Kod kreatywności. Sztuka i innowacje w epoce sztucznej inteligencji

Kod kreatywności. Sztuka i innowacje w epoce sztucznej inteligencji

Autor: Marcus du Sautoy

  • Tłumaczenie: Tadeusz Chawziuk
    Konsultacja naukowa: Tomasz Miller
    Tytuł oryginału: The Creativity Code: How AI is Learning to Write, Paint and Think
    Wydawnictwo: Copernicus Center Press
    Data wydania: 2020
    ISBN: 978-83-7886-486-8
  • Wydanie: papierowe, ebook (mobi, epub)
    Oprawa: miękka
    Liczba stron: 352
Du Sautoy jest nauczycielem, który objaśnia nie tylko dokonania programistów i twórców, ale także matematykę chaosu leżącą u podstaw sztuki i naszej emocjonalnej reakcji na nią. Hans Ulrich Obrist

Fascynująca książka! Jeżeli doświadczenia, nadzieje, marzenia i wizje kształtujące ludzką wyobraźnię nie są niczym więcej niż „kodem”, to prędzej czy później maszyna go złamie. Co więcej, du Sautoy prezentuje wybór świadectw dowodzących, że to się już stało!„The Times”fragment opisu wydawcy

Przed mniej więcej 65 tysiącami lat pchany jakąś nieodpartą siłą anonimowy Neandertalczyk (bądź Neandertalka) pokrył pigmentem ścianę w jaskini znanej dziś jako La Pasiega. Kilka tajemniczych linii pociągniętych czerwoną farbą, które pozostawił/a, stało się inspiracją dla dziesiątków, a może i setek naśladowców dekorujących tę jaskinię przez następne tysiące lat. Malowideł odkryto tam tak dużo, że La Pasiega (wraz z innymi kantabryjskimi jaskiniami) zainspirowała archeologów, by uznać ją (i jej podobne) za paleolityczne sanktuarium. Czy malunki te rzeczywiście była przejawem duchowości Neandertalczyków, a potem także ludzi? Tego nie dowiemy się zapewne nigdy. Bez wątpienia są jednak przykładem ludzkiej kreatywności, wykraczającej poza funkcje czysto użytkowe, w przypadku pierwszego zaś również jednym z najstarszych.

Choć nie możemy jej odmówić niektórym zwierzętom, kreatywność to jedna z tych cech, która czyni nas ludźmi. Wysoki poziom jej rozwoju jest jedną z zagadek, które nurtują psychologów. Skąd się wzięła? Które obwody mózgu są w nią zaangażowane? W jaki sposób ją stymulować? To tylko kilka z pytań, na które szukają odpowiedzi.

Tematem kreatywności zajął się w Kodzie kreatywności matematyk Marcus du Sautoy, następca Richarda Dawkinsa na stanowisku Simonyi Professor for the Public Understanding of Science na Uniwersytecie Oksfordzkim. Co matematyk może wiedzieć o kreatywności? Jak się okazuje całkiem dużo. Du Sautoy przekonuje bowiem, że do uprawiania matematyki kreatywność jest równie nieodzowna, co do tworzenia muzyki, literatury i sztuki.

Autor Kodu kreatywności nie wskazuje neuronalnych korelatów kreatywności. Choć tu i ówdzie wspomina o neurobiologii, gruntownego wyjaśnienia, gdzie w naszych głowach czai się kreatywność, będziemy musieli szukać w innych publikacjach. To jest chyba najistotniejszy minus książki, choć można zrozumieć autora, który nie chciał wchodzić w szczegóły odległego mu zagadnienia. Ponadto jest to temat poruszany w innych publikacjach, po które można sięgnąć (choćby Kreatywności Elkhonona Goldberga). Du Sautoy szuka jednak wspólnego mianownika kreatywności w różnych dziedzinach ludzkiej działalności. Jego rozważania koncentrują się na muzyce, literaturze, sztuce i matematyce. Próbuje określić, co to znaczy być kreatywnym w każdej z tych dziedzin.

Niezwykle ważna częścią tych przemyśleń jest refleksja nad tym, czy tylko ludzie zdolni są do tworzenia dzieł literackich, utworów muzycznych, dzieł sztuki i konstruktów matematycznych. Du Sautoy nie patrzy jednak do tyłu, nie zastanawia się, czy szympans byłby w stanie napisać Sonety krymskie a słoń namalować Guernikę. Śmiało spogląda raczej w stronę obwodów krzemowych, pytając, czy kreatywne mogą być komputery. Przytacza przykłady algorytmów, które tworzyły coś nowego. Roztrząsa przy tym pytanie, czy można je nazwać kreatywnymi? Czy kreatywni nie byli czasem twórcy tych algorytmów? Przykładem niech będzie tu słynny Alpha Go, który w 2016 roku pokonał jednego z najlepszych graczy w Go na świecie. Zaskakujący był już nawet nie sam fakt porażki człowieka, ale to, że algorytm stworzył nigdy wcześniej niestosowane strategie, a czasem używał takich, które uważano za nieefektywne. Jak się okazuje teraz to najlepsi zawodnicy uważnie studiują partie rozegrane przez Alpha Go, ucząc się od algorytmu tego, czego nie znajdą w starych podręcznikach gry.

Na szczęście dla artystów i literatów, znacznie łatwiej nauczyć komputer gry w Go (a właściwie nauczyć go, jak sam ma się uczyć), niż malowania obrazów czy pisania powieści. A co z matematykami? Du Sautoy przekonuje, że choć algorytmy mogą być przydatne w dowodzeniu matematycznych twierdzeń, to nieprędko zastąpią one adeptów królowej nauk. Uprawianie matematyki to jednak coś więcej niż maszynowy kod, jest sztuką, która wymaga kreatywności, przebłysku geniuszu. Podobnie naukowcy z innych dziedzin mogą spać spokojnie Dopóki nie stworzymy ogólnej sztucznej inteligencji, maszyny będą mogły nas wspomagać, głównie w wykonywaniu za nas najbardziej nużących, stosunkowo prostych, czynności.

Książka napisana jest przystępnie i czyta się ją z prawdziwą przyjemnością, czasem tak dużą, że trudno się od niej oderwać. Autor potraktował temat bardzo oryginalnie, w niewielkim jedynie stopniu powielając utarte schematy. Tam gdzie trzeba, książka ilustrowana jest rysunkami, które ułatwiają zrozumienie treści.

Podsumowując, w Kodzie kreatywności matematyk Marcus du Sautoy snuje rozważania nad sensem kreatywności w literaturze, sztuce, muzyce i matematyce. Prócz ludzkiej kreatywności przygląda się on również algorytmom, które napisano, by tworzyły lub wspomagały proces twórczy artystów i matematyków, pytając, czy same w sobie są one kreatywne? To godna polecenia książka, którą czyta się z przyjemnością.

Kategorie wiekowe: ,
Wydawnictwo:
Format: , , , ,
Wartość merytoryczna
Poziom edytorski
Atrakcyjność treści
OCENA
W Kodzie kreatywności matematyk Marcus du Sautoy snuje rozważania nad sensem kreatywności w literaturze, sztuce, muzyce i matematyce. Prócz ludzkiej kreatywności przygląda się on również algorytmom, które napisano, by tworzyły lub wspomagały proces twórczy artystów i matematyków. Czy same w sobie są one kreatywne?

Autor

Z wykształcenia archeolog klasyczny. Z natury miłośnik nauki i literatury popularnonaukowej (szczególnie biologicznej i fizycznej). Z potrzeby człowiek zainteresowany kwestiami edukacji oraz upowszechniania nauki. Współautor raportu "Dydaktyka cyfrowa epoki smartfona. Analiza cyfrowych aspektów dydaktyki gimnazjum i szkoły średniej"
Google+