Piękno i smutek wojny. Dwadzieścia niezwykłych losów z czasów światowej pożogi

Piękno i smutek wojny. Dwadzieścia niezwykłych losów z czasów światowej pożogi

Autorki: Peter Englun

  • Tłumaczenie: Emilia Fabisiak
    Tytuł oryginału: Stridens skönhet och sorg. Första världskriget i 212 korta kapitel
    Seria/cykl wydawniczy: –
    Wydawnictwo: Znak
    Data wydania: 2011
    ISBN 978-83-240-1858-1

  • Wydanie: papierowe
    Oprawa: twarda
    Liczba stron: 584

To oni, a nie politycy i generałowie, tworzyli wielką historię. Poczuj wszystkim zmysłami okrucieństwo i bezsens wojny. Poznaj zapach prochu i smak wojennej miłości. Weź udział w samobójczym natarciu, stań przed zbuntowanym batalionem i odwiedź oficerski burdel.

Piękno i smutek wojny to absolutnie unikatowa historia I wojny światowej w 220 krótkich rozdziałach. Peter Englund w mistrzowski sposób połączył barwną, niemal literacką narrację z historyczną erudycją godną największych mistrzów. Ta rewolucyjna książka stawia pod znakiem zapytania sposób, w jaki do tej pory pisano książki historyczne. Wydawnictwo ZNAK, http://www.znak.com.pl

„Piękno i smutek wojny” Petera Englunda zdaje się przypominać skomplikowany i trudny do zrekonstruowania sen. Pierwsza wojna światowa, prakatastrofa XX stulecia i epokowe wydarzenie od pokoleń przepracowywane w pamięci zbiorowej, prezentowane jest bowiem nie z perspektywy polityków, generałów i wielkich polew bitew, lecz z punktu widzenia tak zwanych zwykłych ludzi, dwudziestu bohaterów. Ich losy przeplatają się nawzajem w 220 (sic!) krótkich rozdziałach. Rozdziałach sprawiających wrażenie poszatkowanego pamiętnika, zapisków wojennych, pospiesznie robionych notatek czy niedokończonego listu.

Osobiste doświadczenia z okresu zwanego wojną przypominają w najlepszym razie próbę przywoływania obrazów z trudnego do zrozumienia i bardzo pokrętnego snu. Niektóre indywidualne zdarzenia wysuwają się na pierwszy plan i wyraźnie dominują nad innymi. Są tym wyraźniejsze, im silniejsze było nasze poczucie zagrożenia. Później nawet najbardziej niebezpieczne zdarzenia stają się chlebem powszednim, aż w końcu wydaje się, że kolejne dni nie przynoszą nic interesującego, z wyjątkiem stałej obecności śmierci. Niezależnie jednak od początkowej intensywności przeżywania człowiek potrafi stłumić nawet taką myśl, ponieważ jej stała obecność powoduje, że przestajemy ją dostrzegać.

Peter Englund, archeolog, historyk i filozof oraz autor światowych bestsellerów (w Polsce ukazały się dotychczas: „Połtawa”, „Niezwyciężony” oraz „Srebrna maska”), odtwarza w swoim najnowszym dziele wojenne losy dwudziestu autentycznych, chciałoby się rzec anonimowych, postaci, których pozornie zdaje się różnić wszystko. Na kartach książki sekretarza Akademii Szwedzkiej przyznającej Nagrodę Nobla czytelnik znajdzie opowieść między innymi: dwunastoletniej niemieckiej uczennicy, dwudziestoletniego żołnierza kawalerii w armii austro-węgierskiej, angielskiej pielęgniarki w armii rosyjskiej, amerykańskiego chirurga polowego, francuskiego urzędnika czy belgijskiego pilota. Bohaterów łączy wszechogarniające doświadczenie pierwszej wojny światowej, poczucie bezsilności i bezsensu, zawiedzionych nadziei i bezpowrotnie utraconych szans. Taka jest wojna. Nie ryzyko śmierci, nie czerwone fajerwerki granatów, które uderzając z wyciem na moment oślepiają, lecz poczucie, że się jest marionetką w rękach nieznanego lalkarza, a uczucie to potrafi czasami tak zmrozić serce, jakby to śmierć złapała je w swój uścisk.

Opierając się na pamiętnikarskich relacjach, listach, notatkach i fotografiach swoich bohaterów, Englund konstruuje opowieść o tym, jaka była pierwsza wojna światowa. Nie analizuje jej przyczyn, nie odtwarza przebiegu ani nie komentuje jej skutków. Po prostu udziela głosu dwudziestu osobom, koncentrując się bardziej na wrażeniach i uczuciach niż na procesach i działaniach wojennych. Tych ostatnich wprawdzie nie brakuje w książce historyka o międzynarodowej renomie, ale w centrum opowieści pozostają: dzień powszedni wojny oraz wstrząsające przeżycia będące udziałem dwudziestu, w większości nieznanych postaci. W pewnym sensie autor stworzył antyhistorię, w której, wydawałoby się, błahe losy anonimowych ludzi okazują się istotniejsze od wydarzeń epokowo doniosłych. Bo te dwadzieścia osób interesuje Englunda najbardziej. To one, za pośrednictwem autora, otrzymują prawo do własnego głosu, do słabości i prywatnego patosu.

„Piękno i smutek wojny” to kolejny literacki i historyczny dowód na to, jak wojna, która dla wielu stanowiła obietnicę wyczekiwanej zmiany, okazała się w ostatecznym rozrachunku wielkim rozczarowaniem i światową katastrofą. To historia bohaterów, z których jedni przestali wierzyć w kulturę pod wpływem obserwacji niszczenia wszelkich wartości; inni w wyniku doznanych przeżyć utracili najbardziej wyraziste cechy swoich charakterów, a pozostali poddali się spokojnej rezygnacji w obliczu nieuniknionego. Englund tworzy z biograficznych kolein swoich bohaterów wyznanie wiary, a ich codzienności opisywanej w rozlicznych listach, pamiętnikach i notatkach stara się przydać element metafizyczny. Wszelkie wojenne potworności opisuje jakby mimochodem i na chłodno, potęgując w ten sposób, niewątpliwie zamierzenie, tragizm losów swoich bohaterów.

Największą wartość publikacji Englunda wydaje się stanowić omówienie tych zagadnień, które w historii pierwszej wojny światowej, najczęściej pozostają marginalizowane, jak: przywoływanie z równą uwagą działań wojennych na obu frontach (zarówno zachodnim, jak i wschodnim) czy odniesienie się do niezwykle kontrowersyjnej, także współcześnie, kwestii rzezi Ormian w latach 1915-1917. Relacja Rafaela de Nogalesa, żołnierza kawalerii w armii osmańskiej pochodzącego z Ameryki Południowej, wydaje się najbardziej sprawnie napisaną i merytorycznie szczególnie cenną relacją na tle pozostałych dziewiętnastu.

Z kolei odnosi się wrażenie, iż najpoważniejszymi zarzutami wobec książki są jej nadmierne poszatkowanie i przesadna liczba rozdziałów, znacznie utrudniające identyfikację danego bohatera z jego aktualnym położeniem. Konstrukcja książki bez wątpienia nosi znamiona oryginalności, jednak jej kompozycja wydaje się zbyt ryzykownym posunięciem, niekoniecznie z korzyścią dla spójności tekstu i komfortu odbiorcy. Momentami czytelnik może odnosić wrażenie (do pewnego stopnia uzasadnione), że zamiast starannie przemyślanej konstrukcji otrzymuje subiektywnie dobraną składankę ludzkich losów i kolekcję informacji. Poza tym odbiorca, szczególnie ten doświadczony i kompetentny w odbiorze literatury, mógłby także zgłosić uprawione zastrzeżenia dotyczące poziomu literackiego nie najwyższych lotów.

Nie ulega jednak wątpliwości, że „Piękno i smutek wojny” to lektura godna uwagi i krytycznej konfrontacji. Mimo mankamentów autor stworzył spektakularną opowieść o wojnie, która okazała się doświadczeniem totalnym i która każdorazowo pozbawiła bohaterów Englunda czegoś decydującego o ich dalszym losie: młodości, złudzeń, nadziei, empatii, solidarności z innymi, a niekiedy po prostu życia. „Piękno i smutek wojny” to historyczny dokument połączony z literacką narracją, który uwypukla egzystencjalny wymiar pierwszej wojny światowej.

Autor kończy swoją opowieść cytatem z „Mein Kampf” Adolfa Hitlera. Cytatem niewymagającym dodatkowego komentarza: Nadeszły okropne dni i jeszcze gorsze noce – wiedziałem, że wszystko było stracone. Nadzieja na łaskę wroga może się zrodzić wyłącznie w głowach głupców lub też – kłamców i przestępców. W ciągu kolejnych nocy moja nienawiść pogłębiała się, nienawiść wobec sprawców tego przestępczego występku. W ciągu któregoś z następnych dni uzmysłowiłem sobie moje przeznaczenie. (…) Postanowiłem zostać politykiem.

Kategorie wiekowe: ,
Wydawnictwo:
Format:
Wartość merytoryczna
Atrakcyjność treści
Poziom edytorski
OCENA
Ryzykowne dzieło, które podaje w wątpliwość zasady swojego gatunku. Publikacja łącząca w sobie elementy historycznego eposu i literackiego świadectwa. Nie jest to pozycja doskonała, ale bez wątpienia jest nieschematyczna. Nie jest to także źródło informacji o pierwszej wojnie światowej, lecz propozycja dla czytelnika, który chciałby zrozumieć, jaki był ten konflikt i sens wielu zmian, które spowodował.

Autor

Germanista, politolog i redaktor. Oprócz literatury pięknej interesuje się współczesną myślą polityczną, historią najnowszą Polski i Niemiec, bioetyką oraz zagadnieniami z pogranicza filozofii i teologii. Mieszka w Berlinie.
Google+