Moralność myślenia

Moralność myślenia

Autor: Michał Heller

  • Tłumaczenie: –
    Tytuł oryginału: –
    Wydawnictwo: Copernicus Center Press
    Seria wydawnicza: –
    Data wydania: 2015
    ISBN: 978-83-7886-138-6
  • Wydanie: papierowe
    Oprawa: twarda
    Liczba stron: 126
Dlaczego należy myśleć racjonalnie?
Czy każda głupota jest grzechem, a każda mądrość cnotą?
Co znaczy myśleć uczciwie i jak robić to na co dzień?

Wszystko, co istnieje w świecie, musi podlegać prawom logiki. Z wyjątkiem ludzkich myśli. Człowiek jest czymś więcej niż materią, bo prawa logiki może zawieszać. Wolność do głupoty – oto wielkość ludzkiego fenomenu. Tylko czy można z tej wolności korzystać bezkarnie?
Ks. prof. Michał Heller przekonuje, że warto w życiu kierować się rozumem, czyli myśleć racjonalnie. Bo myśl jest czynem człowieka. Pierwszym ogniwem wszystkich przyczynowo-skutkowych łańcuchów, za które człowiek ponosi odpowiedzialność. Myślenie racjonalne jest wyborem i to od nas zależy czy uczynimy świat trochę mądrzejszym, czy trochę głupszym.

Każde dobro i zło rodzi się z myśli. To myśl zmienia świat – z moralnie neutralnego w przeniknięty wartościami – Michał Hellerz opisu wydawcy

Człowiek jest stworzony do racjonalnego życia – pisze za Arystotelesem i Tomaszem z Akwinu Michał Heller w wydanych po raz trzeci refleksjach nad związkami moralności i racjonalizmu (Moralność myślenia, Copernicus Center Press 2015). Niewielkich rozmiarów książeczka promuje pewną postawę wobec świata. Postawę historyczną, której wartość podtrzymują wymienieni wyżej filozofowie, ale, dodajmy, postawę ograniczającą pole refleksji do wyznaczonego przez nich modelu. Jaki on jest w refleksji piszącego filozofa, teologa, kosmologa i fizyka?

Pewność, prawda, istnienie – tak brzmi autorskie credo (s. 93), które uzasadnia filozoficzne poszukiwania sensu życia. Wpisuje je autor w trzy przecinające się ze sobą sfery. Świata racjonalnych decyzji, który jest postulatem, celem, wymagającym nieustannego wysiłku (patrz Tischnerowski bon mot ze wstępu) dążeniem, szczytem człowieczeństwa. Świata „głupoty”, przeciwstawnego pierwszemu, świata niewypowiedzianych, uwolnionych namiętności, sprowadzonego jednak do „nieudanych” decyzji motywowanych brakiem racjonalności. Wreszcie popperowskiego świata nauki, który, choć jest światem wiedzy bez poznającego podmiotu, instytucjonalizuje i legalizuje działania zmierzające do zmiany, do uzyskania nobilitującej ludzkie życie pewności, prawdy i istnienia.

Heller polemizuje z husserlowskim poszukiwaniem pewności subiektywnej. Uważa, że uzyskanie jedności przedmiotu i podmiotu jest możliwe tylko w eksluzywnym przeżyciu mistycznym. Powszechnie dostępnym narzędziem uzyskania pewności ma być za to akt „filozoficznej wiary” (s. 96), który wspiera się na przekonaniu, że istnieje empiryczne ja, dający się poznać świat zewnętrzny i jego racjonalność. Tak pomyślana racjonalność, stwarza logiczność, otwiera pole do postawienia pytania o źródło, lub źródła, tego ładu. „Nie jest to wiara w sensie religijnym, choć w wierze znajduje sprzymierzeńca. Nie tylko zwykłym śmiertelnikom wiara w rozumnego Stwórcę pozwala dostrzegać racjonalność świata i siebie… ” – pisze Heller i odsyła czytelnika do racjonalizmu Kartezjusza, który miał nie odrzucać idei Boga jawiącego się jako jedyny, który nie mami. Ta „filozoficzna wiara” ma zbawić [sic! – JM] od zdiagnozowanego przez Leszka Kołakowskiego horroru metafizyki. Jakie racje przemawiają za racjonalnością – pyta chcąc pozbawić się metafizycznego uścisku Heller.

Wybór racjonalności jest rezultatem jedynie wolnej decyzji – odpowiada za Karlem Popperem autor (s.108). I dodaje, że ponieważ jest to wybór tego co jest dobre, a jedynie tak postępuje człowiek dążący do szczęścia, to wybór racjonalizmu staje się wyborem moralnym. Oto jak rozum zakłada na siebie szaty moralności.

To strój, którego używał i dopasowywał do miary czasów, w których przyszło mu żyć, znakomity średniowieczny adaptator myśli Arystotelesa, Tomasz z Akwinu. Oto w jaki sposób omawiany tekst koresponduje z racjonalizmem Akwinaty. „Jak bowiem wszystkie stworzenia cielesne i duchowe znajdują się pod władzą Boga, tak członki ciała oraz władze duszy podlegają władzy rozumu; zatem rozum w człowieku jest w jakiś sposób tak jak Bóg w świecie.” (Tomasz z Akwinu, O władzy, przekł. Jacek Salij OP) Do powyższego dodajmy, że wyrazem wspólnotowej racjonalności jest prawo, które powstaje i działa by zapewnić ład, będący elementem szczęścia powszechnego. Lecz prawo u cytowanego Doktora Kościoła jest trojakiego rodzaju: ludzkie, naturalne i boskie. I tylko to ostatnie stanowi o pełni szczęścia.

David Hume miał napisać, że rozum jest niewolnikiem namiętności. I jako taki służy uzasadnianiu ich poczynań. Wydane po raz pierwszy w 1991 roku refleksje Michała Hellera były wyrazem niepokoju wobec zachodzących w Polsce zmian, diagnozowanych przez filozofa i teologa jako odejście od wewnętrznej wolności. Do tej pory Heller upatrywał ją w przestrzeni Kościoła. Od tej pory jednak, stwierdza autor, zaczęto poszukiwać jej gdzieś na zewnątrz (s. 114). Dzisiaj takiej optyki piszący niniejsze słowa nie podziela, choć namysł nad światem i człowiekiem, którego – dodajmy z całą stanowczością – wyrazem jest także myśl Hume’a, to nobilitujące uniwersalium.

Kategorie wiekowe:
Wydawnictwo:
Format:
wartość merytoryczna
atrakcyjność treści
poziom edytorski
OCENA
Książka przedstawia refleksje przedstawiciela inteligencji katolickiej wobec zmian jakie zachodziły w Polsce początku lat 90. XX wieku. Jest swoistą filozoficzną medytacją, obroną racjonalności w jej tomistycznym, jak sądzę, wymiarze. I tak należy tę książkę czytać.

Autor

Absolwent historii (UwB) i lingwistyki stosowanej (UW). Nauczyciel historii w liceum i gimnazjum dwujęzycznym w Warszawie.
Inline
Inline
Google+