Enrico Fermi. Ostatni człowiek, który wiedział wszystko

Enrico Fermi. Ostatni człowiek, który wiedział wszystko

Autor: David N Schwartz

  • Tłumaczenie: Tomasz Lanczewski
    Tytuł oryginału: The Last Man Who Knew Everything: The Life and Times of Enrico Fermi, Father of the Nuclear Age
    Wydawnictwo: Copernicus Center Press
    Data wydania: 2019
    ISBN: 978-83-7886-425-7
  • Wydanie: papierowe
    Oprawa: miękka
    Liczba stron: 719
Kompletna biografia genialnego i charyzmatycznego fizyka i wynalazcy, Enrica Fermiego.

W 1942 roku zespół z Uniwersytetu Chicagowskiego dokonał, czegoś, czego nie udało się osiągnąć nikomu wcześniej: doprowadził do zainicjowania jądrowej reakcji łańcuchowej. Jednym z głównych autorów tego przełomu był Enrico Fermi. Doskonale zorientowany w meandrach fizyki klasycznej i mechaniki kwantowej oraz znakomicie radzący sobie zarówno z teorią, jak i z doświadczeniami, Fermi był w istocie ostatnim człowiekiem, który wiedział wszystko – przynajmniej o fizyce.

Z biografii wyłania się portret złożonej osobowości i nietuzinkowego człowieka, który należał do włoskiej partii faszystowskiej oraz brał udział w Projekcie Manhattan, a w annałach historii zapisał się jako jeden z największych naukowych mentorów. Książka Enrico Fermi. Ostatni człowiek, który wiedział wszystko, opierając się na nowych materiałach archiwalnych i unikalnych wywiadach, odsłania niezwykłe życie giganta XX-wiecznej fizyki.Copernicus Center Press, http://www.ccpress.pl

Copernicus Center Press decyduje się ostatnimi czasy na wydawanie opasłych tomów biograficznych. Do tej pory swoich książek doczekali się Paul Dirac, George Price, Robert Trivers oraz Gottfried Leibniz. Właściwie każda z tych publikacji z wyjątkiem (auto)biografii Triversa przekracza objętością sześćset stron. Nie inaczej jest w przypadku najnowszej książki, której podmiotem jest Enrico Fermi, współtwórca pierwszego na świecie reaktora jądrowego oraz bomby atomowej i laureat Nagrody Nobla.

Można oczywiście zacząć od wymienienia całej listy życiowych naukowych dokonań Fermiego: wspomnieć o tym, że doktorat obronił już w wieku dwudziestu trzech lat, że został jednym z najmłodszych (o ile nie najmłodszym) profesorów fizyki w historii Uniwersytetu Sapienza w Rzymie, o tym, że zaprojektował samodzielnie pierwszy na świecie reaktor jądrowy, opracował mikroskopowy rozkład prawdopodobieństwa fermionów, czy też o tym, że na jego cześć nazwano pierwiastek chemiczny o liczbie atomowej równej 100 (Ferm, jeden z produktów rozpadu amerykańskiej bomby atomowej). Jednakże jakkolwiek te informacje są istotne i stanowiły wielką część życia Fermiego, to Dawid Schwartz koncentruje się na nieco innych zagadnieniach dotyczących życia tego wielkiego naukowca.

Enrico Fermi był bowiem bez wątpienia nietuzinkową postacią. W dzieciństwie był nie tylko żądnym wiedzy molem książkowym, ale też zgrywusem, lubiącym płatać figle (to zostało mu do dorosłości), był też szanowanym i lubianym przez swoich uczniów nauczycielem. Uczniowie i studenci lubili go, ponieważ nie tylko był pogodnym i empatycznym człowiekiem, ale też potrafił w prosty sposób wyjaśniać zawiłości fizyki. Dość powiedzieć, że podręcznik, który napisał po włosku dla uczniów szkół średnich, jest nadal używany. W swojej późniejszej karierze, już po wielu osiągnięciach, szczęście dawała mu rola mentora swoich studentów, szczególnie tych, którzy dopiero wkraczali w świat nauki.

Fermi był też jedną z tych wyjątkowych osób, tak dobrze zaznajomionych z dziedziną nauki, którą się zajmował, że rozumiał ją niemal podświadomie, „czuł” ją. Potrafił intuicyjnie znajdować praktyczne rozwiązania praktycznych zagadnień (o czym może świadczyć choćby niemal samodzielnie wykonany przez niego projekt pierwszego reaktora jądrowego, Chicago Pile-1). Co ciekawe, Fermi jako człowiek stojący za realizacją pierwszego reaktora i mający ogromną rolę w stworzeniu pierwszej bomby atomowej, był także człowiekiem niezainteresowanym żadną polityką, filozofią ani religią. Za to naprawdę kochał przyrodę i lubił spędzać czas na łonie natury. Można chyba stwierdzić, że jego filozofią i religią była właśnie natura. Jego pęd ku wiedzy i ku odkryciu źródeł istnienia był zadziwiający, a przy tym godny uznania. To coś było w nim już od wczesnego dzieciństwa i to coś – nie wiem dokładnie co to (raczej można to wyczuć niż nazwać) – sprawiło, że Fermi został tak dociekliwym i niesamowitym naukowcem. Był zarówno teoretykiem, jak i praktykiem, jeden z eksperymentów prawdopodobnie przyczynił się do jego śmierci w wyniku choroby nowotworowej w stosunkowo młodym wieku 53 lat.

Biografia ta jest dosyć nierówna; dzieli się na dwie części: przed i po emigracji naukowca do Stanów Zjednoczonych. Wydaje się, że lata kiedy Fermi przebywał i pracował w Stanach Zjednoczonych są w książce o wiele lepiej udokumentowane i udało się autorowi odnaleźć więcej relacji na ten temat. Nie oznacza to jednak, że okres wczesnomłodzieńczy został potraktowany po macoszemu. Biografia Fermiego autorstwa Dawida Schwartza jest lekturą wymagającą nieco uwagi, choć autor stroni od zawiłości dziedzin nauki, którym poświęcił swoje życie Fermi. Wydaje się, że w toku narracji raczej koncentruje się na tym, aby pokazać nie tylko to, jakim naukowcem był Fermi, ale też jakim był człowiekiem.

Kategorie wiekowe: ,
Wydawnictwo:
Format:
Wartość merytoryczna
Poziom edytorski
Atrakcyjność treści
OCENA
Dwaj koledzy po fachu opisali Fermiego jako „ostatniego człowieka, który wiedział wszystko”. Nie był to skrót myślowy. Od lat 20. XX wieku aż do śmierci w 1954 roku był on niezrównanym specjalistą fizyki jądrowej i miał opanowany cały zakres wiedzy dostępnej wówczas człowiekowi. O tej niezwykłej osobie jest ta książka.

Autor

Absolwent filologii polskiej. Zgodnie z wykształceniem pracuje w Ubezpieczeniach. Uwielbia Metallikę, poezję Herberta, Miłosza i Szymborskiej oraz prozę Camusa i Vargasa-Llosy. Literatura piękna, filozofia, teatr oraz muzyka to jego pasje. Współpracuje z kilkoma portalami literackimi oraz jednym teatralnym.
Inline
Inline
Google+