Wyznawcy liczb. Twierdzenie Pitagorasa

Wyznawcy liczb. Twierdzenie Pitagorasa

Autor: Claudi Alsina

  • Tłumaczenie: Józef Piórek
    Tytuł oryginału: La secta de los numeros. El teorema de Pitagoras
    Seria/cykl wydawniczy: Świat jest matematyczny
    Wydawnictwo: RBA
    Data wydania: 2012
    ISBN 978-84-473-7496-0
  • Wydanie: papierowe
    Oprawa: twarda z obwolutą
    Liczba stron: 152

Wyznawcy liczb. Twierdzenie Pitagorasa to kolejna pozycja z serii Świat jest matematyczny, wydanej nakładem wydawnictwa RBA. Książki te są w założeniu lekkie, łatwe i przyjemne; opowiadają o matematyce w sposób, który nazwałabym raczej humanistycznym, niż ścisłym: sporo tu dygresji, trochę filozoficznych rozważań, a materiał przedstawiany jest powoli i spokojnie.

Tak jest i w tym wypadku. Rozpoczynamy od prapoczątków matematyki: poznajemy Pitagorasa i jego uczniów. To właśnie im przypisuje się stworzenie matematyki jako nauki teoretycznej. Mamy więc V wiek przed naszą erą i starożytną Grecję; mamy też opowieść o najstarszych cywilizacjach, w tym Babilonii. Dowiemy się, czym był matematyczny papirus Rhinda, czym dokładnie zajmowali się pitagorejczycy i czym były liczby pitagorejskie. Przeczytamy o samym twierdzeniu Pitagorasa: jak dokładnie ono brzmi? Do czego służy? Jak można je udowodnić? Autor książki, Claudi Alsina, przedstawia kilka dowodów tego słynnego twierdzenia. Wśród nich znajdziemy między innymi chiński sposób polegający na przesuwaniu pewnych kształtów, dowód pochodzący od Euklidesa, dowód z wykorzystaniem ponadtysiącletniej mozaiki, dowód podany przez późniejszego prezydenta Stanów Zjednoczonych i dowód Leonarda da Vinci.

Spory fragment poświęcony jest pierwiastkowi z dwóch – najwcześniej odkrytej liczbie niewymiernej. Poznamy między innymi najstarszy dowód niewymierności pierwiastka z dwóch i dowiemy się, czemu z początku liczba ta budziła kontrowersje. Przekonamy się też, że można ją skonstruować geometrycznie oraz że występuje w opisach popularnych formatów papieru (jak A4) czy architekturze. Dalej będzie też o tym, co z twierdzeniem Pitagorasa związane jest dość odlegle: o złotej liczbie czy obrazach Mondriana. Do samego twierdzenia wrócimy w kolejnym rozdziale, traktującym o jego zastosowaniach.

Narracja w książce jest bardzo niespieszna. Nie znaczy to jednak, że lektura się dłuży. Wręcz przeciwnie: to naprawdę interesująca historia matematyki starożytnej. Okraszona jest ciekawostkami (kto wiedział, że Pitagoras żył w mniej więcej tym samym czasie, co Budda?), zdjęciami (niestety, jak to w tej serii, niezbyt czytelnymi) i anegdotami. Czyta się ją dobrze także dzięki autorowi tłumaczenia, Józefowi Piórkowi. Język przekładu jest bardzo ładny, bogaty, trafny. Dodatkowy atut to wiedza merytoryczna tłumacza (zresztą matematyka), który niejednokrotnie poprawia autora, czasem w sposób znaczący (na przykład na stronie 144, gdzie zwraca uwagę na koszmarne uproszczenie dotyczące norm w przestrzeni unormowanej. Muszę zresztą przyznać, że ostatnie dwie strony książki budzą moje poważne wątpliwości – dotyczą bowiem zagadnień nieporównywalnie trudniejszych, na pewno nie będą zrozumiane przez czytelnika-niematematyka i w dodatku nie są dobrze przedstawione).

To sympatyczna, ciekawa szczególnie w pierwszej części książka. Pisana lekkim piórem, nie odstraszy laika suchymi wywodami. Jeśli jednak ktoś szukałby konkretnych, ściśle podanych informacji – może czuć się nieco rozczarowany. Ale za to Wyznawcy liczb mają tę zaletę, że można ich przeczytać nawet mimo zmęczenia; nie wymagają od czytelnika zbytniego skupienia. Takie lektury też są potrzebne.

Kategorie wiekowe: , ,
Wydawnictwo:
Format:
Wartość merytoryczna
Poziom edytorski
Atrakcyjność treści
OCENA
Prosta i przyjemna w odbiorze książka dotycząca matematyki starożytnej, z twierdzeniem Pitagorasa na pierwszym planie.

Autor

Matematyk. Absolwentka matematyki teoretycznej i modelowania matematycznego, a także podyplomowych studiów edytorskich. Interesuje się historią matematyki, popularyzacją nauki oraz edytorstwem. Doktorant-stypendysta w Instytucie Historii Nauki PAN. Redaktor i korektor. Lubi literaturę piękną i pieczenie ciast i ciasteczek.
Google+