Niewinni w Norymberdze

Niewinni w Norymberdze

Autor: Seweryna Szmaglewska

  • Wydawnictwo: Prószyński i s-ka
    Data wydania: 2020
    ISBN: 978-83-8169-339-4, 978-83-8234-512-4 (ebook)
  • Wydanie: papierowe, ebook (epub, mobi)
    Oprawa: twarda
    Liczba stron: 592
W trakcie procesu norymberskiego Seweryna Szmaglewska, autorka książki „Dymy nad Birkenau”, zostaje wezwana by złożyć zeznanie przed Międzynarodowym Trybunałem. Z Polski było tylko dwoje świadków. Ona jedna miała przedstawić prawdę o Auschwitz-Birkenau. Opowiedzieć to, co nieopowiadalne do dziś. Po to, by oskarżyć zbrodniarzy, którzy za wszelką cenę próbowali udowodnić swoją niewinność, i walczyć o sprawiedliwość w miejscu, które nie chciało już rozliczać przeszłości.”Informacja wydawcy

„Niewinni w Norymberdze” Seweryny Szmaglewskiej to relacja z pobytu autorki w 1946 roku na procesie zbrodniarzy w Norymberdze. Szmaglewska składała wówczas zeznania przed Międzynarodowym Trybunałem Wojskowym jako świadek niemieckich zbrodni w Auschwitz. Jest to również, a może przede wszystkim, książka o trudnych relacjach ofiara – oprawca.

Może się wydawać, że praca Szmaglewskiej to reportaż z jej pobytu w Norymberdze, gdzie zeznawała jako świadek nazistowskich zbrodni. Ale to tylko jedna warstwa tej książki. Autorka opisuje toczący się w Norymberdze proces zbrodniarzy nazistowskich jako jeden nieustający festyn i zabawę zwycięzców sądzących pokonanych (przyjęcia, dansingi i obiady). Największe znaczenie dla tych pierwszych, ma to, co dzieje się poza salą rozpraw sądu, a nie to, o czym mówi się na tej sali.

Szmaglewska patrzy na nowy, powstający z gruzów wojny świat, oczyma ofiary nazistowskich zbrodni. Widzi ludzi, którzy nie chcą wojny i cierpień, chcą zapomnieć jak najszybciej o bolesnej przeszłości i bawić się, żyć. To naturalne. Ale w oczach osoby, która przeszła piekło Auschwitz, ten świat staje się obcy, niezrozumiały i odległy. Szmaglewska jest tak mocno zraniona psychicznie tym, co przeżyła, podobnie jak miliony innych ofiar obozów koncentracyjnych, że dystansuje się od nowej, powojennej rzeczywistości. Nie potrafi, nie chce uczestniczyć w nowym życiu. To druga warstwa tej książki.

Ukazuje ona wewnętrzne rozterki, przemyślenia i przeżycia Szmaglewskiej walczącej z samą sobą, przeżywającą szok w zetknięciu się ze światem pozaobozowym i powojenną rzeczywistością. To również jej stosunek do sądzonych w Norymberdze zbrodniarzy. Świat uznaje ich za winnych, ale traktuje jak ludzi, przebacza im, chociaż karze. Autorka tego nie potrafi. Nie wierzy, nie ufa Niemcom, nie potrafi wybaczyć im zbrodni, których była świadkiem. To trudny i delikatny temat relacji na linii ofiara – oprawca.

Szmaglewska, pisząc książkę kilkanaście lat po tamtych wydarzeniach, wciąż je przeżywa, nie może zapomnieć i wciąż cierpi. Jej praca to zapis tych przeżyć. Pokazuje tutaj rozdźwięk jaki nastąpił po wojnie między wojennym pokoleniem doświadczonym cierpieniem, a ludźmi, których wojna nie dotknęła w taki sposób, ludźmi chcącymi zapomnieć i żyć. Pokazuje też postawy ludzi po wojnie: jedni, jak autorka, zatracają się w cierpieniu i wspomnieniach, jest im trudno wrócić do normalności, a inni rzucają się w wir nowej rzeczywistości i korzystają w pełni z życia, tak jakby dostali drugą szansę, drugie życie. Nie chcą wracać do wojny i przeszłości (Solange).

Między tymi dwiema grupami ludzi jest napięcie i niezrozumienie. Pisze o tym Szmaglewska. Koszmar wojny wyciska niezatarte piętno na ludziach. Jednych pogrąża, innych wynosi wysoko, aby znów spadli w otchłań przeszłości i wspomnień. Wydaje się, że obie drogi radzenia sobie z traumą wojny to ślepe uliczki. Jedni i drudzy cierpią. Wojna zabija nie tylko fizycznie, ale przede wszystkim niszczy psychikę ludzi. Dotyka wszystkich jednakowo.

Kategorie wiekowe:
Wydawnictwo:
Format: , , , ,
Wartość merytoryczna
Poziom edytorski
Atrakcyjność treści
OCENA
Koszmar wojny wyciska niezatarte piętno na ludziach. Jednych pogrąża, innych wynosi wysoko, aby znów spadli w otchłań przeszłości i wspomnień. Wydaje się, że obie drogi radzenia sobie z traumą wojny to ślepe uliczki. Jedni i drudzy cierpią. Wojna zabija nie tylko fizycznie, ale przede wszystkim niszczy psychikę ludzi. Dotyka wszystkich jednakowo.

Autor

Historyk, popularyzator historii i recenzent książek.
Google+