Ser i robaki. Wizja świata pewnego młynarza z XVI w.

Ser i robaki. Wizja świata pewnego młynarza z XVI w.

Autor: Carlo Ginzburg

  • Tłumaczenie: Radosław Kłos
    Tytuł oryginału: Formaggio e i vermi
    Wydawnictwo: PIW
    Seria wydawnicza: –
    Data wydania: 1989
    ISBN: 83-06-01713-7
  • Wydanie: papierowe
    Oprawa: miękka
    Liczba stron: 286
Prace Carla Ginzburga na temat wierzeń ludowych i heterodoksji religijnej w XVI i XVII wieku zyskały uznanie we Włoszech, a ostatnio także poza ich granicami. W książce „Ser i robaki. Wizja świata…” autor dokonuje rekonstrukcji światopoglądu prostego człowieka z dość odległej epoki, która nie pozostawiła żadnych innych śladów duchowości tej kategorii ludzi poza tym, co znaleźć można w folklorze. Ginzburg wyzyskał akta dwóch procesów wytoczonych przez inkwizycję pod koniec XVI wieku pewnemu młynarzowi z północnowłoskiej prowincji Friuli, oskarżonemu o herezję. Niezwykłość tego źródła polega, na tym, że nie znano dotąd żadnego procesu inkwizycyjnego który by tak obszernie informował o poglądach przedstawiciela środowiska wiejskiego. Rozległość materiału dokumentacyjnego jak i literatury pomocnej w interpretacji źródeł ujawnia się w przypisach. Jednakże sam tekst nie jest obciążony ani rozdętą erudycją. Co oznacza zagadkowy tytuł? Ser i robaki to elementy obrazu, za pomocą którego friulański młynarz wyjaśnia genezę świata. Uważał mianowicie, ze jak z sera powstają robaki (wierzył bowiem – zgodnie ze stanem ówczesnej wiedzy – w samorództwo tych istot z materii niżej zorganizowanej), tak z pierwotnego chaosu wyłoniły się byty wyższe z aniołami włącznie  z opisu wydawcy

Domenico Scandelli zwany Menocchiem był średniozamożnym młynarzem z Friuli (Montereale). Prawie całe życie spędził w swoim rodzimym miasteczku. Był on mężem i ojcem 11 dzieci. Nie był człowiekiem bardzo ubogim (oczywiście bogatym też nie) i pełnił urząd podesty w Montereale. Prawie wszystko, co o nim wiemy pochodzi z protokołów inkwizycji przed której obliczem stawał dwa razy. Po raz pierwszy w 1583, kiedy miał 52 lata. Kosztowało to spędzenie 20 miesięcy w więzieniu. W 1599 roku w wieku 67 lat powtórnie stanął przed obliczem inkwizycji. Tym razem został poddany torturom, skazany na śmierć i stracony. Menocchio był jedną z wielu ofiar inkwizycji. To co różni go od innych podobnych mu osób to zachowanie się obszernych protokołów z jego przesłuchań. Młynarz z Friulii był niezwykle gadatliwy, a jego relacje wyjątkowo zaciekawiły przesłuchujących. Doprowadziło to do jego śmierci, ale z drugiej strony pozwoliło nam poznać deklarowane przez niego poglądy. dzięki temu przestał on być jeszcze jednym zmielonym przez los i opresyjne instytucje anonimowym człowiekiem, a stał się kimś więcej, postacią z gminu, o której cokolwiek można powiedzieć więcej. Poglądy młynarza z Friulii stały się przedmiotem badań włoskiego badacza Carlo Ginzburga.

Dla Ginzburga protokoły inkwizycji posłużyły do próby odpowiedzenia na pytanie, jak wyglądała kultura ludowa i przekonania zwykłych ludzi. Jak powszechnie wiadomo prawie wszystkie źródła historyczne wytworzyli przedstawiciele nielicznej elity. Tak było w antyku, średniowieczu, nowożytności. O czym często się zapomina oglądamy przeszłość przez pryzmat klasy wyższej czy czasami średniej. Najczęściej, kiedy jest mowa o obyczajach ludu, to również za dowiadujemy się o tym za pośrednictwem tej niewielkiej w miarę dobrze wykształconej i dostatnio żyjącej mniejszości. Z oczywistych względów deformuje to obraz społeczeństwa, jaki możemy rekonstruować. Ginzburg próbuje wykorzystać protokoły przesłuchań pechowego i zbyt gadatliwego młynarza z Friuli dla próby rekonstruowania kultury ludowej.

Ginzburg przedstawia to co wiemy o Menocchio. Pokazuje z jakiego pochodził środowiska, jakie były głoszone przez niego poglądy, jak definiował się. Ukazuje, jakie książki przewinęły się przez jego ręce, co czytał, co zrobiło na nim wrażenie. Ginzburg pokazuje stan wiedzy Menocchia, znajomość (a raczej jej brak) przez niego sporów teologicznych. Następnie przedstawił on poglądy Menocchia, w tym jego koncepcje kosmologiczne, pierwotnego sera-pierwotnej materii, z których w wyniku fermentacji powstali aniołowie-robaki i świat, czy zdumiewająco tolerancyjne poglądy młynarza, który uważał, że innowierców nie należy zmuszać do zmiany religii.

O ile wcześniejsze prace Ginzburga również dotyczyły sporów religijnych w epoce wczesnonowożytnych, to jego praca o młynarzu z Friulli była jedną z pierwszych prac, które zapoczątkowały nowy gatunek pisania historycznego, czyli mikrohistorię, która koncentruje się na tematach nieobecnych w tradycyjnej historiografii. Mikrohistoria skupia się na życiu codziennym, przekonaniach i obyczajach zwykłego ludu. Jest ona rozwinięciem historii regionalnej. Punktem wyjścia dla niej jest konkretny przypadek, źródło, które pozwala prowadzić do bardziej ogólnych wniosków. Częściowo mikrohistoria była odejściem nie tylko od pozytywistycznego modelu historii, ale też poglądów szkoły Annales (co nie zmienia faktu, że jej twórcami we Francji byli przedstawiciele trzeciej generacji Annales) Do najbardziej znanych prac należących do tego gatunku wymienia się (obok pracy Ginzburga) Montaillou – wioska heretyków E. Le Roy Ladaurie, Powrót Martina Guerre’a N. Z. Davisa, czy Wielka masakra kotów i inne epizody francuskiej historii kulturowej R. Darntona.

O ile książka Ginzburga była pionierska, to jednak nie jest pozbawiona wad. Po pierwsze trudno traktować Menocchia jako typowego przedstawiciela ludu. Miał on pewne aspiracje filozoficzne. O ile brakło mu wykształcenia i nie był zbytnio oczytany, to jednak jego refleksja nad światem była bardziej skomplikowana niż jego sąsiadów. Poglądy Menocchia trudno postrzegać jako typowe dla środowiska chłopskiego. Prezentowana przez niego kosmogonia była efektem jego przemyśleń i świadczy jedynie o jego mentalności. Trudno też uważać, aby w górzystej Friulli przetrwały jakieś tradycyjne niezmącone kulturą wyższą archaiczne wierzenia. Doszukiwanie się w poglądach Menocchia wspólnoty religijnej z dawnym szamanizmem jest bez sensu. Wreszcie trzeba pamiętać o sytuacji, w której znalazł się młynarz z Friulli. Podczas pierwszego procesu Menocchio musiał zdawać sobie sprawę z niebezpieczeństwa, jakim jest inkwizycja. Znacznie gorsza była jego sytuacja podczas drugiego procesu. Zapewne wiedział on, że nie wyjdzie z tego żywy. ta świadomość musiała wpływać na jego zeznania. Mimo tych wad na pewno pracę C. Ginzburga należy polecić. Książka jest erudycyjna, a Ginzburg z wielką pieczołowitością badał źródła na podstawie których kształtował Menocchio swój światopogląd. Pokazuje ona ciekawy, lub mniej znany aspekt dziejów. Widzimy przez pryzmat protokołów procesów Menocchia zwykłego człowieka, który nikomu nie szkodził, a poniósł straszliwą śmierć, gdyż za często dzielił się swoimi przemyśleniami z innymi.

Kategorie wiekowe: ,
Wydawnictwo:
Format:
wartość merytoryczna
atrakcyjność treści
poziom edytorski
OCENA
Książka Carla Ginzburga rekonstruuje na podstawie protokołów inkwizycji jak postrzegał świat żyjący w XVI wieku młynarz pochodzący z Friuli. Dzięki temu dowiadujemy się jak wyglądał światopogląd zwykłego człowieka we wczesnonowożytnej Europie. Praca zapoczątkowała mikrohistorię i antropologię kulturową

Autor

doktor habilitowany historii w zakresie historii starożytnej i adiunkt w Zakładzie Historii Starożytnej Uniwersytetu w Białymstoku. Autor książek "Konsolidacja Cesarstwa Rzymskiego za panowania Aureliana 270-275" (wyd. Avalon, 2007) i Jowisz, Jahwe i Jezus. Religie w Historia Augusta (wyd. Sub Lupa, 2015)
Inline
Inline
Google+