Goebbels. Apostoł diabła

Goebbels. Apostoł diabła

Autor: Peter Longerich

  • Tytuł oryginału: Joseph Goebbels: Biographie
    Tłumaczenie: Monika Kilis
    Wydawnictwo: Prószyński i Spółka
    Seria wydawnicza: Oblicza zła
    Data wydania: 2014
    ISBN: 978-83-7961-052-5
  • Wydanie: papierowe
    Oprawa: miękka
    Liczba stron: 934
Joseph Goebbels to jedna z najbardziej tajemniczych postaci Trzeciej Rzeszy. Nawet osobowość Heinricha Himmlera nie była nacechowana tak głębokimi sprzecznościami. Diabolicznie inteligentny i cyniczny, obdarzony błyskotliwym talentem politycznym, minister propagandy był jednocześnie sentymentalnym błaznem i narcyzem, zakompleksionym kuternogą, któremu poczucie własnej wartości zapewniało chorobliwe uzależnienie od matki i jedynej prawdziwej miłości jego życia – Adolfa Hitlera.
Goebbels bez wątpienia był fanatykiem, jego uwielbienie dla Hitlera miało charakter wręcz religijny. W niezbity sposób dowodzą tego pamiętniki, które Goebbels najpierw spisywał, później dyktował, by wreszcie kazać je utrwalić dla potomności na szklanych płytach – tysiące stron zapisanych ręcznie i dziesiątki tysięcy stron maszynopisu, na których celne uwagi przeplatają się z kompletnymi banałami, sentymentalnym bełkotem i panegirykami na cześć Führera.
W swojej monumentalnej biografii Goebbelsa, Peter Longerich mierzy się z pytaniami, w jaki sposób nieśmiały chłopiec z katolickiej rodziny dał się owładnąć szatańskiej osobowości Hitlera tak dalece, by w końcowym akcie nazistowskiej tragedii zgładzić nie tylko siebie i swoją żonę, Magdę, ale także sześcioro własnych dzieci. z opisu wydawnictwa

Dzięki wybitnemu niemieckiemu historykowi otrzymaliśmy świetną i niemalże kompletną biografię „geniusza propagandy” Josepha Goebbelsa. Ksiązka licząca prawie tysiąc stron, przytłacza nie tylko objętością, ale również ilością faktów i nowatorstwem tez stawianych przez autora. To świetna literatura historyczna, jedna z najlepszych biografii nazistowskich zbrodniarzy.

Trudno w pracy Longericha dopatrzeć się błędów, czy nieścisłości. To świetny historyk o niewiarygodnie rozbudowanym i doskonałym warsztacie. Biografia Goebbelsa oparta jest głównie na jego „Dziennikach”, ale autor obficie korzystał również z materiałów archiwalnych z czasów Trzeciej Rzeszy, dokumentów, czasopism, z obszernej literatury na temat Goebbelsa i nazistowskich bonzów. Zestaw źródeł i literatury poraża objętością i wszechstronnością.

Najważniejsze są jednak „Dzienniki” Goebbelsa. Z nimi wiąże się główna teza książki Longericha. Niemiecki historyk twierdzi, że „Dzienniki” to forma autokreacji zakompleksionego „mistrza propagandy”, który chciał pozostawić po sobie idealny obraz i ukryć swoje wady przed światem. W tym celu pisał „Dzienniki”, w których przedstawiał w dość pokrętny i mętny sposób siebie i fakty, po to tylko, aby być kimś, kim tak naprawdę nigdy nie był. „Dzienniki” miały być formą autoprezentacji ich autora, który pisząc je, wierzył w to co pisał i nie liczył się z rzeczywistością. Chciał aby również cały świat uwierzył w to co on.

Longerich twierdzi, że Goebbels miał w rzeczywistości niewielki wpływ na propagandę Rzeszy i to nie on był jej twórcą, a jedynie wykonawcą woli i zaleceń, pomysłów fuhrera. To Hitler był kreatorem propagandy. „Mistrz propagandy” był natomiast tak uzależniony od Hitlera, że żył z nim niemal w symbiozie (małżeństwo doktora z Magdą było co najmniej dziwne, zważywszy na zażyłe relacje w trójkącie z Hitlerem, a śmierć Goebbelsa i jego rodziny z Hitlerem w bunkrze świadczy o ich całkowitej zależności od wodza Trzeciej Rzeszy). Również na polu zawodowym, mierny Goebbels nie mógł istnieć bez genialnego Hitlera. Tak twierdzi Longerich, co zresztą obrazowo udowadnia w swojej książce.

Goebbels zostaje więc odbrązowiony, odarty z nimbu genialnego propagandzisty. Według autora książki był postacią bez znaczenia, drugoplanową w hierarchii nazistów, statystą i figurantem. To wystarczy, aby uznać pracę Longericha za nowatorską, odkrywczą i… kontrowersyjną. Nikt przed nim nie stawiał i nie udowadniał takich tez. Trzeba przyznać, że niemiecki historyk robi to z powodzeniem. Sięga w swoich badaniach m.in. do psychologii i psychoanalizy, po to, aby udowodnić swoje hipotezy. Z badań przez niego przeprowadzonych wyłania się Goebbels słaby i nijaki, niepewny, zakompleksiony i niedowartościowany, pełen wad, przestraszony ludzi i świata, a jednocześnie człowiek zdecydowany ukryć swoje prawdziwe oblicze przed światem i wmówić światu i sobie, że jest kimś innym, lepszym, silniejszym. To człowiek pragnący odegrać się na świecie, na ludziach, którzy są dla niego obcy, których podświadomie obwinia o swój los.

Mocną stroną pracy Longericha są fragmenty poświęcone życiu prywatnemu Goebbelsa i jego rodziny, relacjom z Hitlerem, nudniej robi się, kiedy czytamy o pracy zawodowej Goebbelsa, jego działalności politycznej. Może dlatego, że już wcześniej wiele w tym temacie wiedzieliśmy? Książkę czyta się jednak bardzo dobrze, jest świetnie, sprawnie napisana i co najważniejsze – jest interesująca. To nie tylko historia, ale i po części psychoanaliza człowieka, przykład na to, jak człowiek może uzależnić się od drugiej osoby i jak takie chore relacje mogą wpłynąć na otoczenie, przykład na to, do czego może doprowadzić niedowartościowanie, kompleksy, niewiara w siebie i poczucie krzywdy.

Bardzo dobra książka, którą mimo wielkiej objętości, trzeba koniecznie przeczytać. Gorąco polecam.

Kategorie wiekowe: ,
Wydawnictwo:
Format:
wartość merytoryczna
atrakcyjność treści
poziom edytorski
OCENA
Książkę czyta się jednak bardzo dobrze, jest świetnie, sprawnie napisana i co najważniejsze – jest interesująca. To nie tylko historia, ale i po części psychoanaliza człowieka, przykład na to, jak człowiek może uzależnić się od drugiej osoby i jak takie chore relacje mogą wpłynąć na otoczenie, przykład na to, do czego może doprowadzić niedowartościowanie, kompleksy, niewiara w siebie i poczucie krzywdy.

Autor

Historyk, popularyzator historii i recenzent książek.
Google+