukowym brakuje. Każdy, najmniejszy szczegół jest tu przedmiotem dociekań: „kto” przylatuje pierwszy, ale też dlaczego przylatuje pierwszy, dlaczego nie przylatują inni, albo w jakiej kolejności przylatują, co ich przyciąga i jak szybko, po co przylatują (bo nie wszyscy wbrew pozorom przylatują po to samo…), co robią, dlaczego, jak, jak szybko itd. Wszystkie informacje mają w książce zaproponowane jakieś wyjaśnienie oparte na wieloletnich badaniach i publikacjach samego Autora. Klasyczna i znakomita popularyzacja, coś w stylu Lorenza, a może lepiej.

Oczywiście w tej małej w sumie książce jest wiele więcej niż żuki. Znajdziemy tu uwagi ogólne (np. sprowadzające nas „na ziemię” stwierdzenie, że roślino-, mięso- czy padlinożerność poszczególnych gatunków nie jest radykalna a raczej umowna, czy oportunistyczna), fragmenty dotyczące medycyny sądowej (w tym eksperymentów pozwalających opracować standardy wnioskowania w tym zakresie), rozważania na temat mechaniki i fizjologii lotu, megafauny plejstoceńskiej i jej wyginięcia (teoria overkilling) i wiele innych (np. jak i dlaczego eksplodowało truchło kaszalota, obsypując pół miasteczka przez które je przewożono). Dla miłośników zwierząt też wbrew pozorom coś się znajdzie (ja uważam, że cała książka jest w dużej mierze dla nich): Autor przygarnął i wychował, a następnie wypuścił w naturę kruka. Potem przez lata, dopóki go nie obraził (sic!), utrzymywał z nim kontakt. Znakomite jest również unikanie nadmiernej antropomorfizacji opisywanych zwierząt, zjawisk i interpretacji. Swoje miejsce znajdują tutaj też rośliny.
Na tle całości najsłabszy jest rozdział kulturoznawczy (antropologiczny) i w ogóle uwagi dotyczące człowieka oraz religii. Tutaj podejście Autora może razić, jest bardzo mało przemyślane, nienaukowe a nawet można by powiedzieć pozbawione szacunku. Jako geoarcheolog-mineralog dodam, że w miejscach, gdzie pojawia się „kreda” chodzi raczej o wapienie lub węglany. Książka nie ma konsultanta naukowego, ale trzeba przyznać, że pod względem merytorycznym (np. nazewnictwa) jest przetłumaczona bardzo dobrze.

Dodajmy na koniec, że Autor jest Amerykaninem pochodzenia niemieckiego, emigrantem wojennym i można w tekście znaleźć kilka związanych z tym „smaczków” historycznych. Polecam lekturę, dla słabszych nerwowo-gastrycznie nie w okolicach posiłku, ale nie przesadzajmy też z uprzedzeniami. Seria Menażeria wydawnictwa Czarne (trzy wydane tomy) zapowiada się bardzo ciekawie – życzę dalszych tak udanych wyborów.

 

Kategorie wiekowe: ,
Wydawnictwo:
Format:
Wartość merytoryczna
Atrakcyjność treści
Poziom edytorski
OCENA
Zwierzęce "odchodzenie" to problem trudny, ale i niezbyt popularny. Każdy miłośnik przyrody powinien przeczytać tę książkę by lepiej zrozumieć co znaczy "zwierzęca śmierć".

Autor

archeolog latynoamerykanista, geolog, alpinista
Google+