Prawa epidemii. Skąd się epidemie biorą i czemu wygasają

Prawa epidemii. Skąd się epidemie biorą i czemu wygasają

Autor: Adam Kucharski

  • Tłumaczenie: Jowita Maksymowicz-Hamann
    Tytuł oryginału: The Rules of Contagion: Why Things Spread – and Why They Stop
    Wydawnictwo: Grupa Wydawnicza Relacja
    Data wydania: 2020
    ISBN: 978-83-665-7705-3, 978-83-665-7710-7 (ebook)
  • Wydanie: papierowe, ebook (mobi, epub)
    Oprawa: miękka
    Liczba stron: 352
 Adam Kucharski jest profesorem nadzwyczajnym w London School of Hygiene and Tropical Medicine, pracującym nad epidemiami na świecie, takimi jak epidemia wirusa ebola i wirusa zika. Jest członkiem TED i autorem wykładów How data can predict the next pandemic oraz What superhuman poker bots can teach us about decision making. Jest laureatem nagród Rosalind Franklin Award Lecture for Physical Sciences and Mathematics 2016 oraz Wellcome Trust Science Writing 2012. Pisał dla Observera, Financial Times, Scientific American i New Statesman. Jest autorem książki The Perfect Bet: How Science and Maths Luck Out of Gambling.o autorze

Ostatnie tygodnie to codzienne obserwowanie słupków zachorowań na COVID-19 i przesuwania się fali wirusa z Azji przez Europę po Amerykę Północą. To też czas, w którym nakładano kolejne ograniczenia na nasze życie. Najpierw zamknięto szkoły i uniwersytety, potem parki i lasy, wprowadzając właściwie całkowity zakaz wychodzenia z domu bez poważnej przyczyny. W końcu zaordynowano nakaz zasłaniania nosa i ust w przestrzeni publicznej. Jeszcze trudniej mieli ci, którzy zmuszeni byli do odbycia dwutygodniowej kwarantanny. Wszystkie te działania miały na celu zahamowanie rozprzestrzeniania się wirusa i ograniczenie liczby chorych, a co za tym idzie zgonów. Mierna polityka informacyjna i widoczne gołym okiem niekonsekwencje działań powodowały rosnące zdenerwowanie. Na to wszystko nałożyła się jeszcze różnice w zestawach środków zaradczych stosowanych w różnych krajach, obawy o gospodarkę i aktywność internetowych trolli, którzy świadomie siali zamęt. Wiele osób po raz pierwszy miało okazję dowiedzieć się, kim są i czym zajmują się epidemiolodzy.

Oczywiście telewizyjne i internetowe przekazy w większości ledwie prześlizgnęły się po powierzchni rozległego morza, jakim jest epidemiologii. Dla tych, których temat zainteresował i chcieliby wiedzieć więcej, mam dobrą wiadomość. Na polskim rynku ukazała się niedawno książka Prawa epidemii Adama Kucharskiego. Trudno wyobrazić sobie bardziej aktualną książkę ­ krzyczy hasło reklamowe umieszczone na jej okładce. No cóż, można chyba tylko napisać, że trudno wyobrazić sobie hasło reklamowe, które bardziej odpowiadałoby rzeczywistości. Bez wątpienia Adam Kucharski trafił ze swoją nową książką idealnie.

Autor zaczyna od chorób, to ich bowiem badanie leży u podstaw epidemiologii. Pierwszy rozdział to właściwie krótka historia tej dziedziny wiedzy a zarazem położenie teoretycznych podstaw pod jej praktykę. Dzięki niemu dowiadujemy się, dlaczego różne epidemie i pandemie tak bardzo się od siebie różnią. W efekcie rozumiemy, że modelowanie rozprzestrzeniania się chorób staje się coraz dokładniejsze wraz z przyrostem danych, które na początku są zwyczajnie bardzo ograniczone. A przecież śmieci na wejściu to śmieci na wyjściu, jak to mówią informatycy. Przy okazji dowiadujemy się, jakie czynniki są najważniejsze i jak różne patogeny potrafią różnić się pod względem stopnia zakaźności, śmiertelności itd.

Kucharski szybko jednak zostawia to, co w tej chwili najbardziej nas interesuje, i przedstawia zastosowania epidemiologii wykraczające poza badania chorób zakaźnych. W kolejnym rozdziale pokazuje, w jaki sposób modelowanie epidemiologiczne przydatne może być w ekonomii, szczególnie do wyjaśnienia mechanizmów wielkich krachów typu pęknięcie bański kredytów hipotecznych na przełomie 2006 i 2007 roku, czy pęknięcia bańki dotcomów w 2001. Kolejne części prezentują, w jaki sposób epidemiologia tłumaczy (a jednocześnie pomóc może rozwiązać) takie problemy jak: przestępczość, rosnąca liczba uzależnień od opioidów czy otyłość. W następnych częściach w podobny sposób tłumaczy rozprzestrzenianie się idei, memów i fakenewsów. Na koniec poświęca też rozdział wirusom komputerowym. W każdym z nich pokazuje zarówno epidemiologiczne podobieństwa między nimi, jak i różnice, dodatkowo ilustrując je kolejnymi przykładami epidemii chorób zakaźnych.

Dlaczego tak różne zjawiska badać można tymi samymi zjawiskami? Ponieważ wszystkie są zjawiskami społecznymi. A jeśli tak, można je analizować z pomocą matematycznych modeli sieci społecznych, które intensywnie badane są już od połowy XX wieku.

Choć książkę czyta się świetnie, niestety w jej polskim wydaniu widać pośpiech. Już samo tłumaczenie pozostawia wiele do życzenia. Niektóre zdania po prostu brzmią fatalnie. Przydałaby się konsultacja naukowa przynajmniej części terminów specjalistycznych. W przypadku niektórych z nich istnieją bowiem polskie odpowiedniki (chociaż używane raczej w kręgu ekspertów i nieobecne jeszcze w słownikach), których w książce nie użyto (spora część to zwykłe anglicyzmy, niemniej jednak funkcjonujące w obiegu). W Prawach epidemii zdarzają się również rzadko spotykane błędy edycyjne, w tym… interpunkcyjne. Bez wątpienia tekstowi przydałby się więc ostateczny szlif językowy. Wszystko to rzuca nieco cienia na bardzo dobrą merytorycznie i ciekawą książkę, ale niech te minusy nie przesłonią nam plusów!

Wartość merytoryczna
Poziom edytorski
Atrakcyjność treści
OCENA
"Prawa epidemii" to książka na czasie. Tłumaczy ona podstawy epidemiologii oraz pokazuje, jak metody tej dziedziny nauki zastosować można do badania różnych zjawisk o charakterze społecznym. Niestety polskiemu wydaniu potrzebny jest językowy i edycyjny szlif.

Autor

Z wykształcenia archeolog klasyczny. Z natury miłośnik nauki i literatury popularnonaukowej (szczególnie biologicznej i fizycznej). Z potrzeby człowiek zainteresowany kwestiami edukacji oraz upowszechniania nauki. Współautor raportu "Dydaktyka cyfrowa epoki smartfona. Analiza cyfrowych aspektów dydaktyki gimnazjum i szkoły średniej"
Google+