Zmierzyć wiarę. Dlaczego wiara przenosi góry i skąd się bierze

Zmierzyć wiarę. Dlaczego wiara przenosi góry i skąd się bierze

Autor: Urlich Schnabel

  • Tłumaczenie: Viktor Grotowicz
    Tytuł oryginału: Die Vermessung des Glaubens.
    Seria/cykl wydawniczy: Spectrum
    Wydawnictwo: MUZA SA
    Data wydania: 2015
    ISBN 978-83-287-0080-2
  • Wydanie: papierowe
    Oprawa: miękka
    Liczba stron: 528
Gdyby pokusić się o określenie celu jak i treści książki Ulricha Schnabla jednym zdaniem, to można by stwierdzić, iż jest ona próbą (bardzo udaną) odpowiedzi na pytanie: „Dlaczego wiara czyni cuda?”. Autor odpowiada na nie nie z punktu widzenia teologii czy też polityki względnie praktyki Kościoła, ale w sposób naukowy, a dokładniej – popularnonaukowy. Odkrywa przy tym przed czytelnikiem mało znane raczej działy nauki, takie jak psychologia religii czy neuroteologia. Autor owe „cuda” czynione przez wiarę omawia, bada i analizuje pod względem jej wpływów zarówno na psychikę, jak i stan fizyczny człowieka, jego zachowania, sposoby myślenia, na reakcje z innym ludźmi itp. Muza, http://muza.com.pl

Nauka i wiara. Wielu uważa, iż są to byty przeciwstawne, niektórzy (w tym piszący te słowa) uważają, że po prostu są to dwie odrębne dziedziny, które nie mają punktu wspólnego, dlatego tak trudno jest im koegzystować. Wielu próbuje znaleźć wspólne dla obu pole, na bazie którego można by rozpocząć dialog. Czy jednak taka wspólnota istnieje? Urlich Schnabel, redaktor naukowy „Die Zeit” dosyć odważnie wychodzi z tezą, że wiarę da się zmierzyć. Tytuł sugeruje, iż autor będzie chciał użyć naukowych metod do opisania zjawiska, które nie jest wymierne. W swoim wywodzie przywołuje empiryczne dowody z dziedzin neurobiologii, socjologii czy też psychologii.

Należy wpierw zauważyć i sprostować, iż wiary nie da się zmierzyć. Nie jest to pudełko, które można zmierzyć, zważyć, określić jego gęstość. A z całą pewnością nie da się tego zrobić metodami obiektywnymi. Każdy może określić zakres swojej wiary sam, według własnego poczucia. Stąd też Schnabel tak naprawdę nie będzie „mierzył” wiary, ale zajmuje się skutkami i objawami oddziaływania wiary oraz religii na ludzi i społeczeństwo.

Wiara albo jest albo jej nie ma. Czasami jest, ale odchodzi, a czasami przychodzi i zapełnia pustkę. Jak ona się rodzi? Czy są ludzi szczególnie podatni na wiarę? Tymi zagadnieniami również zajmuje się Schnabel. W pierwszych rozdziałach tworzy nawet swoistą topologię ludzi wierzących. Ciekawe jest to, że jeszcze dwadzieścia do trzydziestu lat temu socjologia głosiła powolną agonię wiary i religii. Miała ona odejść i ustąpić miejsca świeckiemu i racjonalnemu społeczeństwu. Tak się nie stało. Religia ma się dobrze, wciąż funkcjonuje. Nauka – wpierw temu niechętna – zaczęła badać wiarę i duchowość dostępnymi sobie metodami. W ostatnich latach oprócz wiodących prym w tej dziedzinie dotychczas nauk humanistycznych, również nauki ścisłe próbują dotrzeć do substancji wiary. Neurobiologia prowadziła badania nad medytacją a także nad wpływem wiary i modlitwy na psychikę i ciało. Neurologia szukała nawet obszaru w mózgu, w którym miałby się „kryć” Bóg (czy skłonność do wiary bądź jej brak miałyby być zależne od aktywności tego obszaru). Ale książka Schnabla to nie jest jedynie zbiór eksperymentów, teorii i tez na temat wiary i religii. Jest to również opowieść o ludziach, którzy przyczynili się do tego, że lepiej rozumiemy istotę tych zagadnień. Autor rozmawia z naukowcami, pyta o ich własne przekonania i refleksje. Nie widzę w tym nic dziwnego, gdyż nie ma chyba innej dziedziny będącej w polu zainteresowania nauki, która byłaby aż tak bardzo osobista, niemalże intymna.

Nie jest to książka, która miałaby na celu przekonać kogokolwiek do wiary bądź odstąpienia od niej. Nie zajmuje się kwestią prawdy dogmatów, nie pyta ani razu, czy Bóg istnieje. Schnabel znajduje się poza tymi kręgami zainteresowania, nie angażuje się w ten spór. W kręgu jego zainteresowań szczególnie jest to dlaczego ludzie wierzą, dlaczego czują wewnętrzną potrzebę posiadania zbioru zasad i rytuałów w postaci religii. A w końcu – jaki wpływ ma religia na wierzących. Jak wiadomo – są jej jasne i ciemne strony.

Książka niemieckiego autora jest publikacją rzetelną, obiektywną, popartą dowodami naukowymi z dziedziny neurobiologii, socjologii oraz psychologii. Z całą pewnością jest to wartościowa lektura; bez naukowego nadęcia, pisana przystępnym językiem, stroniąca od kontrowersyjnych tez i tanich sensacji.

Kategorie wiekowe: ,
Wydawnictwo:
Format:
Wartość merytoryczna
Poziom edytorski
Atrakcyjność treści
OCENA
Urlich Schnabel nie chce w swojej książce rozstrzygnąć czy Bóg istnieje, czy nie. Jego celem jest prześledzenie procesu budzenia się wiary i jej gaśnięcia. Tłumaczy także, dlaczego religia wciąż istnieje i odgrywa ważną rolę w społeczeństwie oraz dla jednostek, tłumaczy też jak ma się powiedzenie, że "wiara czyni cuda" do rzeczywistości.

Autor

Absolwent filologii polskiej. Zgodnie z wykształceniem pracuje w Ubezpieczeniach. Uwielbia Metallikę, poezję Herberta, Miłosza i Szymborskiej oraz prozę Camusa i Vargasa-Llosy. Literatura piękna, filozofia, teatr oraz muzyka to jego pasje. Współpracuje z kilkoma portalami literackimi oraz jednym teatralnym.
  • Dominik Kurek

    Jak ciekawa to pozycja rozstrzygnie jej fragment

Inline
Inline
Google+