Krótka historia prawie wszystkiego

Krótka historia prawie wszystkiego

Autor: Bill Bryson

  • Tłumaczenie: Jacek Bieroń
    Tytuł oryginału: A Short History of Nearly Everything
    Seria/cykl wydawniczy: –
    Wydawnictwo: Zysk i S-ka
    Data wydania: 2016
    ISBN 978-83-65521-27-9
  • Wydanie: papierowe
    Oprawa: twarda
    Liczba stron: 602
Wyzwanie, przed którym stanął Bill Bryson, polegało na tym, aby tematy, które zwykle u większości z czytelników wywołują śmiertelną nudę, jak geologia, chemia lub fizyka cząstek, uczynić przystępnymi dla tych, którzy nigdy nie sądzili, że nauki przyrodnicze mogą ich w ogóle zainteresować. Klucz, jaki znalazł autor, wydaje się genialny w swej prostocie: Bryson pisze nie o tym, CO wiemy, lecz raczej o tym, SKĄD wiemy to, co wiemy. Skąd wiemy, co jest w środku Ziemi, czym jest czarna dziura lub gdzie 600 milionów lat temu były kontynenty? W jaki sposób ktokolwiek kiedykolwiek potrafił odkryć takie rzeczy?

W swoich podróżach w czasie i przestrzeni Bryson spotyka i prezentuje nam gamę niezwykłych postaci – obraca się w towarzystwie zwykłych głupców, zdumiewających ekscentryków, obsesyjnych rywali, a także pasjonatów, takich jak patologicznie nieśmiały Henry Cavendish, który ujawnił wiele zagadek i dokonał ważnych odkryć, między innymi „zważył” Ziemię, lecz nie opublikował znacznej części swojego naukowego dorobku.

Bill Bryson mówi o sobie, że nie jest entuzjastą podróżowania, ale nawet gdy siedzi bezpiecznie w gabinecie, nie potrafi opanować ciekawości wobec otaczającego go świata. Krótka historia prawie wszystkiego stanowi rezultat jego prób zrozumienia wszystkiego, co zdarzyło się od Wielkiego Wybuchu aż do powstania cywilizacji – jak doszliśmy stamtąd, gdzie byliśmy niczym, do tego, czym jesteśmy dzisiaj. Bill Bryson zabiera nas w fascynującą podróż, która otworzy nam oczy na świat, jakiego większość z nas nigdy nie widziała.Zysk i S-ka, http://www.zysk.com.pl

Bill Bryson wspomina we wstępie, skąd u niego wzięło się zainteresowanie nauką. W szkole podstawowej uczył się ze starego, podniszczonego i napisanego siermiężną narracją podręcznika. Była tam ilustracja przekroju Ziemi, która pokazywała kolejne warstwy naszego globu. Schemat tak zafascynował autora, ale też z drugiej strony pojawiło się pytanie: „skąd oni to wiedzą?”. Lektura materiału w podręczniku nie wyjaśniała wiele; a w zasadzie nie wyjaśniała nic. Treść była całkowicie niezrozumiała. Autorzy podręcznika wychodzili z (błędnego) założenia,  że wszystko stanie się proste, jeśli przedstawi się to w postaci wzoru.

Bryson wykonał pracę gromadząc materiały, których nie znajdziesz w innych książkach. Chyba wszyscy słyszeli o debacie na temat teorii doboru naturalnego pomiędzy T.H Huxley`em i Samuelem Wilberforcem, kiedy to pogardliwym tonem Wilberforce pytał, czy to babcia czy dziadek jego interlokutora byli małpami. Natomiast w żadnym źródle nie spotkałem się z relacją o tym, że Lady Brewster zemdlała, kiedy jeden z kolegów Darwina wędrował przez tłum, trzymając Biblię w dłoni, krzycząc: „Książka, książka!”. Podobnie powszechnie znanym faktem jest, że Newton opublikował swoje „Principia” tylko dlatego, gdyż Halley go do tego przekonał; jednakże niewiele osób wie, że Newton celowo napisał je w tak skomplikowany sposób, jak tylko mógł, aby uniknąć nagabywań laików bądź niedouczonych fizyków.

Mieliśmy wielkie szczęście, że w dziejach ludzkości narodzili się wyjątkowi ludzie, którzy poświęcili swój geniusz rozszyfrowaniu sposobu w jaki nasz świat działa. Niektórzy z nich są powszechnie znani (Newton, Halley, Einstein), a niektórzy całkiem niesłusznie zapomniani (Henry Cavendish, Rosalind Franklin). Historia nauki to historia błędów, kłamstw oraz infantylnej wręcz rywalizacji między badaczami. W zasadzie nie jest jasne, czy to pomogło czy zaszkodziło w rozwoju wiedzy o świecie. Rywalizacja napędzała odkrycia ale też niejednokrotnie niszczyła życie badaczy, którzy nie mogli się zajmować poszukiwaniem prawdy o świecie.

Bryson w swojej książce porusza szeroki zakres tematów; od powstania wszechświata aż do ewolucji człowieka. Atomy, komórki, fizyka kwantowa, geologia, kosmologia. Jego styl pisania jest dodatkowym atutem – pisze niezwykle przystępne. Jego prosta, przejrzysta poetyka sprawia, że nawet najbardziej skomplikowane tematy stają się łatwiejsze do strawienia.

Kategorie wiekowe: , ,
Wydawnictwo:
Format:
Wartość merytoryczna
Poziom edytorski
Atrakcyjność treści
OCENA
"Krótka historia prawie wszystkiego" to książka tyle o odkryciach, co o odkrywcach; w tym samym stopniu o nauce, co o naukowcach. Bryson prowadzi narrację lekką, pozbawioną nadęcia, przybierając chwilami ton anegdotyczny, opowiadając o stanie dzisiejszej wiedzy o Wszechświecie oraz o tych, dzięki którym wiemy to, co wiemy.

Autor

Absolwent filologii polskiej. Zgodnie z wykształceniem pracuje w Ubezpieczeniach. Uwielbia Metallikę, poezję Herberta, Miłosza i Szymborskiej oraz prozę Camusa i Vargasa-Llosy. Literatura piękna, filozofia, teatr oraz muzyka to jego pasje. Współpracuje z kilkoma portalami literackimi oraz jednym teatralnym.
Inline
Inline
Google+