Czy Wielki Wybuch był głośny?

Czy Wielki Wybuch był głośny?

Autor: Jean-Pierre Lasota, Karolina Głowacka

  • Wydawnictwo: Prószyński i s-ka
    Data wydania: 2017
    ISBN 978-83-8097-127-1, 978-83-8097-258-2 (e-book)
  • Wydanie: papierowe, ebook (mobi, epub)
    Oprawa: miękka
    Liczba stron: 488
Przyszłość i przeszłość Wszechświata, czarne dziury, gwiazdy neutronowe, planety słoneczne i pozasłoneczne, czerwone olbrzymy, białe karły, fale grawitacyjne… Astrofizyka jest fascynująca, ale i niełatwa. Ta książka prowadzi czytelnika krok po kroku – nie tylko daje odpowiedzi, ale i podsuwa pytania.
Karolina i Jean-Pierre, których rozmowy zostały zapisane w tej książce, to postacie stworzone przez autorów: dziennikarkę radiową Karolinę Głowacką i astrofizyka Jeana-Pierre’a Lasotę. Oprócz imion, autorzy oddali postaciom wiele z samych siebie. Karolina Karolinie – ciekawość, dociekliwość, wizję tego, co człowiek, który nie jest fizykiem, wie o fizyce i – nie ukrywajmy – odwagę w rozmowie z uczonymi. Jean-Pierre Jeanowi-Pierre’owi użyczył wiedzy, poglądów, dowcipu, dokonań naukowych, wspomnień i ochoty na wystawianie się na pytania młodych, bardzo dociekliwych osób. z opisu wydawcy

Książki popularnonaukowe opowiadające o fizyce to zwykle systematyczne wykłady, które jak po sznurku prowadzą nas od dobrze znanych praw fizyki aż po znajdujące się na ich granicy (a czasem ją przekraczające) spekulacje teoretyków. Zwykle to prosty ciąg opisu kolejnych odkryć naukowych w danej dziedzinie, dzięki którym wydarliśmy naturze kolejne jej sekrety. Czasem forma taka doprawiona jest osobistą perspektywą badacza, który w owych odkryciach uczestniczył. Na tym tle książka Czy Wielki Wybuch był głośny? z pewnością się wyróżnia. Przyjęła ona bowiem formę wywiadu rzeki, w którym na pytania dociekliwej dziennikarki Karoliny (w którą wcieliła się Karolina Głowacka) odpowiada Jean-Pierre (w tej roli fizyk-teoretyk i astrofizyk Jean-Pierre Lasota).

Książka podzielona jest na 11 rozdziałów-rozmów. Pierwszy z nich Po co nam to wszystko? skupia się na odpowiedzi na pytanie, co właściwie daje nam studiowanie fizyki i astronomii i przekonuje, że nie są one tak trudne, jak wszystkim się wydaje. W części drugiej, zatytułowanej Skąd się wzięliśmy? Jean-Pierre wyjaśnia Karolinie co to znaczy, że jesteśmy dziećmi gwiazd. Dowiadujemy się w nim, że zawdzięczamy swoje istnienie pokoleniom dawno umarłych gwiazd, dzięki którym (a częściej ich spektakularnym śmierciom) powstały wszystkie otaczające nas pierwiastki. Rozdział trzeci Gdzie jesteśmy? autorzy poświęcili planetom, ich powstaniu i różnorodności. Tutaj też dowiadujemy się więcej na temat naszej Galaktyki i naszego galaktycznego sąsiedztwa. W rozdziale czwartym, Co było na początku? rozmowa toczy się wokół kosmologii i Wielkiego Wybuchu oraz scenariuszy przyszłości Wszechświata. W rozdziale kolejnym, Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu czytelnik zapoznaje się z ciemną materią i ciemną energią oraz próbami wyjaśnienia tych fenomenów. Łatwo się domyślić, że część szósta zatytułowana Jak mija ci czas? poświęcona jest czasowi. Oczywiście nie mogło tu zabraknąć omówienia teorii względności Einsteina, która jest również głównym bohaterem rozdziału kolejnego Spadaj swobodnie. W rozdziale ósmym, Świergocie czarnych dziur Karolina i Jean-Pierre zgłębiają wspólnie zjawisko fal grawitacyjnych oraz eksperymentów, które doprowadziły do ich zarejestrowania. Wokół tematu samych czarnych dziur skupiona jest zaś kolejna część. W ten sposób zmierzamy już powoli do końca. Dwa ostatnie rozdziały Skąd wy to wszystko wiecie? i Czy fizycy wierzą w Boga? uznać należy za podsumowanie. W pierwszym z nich dowiadujemy się, na czym polega uprawianie fizyki i co jest istotą sporów fizyków. W drugim zaś Jean-Pierre opowiada co nieco o związkach nauki z religią i duchowością.­

Ogólnie można powiedzieć, że Czy Wielki Wybuch był głośny? czyta się przyjemnie. Napisana jest przejrzystym i przystępnym językiem, a w zrozumieniu jej treści pomagają liczne rysunki. Czytając książkę zauważyłem jednak, że kilka razy moja uwaga odpłynęła gdzieś porzucając narrację, co świadczy o tym, że momentami może ona być nużąca. W tekście pojawiają się fizyczne wzory, ale nie ma się nimi co przerażać, jest ich bowiem niewiele, a nawet jeśli czegoś nie zrozumiemy, nie odbierze nam to przyjemności z lektury. Sporym plusem Czy Wielki Wybuch był głośny? jest fakt, że Jean-Pierre wyjaśnia skąd w astronomii wziął się parsek. Nigdzie wcześniej nie spotkałem się w literaturze popularnonaukowej tak dobrego wyjaśnieniem tego wszechobecnego terminu. Podobnie pochwalić należy autorów za pochylenie się nad MOND, czyli Zmodyfikowaną Dynamiką Newtonowską jako hipotezą wyjaśniającą część zagadki ciemnej materii. Jean-Pierre’owi Lasocie zarzucić można za to, że chyba zbyt pewny jest tego, że inflacja to hipoteza z poważnymi szansami na sukces. Szczególnie że w ostatnich latach jest ona pod ostrzałem części środowiska. Poczekamy, zobaczymy, może ostatecznie okaże się, że inflacja rzeczywiście miała miejsce… Znacznie trudniej wyjaśnić natomiast dziwne wzmianki dotyczące globalnego ocieplenia czy psychologii ewolucyjnej. Niestety brak rozwinięcia tematów powoduje, że trudno powiedzieć, o co właściwie autorowi chodziło. Jako zupełnie niezwiązane z tematem książki, lepiej było te uwagi pominąć zupełnie.

Na koniec hit – Wielkie Chrup! Koniecznie zapamiętajcie ten termin, jest to bowiem najbardziej pomysłowe tłumaczenie angielskiego Big Crunch, które zawiera w sobie zarówno jego istotę, jak i humorystyczny ton oryginału. Pozostaje jedynie kibicować, że przyjmie się on w rodzimym piśmiennictwie.

Kategorie wiekowe: ,
Wydawnictwo:
Format: , , ,
Wartość merytoryczna
Poziom edytorski
Atrakcyjność treści
OCENA
"Czy Wielki Wybuch był głośny?" to ciekawa propozycja dla osób zafascynowanych fizyką. Książka przybrała formę wywiadu-rzeki przeprowadzonego przez dziennikarkę Karolinę Głowacką z fizykiem Jean-Pierrem Lasotą. Napisana jest ona prostym językiem, dzięki któremu skomplikowane zagadnienia fizyczne przedstawione są bardzo przystępnie. Wielkim jej plusem jest to, że przybliża ona czytelnikowi MOND (Zmodyfikowaną Dynamiką Newtonowską), która to teoria zwykle jest pomijana przy opisie prób rozwikłania zagadki ciemnej materii. Przyznać jednak trzeba, że lektura może być momentami nużąca.

Autor

Z wykształcenia archeolog klasyczny. Z natury miłośnik nauki i literatury popularnonaukowej (szczególnie biologicznej i fizycznej). Z potrzeby człowiek zainteresowany kwestiami edukacji oraz upowszechniania nauki. Współautor raportu "Dydaktyka cyfrowa epoki smartfona. Analiza cyfrowych aspektów dydaktyki gimnazjum i szkoły średniej"
Inline
Inline
Google+