Alkohol i Muzy. Wódka w życiu polskich artystów

Alkohol i Muzy. Wódka w życiu polskich artystów

Autorki: Sławomir Koper

  • Wydawnictwo: Wydawnictwo Czerwone i Czarne
    Data wydania: 2013
    ISBN: 978-83-7700-136-3
  • Wydanie: papierowe
    Oprawa: miękka
    Liczba stron: 336
Wiele można powiedzieć o dziejach kultury polskiej, ale nie to, że były bezalkoholowe. Tym razem Sławomir Koper, autor bestsellerowej książek, pisze o nałogach, bez których twórczość artystów byłaby zapewne dużo uboższa.fragmenty książki

Statystyczny uczeń, który kończy swoją przygodę z obowiązkowym nauczaniem, zwykle ma pojęcie, można być rzec, generalne o wszystkim. Na tym polega system ogólnego nauczania i poszerzania wiedzy podstawowej. W takim też zakresie jesteśmy przyuczani o naszej polskiej literaturze. Statystyczny uczeń wie, kto co napisał i kiedy. Czasem też może dlaczego. Nauka w szkole nie obejmuje jednak znajomości biografii autorów. Jeśli tak, to jedynie pobieżnie, przedstawiając najważniejsze (w opinii nauczyciela) dzieła.

Zgoła odmienny zatem wyłania się obraz wizerunku niektórych artystów, przedstawiony przez Sławomira Kopra. W jego opisie życiorysów, wyłaniają się osoby z bogatymi życiorysami, powiązanymi, wręcz wpisanymi z alkoholowym nałogiem. Bowiem jak pisze autor: ,,O alkoholu w dziejach polskiej kultury można pisać bez końca”. Nie bez przyczyny zatem, książka ta zaczyna się od zarysowania dziejów alkoholu i jego pojawienia się w sferze kultury polskiej. Przemieszcza się od czasów średniowiecza do XX w. W pigułce przedstawia, co ciekawsze przypadki nadużywania alkoholu wśród władców, szlachty, ale też artystów. Zagadnienie to nie jest jednak głównym tematem tej książki. Co jest zatem? Główny nacisk pada na biografie i zabawne lub mniej zabawne historie znanych twórców literackich, muzycznych i filmowych. Wśród opisywanych twórców moglibyśmy wymienić: Gałczyńskiego, Witkiewicza, Boya-Żeleńskiego, Iwaszkiewicza, Tuwima, Rubinsteina, Iredyńskiego i Przybyszewskiego. Autor pokrótce przedstawia losy tych artystów-bohaterów. W tworzeniu wizerunku posługuje się spisanymi wspomnieniami naocznych świadków wydarzeń, jak też listami, czy naukowymi opracowaniami. Skoro książka jest o alkoholu, to najwięcej miejsca (choć nie w każdym przypadku) jest przeznaczone na ukazaniu walki osoby z nałogiem. Jak się możemy domyślać jest to nierówna potyczka, czasem kończąca się nieszczęśliwie. Niektórym udawało się odejść od nałogu, jak chociażby pokazuje przykład Stanisława Przybyszewskiego. Na końcu tych historii autor stawia nam istotne pytanie: ,,Czy w ogóle można sobie wyobrazić Grochowiaka albo Stachurę bez alkoholu?” W konfrontacji z tym zapytaniem może wyłonić się kilka różnych odpowiedzi. Wydaje się zatem, że celem postawionego pytania było przede wszystkim zaangażowanie czytelnika w intelektualne rozmyślanie i próbę podjęcia własnej odpowiedzi.

,,Alkohol i muzy. Wódka w życiu polskich artystów” to książka przede wszystkim biograficzno-anegdotyczna, w której przewija się plejada legend, jak i mniej lub bardziej znanych twórców polskich. Dzięki tej książce możliwe jest poznanie historii przerażających, śmiesznych, a nieraz skłaniających do refleksji. Inną, ciekawą stroną tej pozycji jest możliwość ,,poczucia” atmosfery i środowiska artystycznego z XIX i XX-w.

Wartość tej książki przejawia się w tym, że konkuruje z modelowo przyjętym wizerunkiem stereotypowego artysty, tworzącego pod wpływem chwili, przemyśleń, przeżyć, a nie alkoholu. Jak autor podkreślił we wstępie: ,,W naszym społeczeństwie panuje dziwna ambiwalencja postaw. Z jednej strony z zainteresowaniem (czasami niezdrowym) śledzimy skandale obyczajowe z udziałem artystów i prominentów (również te alkoholowe), a z drugiej mamy skłonność do stawiania spiżowych pomników i do tworzenia papierowych bohaterów”. Książką tą stara się dojść do obalenia powierzchownych tez i opinii na temat ludzi ze środowiska artystycznego. Jednakże nie jest intencją autora ocena, lecz przedstawienie artysty z tych dobrych, jak i złych stron. Ponadto nie zgadza się on, że o zmarłych należy ,,(…) mówić dobrze i tylko dobrze”, tylko w miarę, na ile to pozwala, obiektywnie i zgodnie z prawdą.

Zaletą tej książki jest to, że jest wydana w sposób oszczędny. Jednakże brak ilustracji jest rekompensowany bogatą treścią. Typowa dla tego pisarza jest świetnie dobrana szata graficzna okładki. Zresztą bardzo dla niego charakterystyczna. Inną ważną cechą, jest przydział jednego rozdziału dla konkretnego twórcy. Co umożliwia maksymalne skupienie się na jego losach.

Bez dwóch zdań mogę polecić tę książkę. Nie tylko tym, którzy interesują się polską literaturą, ale też tym, którzy chcą po prostu dowiedzieć się ciekawych, niekiedy niechlubnych rzeczy o naszych artystach. Wydaje mi się, że zachęcająca jest też forma opisu, starająca się ukazać postaci takimi, jakimi były. Jak najbardziej na plus jest też to, że Autor nie ocenia opisywanych postaci, lecz przedstawia nam ich z krwi i kości, bez zbędnego upiększania na siłę, czy ,,pod publiczkę”. Dzięki czemu, każdy z nas może wyrobić sobie własne zdanie na temat danej osoby.

Kategorie wiekowe:
Wydawnictwo:
Format:
Wartość merytoryczna
Atrakcyjność treści
Poziom edytorski
OCENA
Czy artyści i alkohol to para nierozłączna? Jak alkoholowe upodobania artystów wpływają na ich twórczość? Ta książka odpowiada na te i wiele innych pytań!
  • Michał Faszcza

    Oj, jeśli na „Mądrych Książkach” zaczynają pojawiać się pozytywne recenzje książek pana Kopera, to mamy problem…

    • Leszek Szumlas

      Nie znam autora oraz książki. Możesz mnie naprowadzić w czym jest problem?

    • Piotr Kołodziejczyk

      Autor recenzji podpisał się własnym nazwiskiem – można z nim polemizować i napisać własną ocenę książki. Dyskutujmy na argumenty a nie opinie o czyjejś aktywności wydawniczej, zwłaszcza że moim zdaniem argument, że ktoś dużo pisze to na pewno źle pisze jest żałosny…

      • Michał Faszcza

        Proponuję więc eksperyment polegający na napisanie pięciu książek w ciągu roku – zobaczymy czy nie odbije się to na ich jakości 😉

        • Piotr Kołodziejczyk

          Gdybym nie miał nic innego do roboty to kto wie…może bym powalczył…:) a tak na serio – książki i autora nie znam, ale każda recenzja jest subiektywną oceną jej autora i tyle. Chętnie przeczytam kolejną, odmienną recenzję.

        • Maciej Wierzbicki

          Interesujące wyzwanie, a z pewnością pracowite. Jednakże, czy miałoby to sens, to już inna kwestia.

    • Maciej Wierzbicki

      Dlaczego problem, nie rozumiem tej uwagi bez podania konkretnych powodów Pana zaniepokojenia.

  • Michał Faszcza

    Dwukrotnie temu autorowi wykazano plagiat. Do tego jego twórczość pisarska polega na kompilowaniu kilku publikacji i okraszaniu ich niesprawdzonymi plotkami, co zakończyło się (nie wiem czy zrealizowanymi) zapowiedziami procesów o naruszenie dóbr osobistych. Jeśli ktoś wydaje tyle książek co pan Koper, to musi się to odbić na ich jakości. Głównym problemem jest jednak okoliczność, że nie trzyma on standardów.

    • Maciej Wierzbicki

      Wydaje mi się, że przedmiotem recenzji, jej swoistym meritum jest przełożenie tej konkretnej książki na zalety i wady. Tak też podszedłem do tej książki. Odnośnie plagiatu, to z tego co wiem, to nie zrealizowano tych procesów. Oczywiście nie jest to też dowodem, że do naruszenia ,,kradzieży słów” nie doszło. Faktycznie bibliografia podana w książce jest skąpa. Jednakże, skupiłem się na treści, która dla mnie była interesującą i nieznana. Ponadto język tekstu był żywy i barwny. I to mnie ujęło.
      P.S. Jeśli wie Pan albo się domyśla, od kogo ten Autor bezprawnie czerpał te wiadomości, to proszę podać te publikacje.

Inline
Inline
Google+