Zagadka rodowodu człowieka. Narodziny człowieka w grze sił z przyrodą

Zagadka rodowodu człowieka. Narodziny człowieka w grze sił z przyrodą

Autor: Josef H. Reichholf

  • Tłumaczenie: Elżbieta i Józef Kaźmierczakowie
    Konsultacja naukowa: brak!
    Tytuł oryginału: Das Rätsel der Menschwerdung – Die Entstehung des Menschen in Wechselspiel mit der Natur
    Seria/cykl wydawniczy: –
    Wydawnictwo: PWN
    Data wydania: 1992
    ISBN: 83-01-11045-7

  • Wydanie: papierowe
    Oprawa: miękka
    Liczba stron: 306

Kolebką ludzkości jest Afryka. Ojczyzna naszych praprzodków znajdowała się na żyznych sawannach Wyżyny Wschodnioafrykańskiej, tam gdzie kontynent ten rozdziera ogromne pęknięcie tektoniczne skorupy ziemskiej. Do narodzin rodzaju ludzkiego doszło na obfitujących w zwierzynę stepach przyrównikowych.
Drzewo rodowe człowieka nie pojawiło się przed ponad dwoma milionami lat ot tak, po prostu, z niczego. Jego historia sięga jeszcze wielu milionów lat wstecz, i im lepiej udaje się nam ją poznać, tym wyraźniej widać nieodłączny związek naszego rodowodu z rozwojem innych istot żywych. Jesteśmy produktem naturalnej ewolucji, zarówno niezwykłym, jak i pod pewnym względem niedokończonym. Nasze biologiczne wyposażenie przysparza nam wielu kłopotów. Musimy się ubierać, ponieważ jesteśmy prawie nadzy. Mamy problemy z wadami postawy, gdyż, mimo że pierwotnie byliśmy czworonogami, chodzimy wyprostowani. Matki wydają nas na świat w wielkich bólach, bo nasz wysoko rozwinięty mózg zajmuje tyle miejsca, iż głowa noworodka z trudem przeciska się przez kanał porodowy. Musimy też bardzo zwracać uwagę na to, czym się odżywiamy, ponieważ, w odróżnieniu od zwierząt, ludzie nie mają wyraźnie określonego pokarmu naturalnego.
Uwzględniając te niedoskonałości można by łatwo uznać człowieka nie tyle za „ukoronowanie stworzenia” co raczej za „niewydarzony twór ewolucji”. Oba stwierdzenia są jednak w równym stopniu bezsensowne.  ze wstępu do książki

W stawce książek paleoantropologicznych jest to już jedna z pozycji bardziej zaawansowanych wiekiem. Trzon wykorzystanej literatury i przedstawiane hipotezy pokazują stan wiedzy z lat 80. XX wieku, chciałoby się zatem potraktować tę publikację z dystansem i ostrożnością. Jest ona oczywiście w pewnej mierze zdezaktualizowana, jednak nie jest zupełnie pozbawiona atutów i można w niej znaleźć bardzo interesujące wątki.

Przede wszystkim zwraca uwagę znakomite ukazanie piętrowych zależności ekologicznych, czy inaczej mówiąc mechanizmów ewolucyjnych uchwyconych in vivo. Na przykład co łączy klimat, szatę roślinną, zebrę, muchę tse-tse, świdrowca i człowieka… ? Ponadto znajdziemy też u Reichholfa szersze omówienie tła klimatycznego i przyrodniczego ewolucji człowieka (dryft kontynentów, rozkład prądów oceanicznych i wiatrów, zmiany temperatur i szaty roślinnej). To bardzo ważny aspekt w dyskusji, a często pomijany lub traktowany po macoszemu. Poglądy wyrażone w tym względzie nie odbiegają od dziś uznawanych za wiarygodne. Można natomiast odczuć lekki niedosyt chcąc dowiedzieć się czegoś o filogenezie i zależnościach międzygatunkowych. Uwagi dotyczące tych właśnie problemów najbardziej się zdezaktualizowały.

Sporo miejsca Autor poświęcił analizie budowy i historii ewolucyjnej poszczególnych tkanek i elementów anatomicznych ciała ludzkiego. Obok rozwoju mózgu, śledzi też zmiany w budowie kończyn czy charakterze chodu i diecie. Niektóre z poruszanych problemów zdecydowanie rzadziej znajdują miejsce w pracach popularnych, co zbliża omawianą publikację do bardziej profesjonalnych tekstów, jak chociażby Human evolution.

Tradycyjnie na koniec delikatnie wytknę publikacji (i wydawnictwu) brak konsultanta naukowego. Reasumując można stwierdzić, że dla pasjonatów tematu książka będzie uzupełnieniem kolekcji, ciekawostką, ale co ważne, nie pozbawioną wartości merytorycznej. Dla zainteresowanych, ale niewciągniętych w temat, nie jest to dobra lektura na początek – przede wszystkim ze względu na wiek. Wahającym się zaś odradzałbym sięgnięcie po tę pozycję, zwłaszcza że sięgnąć można po wspomniane poniżej, omówione tu już inne prace – przede wszystkim nowsze, a niektóre ciekawsze.

Na koniec, wszystkich zainteresowanych minicyklem o różnych aspektach ewolucji człowieka, zawsze będziemy odsyłać do innych omówień książek o podobnej tematyce, znajdujących się na tej stronie. Można zatem zobaczyć również na: K. Darwin – O pochodzeniu gatunków; R.M. Sapolsky – Małpie amory; J. Shreeve – Zagadka neandertalczyka; N. Etcoff – Przetrwają najpiękniejsi; R.Dunbar – Nowa historia ewolucji człowieka; R. Foley – Zanim człowiek stał się człowiekiem,  A. Herman – Zagadki z przeszłości.

Kategorie wiekowe: ,
Wydawnictwo:
Format:
Wartość merytoryczna
Atrakcyjność treści
Poziom edytorski
OCENA
Jesteśmy produktem ewolucji - najdoskonalszym, ale niejednocześnie "niedokończonym". Mamy tak wiele słabości i niedoskonałości...Dzięki tej książce dowiecie się jak kształtował się współczesny człowiek, ze wszystkimi swoimi wadami i zaletami!

Autor

archeolog latynoamerykanista, geolog, alpinista
Google+