Geny i edukacja

Geny i edukacja

Autor: Asbury Kathryn, Plomin Richard

  • Tłumaczenie: Małgorzata Guzowska
    Tytuł oryginału: G is for Genes. The Impact of Genetics on Education and Achievement.
    Seria/cykl wydawniczy: –
    Konsultacja merytoryczna: Stefan Turnau
    Wydawnictwo: Wydawnictwo Naukowe PWN
    Data wydania: 2015
    ISBN 9788301182625
  • Wydanie: papierowe
    Oprawa: miękka
    Liczba stron: 196
Czy geny warunkują nasze szkolne sukcesy i niepowodzenia? Czy źródło talentu tkwi w genach? Czy geniusz można odziedziczyć? Czy i jak geny wpływają na nasze zachowania i osiągnięcia szkolne? Czy można tak kształtować system edukacji, by odpowiadał predyspozycjom genetycznym uczniów?

„Jako dzieci dowiadujemy się, że pętelki, zawijasy i wirki na opuszkach naszych palców czynią nas niepowtarzalnymi. Dla większości dzieci wiedza ta jest źródłem zdziwienia i uciechy. Wyjątkowość jest wspaniała i zachwycająca. A mimo to obecny system kształcenia nazbyt często próbuje tę niepowtarzalność stłumić i wyprodukować młodych ludzi, którzy będą tacy, jak cała reszta, na siłę dopasowani do sztywnych schematów. Rozumienie genetyki nawet na najbardziej podstawowym poziomie pokazuje, że szkoły służyłyby uczniom – i społeczeństwu – lepiej, gdyby rozwijały wyjątkowe uzdolnienia i zainteresowania, znajdując sposoby nauczania pozwalające, by Tomek był Tomkiem, a Kasia Kasią, i pomagające im obojgu stać się sprawnymi obywatelami światów, w których zdecydują się zamieszkać. Głębsze zrozumienie interakcji genów i środowiska sugeruje, że kluczem jest zakres możliwych wyborów – wyjaśnimy to w tej publikacji” – fragment książkifragment książki

Książka wpisuje się w rozważania w temacie “natura czy wychowanie” (ang. nature vs nurture), podejmowanym w literaturze m.in. przez Stevena Pinkera (w znakomitej książce pt. “Tabula Rasa. Spory o naturę ludzką”) oraz Judith Rich Harris (w kontrowersyjnej pozycji “Geny czy wychowanie”). Wkład Asbury i Plomina do tej dyskusji jest imponujący — autorzy w przystępny sposób prezentują wyniki  prowadzonych przez kilkanaście lat badań nad wczesnym rozwojem bliźniąt (TEDS, twin early development study), w których uczestniczyła potężna grupa 15000 par bliźniąt. Dzięki temu, że w badaniach brały udział bliźnięta monozygotyczne, autorzy byli w stanie rozgraniczyć wpływy genów od wpływów środowiska, w jakim dorastają dzieci. Autorzy pokazują, w jaki sposób geny wpływają na inteligencję, osiągnięcia w zakresie czytania i matematyki czy sprawność fizyczną. Poza tym prezentują, w jaki sposób genetyczny potencjał dziecka może być modyfikowany przez czynniki środowiskowe. Asbury i Plomin prezentują tezę, która na pierwszy rzut oka może wydawać się rewolucyjna — sugerują, że osiągnięcia szkolne dzieci są efektem działania genów, co jednak nie znaczy, że są zdeterminowane genetycznie.

Jest to niezwykle ważna pozycja dla nauczycieli i osób zaangażowanych w kształtowanie polityki edukacyjnej, jak i dla rodziców, którzy chcieliby się dowiedzieć, w jaki sposób mogą wspomagać swoje dzieci w osiąganiu sukcesów w szkole. Poza solidną porcją wiedzy teoretycznej, książka zawiera liczne rekomendacje dotyczące wykorzystania tej wiedzy w praktyce edukacyjnej. Najważniejszym postulatem autorów jest ten, by zapewnić dzieciom spersonalizowane środowisko do nauki. Każdy rozdział książki zakończony jest bibliografią, w której wymieniono najważniejsze publikacje, na podstawie których opracowano dany fragment tekstu. Dzięki temu, zainteresowany czytelnik będzie mógł z łatwością dotrzeć do rekomendowanych publikacji.

Z czystym sumieniem poleciłabym tę książkę, jest tylko jedno “ale”.  Niestety — i piszę to z wielkim smutkiem — w polskiej wersji językowej tej książki po prostu nie da się czytać. Tłumaczenie sprawia wrażenie robionego na szybko, bez uwzględnienia specyfiki języka polskiego i możliwości, jakie ten język oferuje, zarówno pod względem stylistyki jak i słownictwa. W tekście roi się od kalek językowych, nietrafnie przetłumaczonych zwrotów czy zdań zaczynających się od “ale”, “lecz” i “i”. Zdarzają się również dziwaczne sformułowania, niepoprawnie użyte związki frazeologiczne, błędy stylistyczne i literówki. Specjalistyczne terminy są pomieszane z wyrażeniami potocznymi, co nie razi w oryginalnej wersji językowej, natomiast po polsku brzmi nieadekwatnie. Stylowi nie pomaga również zwracanie się do czytelnika na “wy”. Wszystkie te elementy sprawiają, że tekst jest bardzo trudny, a miejscami niemożliwy do zrozumienia. Przez całą lekturę nie mogłam oprzeć się wrażeniu, że czytam książkę anglojęzyczną, w której angielskie słowa zostały zastąpione polskimi, natomiast szyk zdań pozostał bez zmian. Chcąc zrozumieć co autor miał na myśli, kilkanaście razy sięgałam do oryginału. W pewnym momencie poddałam się — zaprzestałam lektury polskiego wydania i wróciłam do niej dopiero gdy skończyłam czytać oryginał.

Pytaniem, które wielokrotnie przychodziło mi do głowy podczas lektury wydania polskiego było to, kto tak właściwie jest odbiorcą tej książki. Trudno mi sobie wyobrazić, jakim koszmarem będzie czytanie tej pozycji dla osób, którzy są de facto jej głównymi adresatami: rodziców, nauczycieli i twórców polityki edukacyjnej. Pocieszające jest to, że najważniejsze wnioski płynące z badań Plomina i Asbury są powtarzane w książce wielokrotnie, przez co wcześniej czy później czytelnik je przyswoi, jednak z całą odpowiedzialnością mogę powiedzieć, że książka nie jest dostosowana do potrzeb polskich odbiorców. Nie mam wątpliwości, że można by było zwiększyć jej czytelność na kilka sposobów: (1) umieszczenie na początku książki wprowadzenia do wydania polskiego, w którym wytłumaczono by podstawowe terminy, (2) wzbogacenie tekstu o przypisy — zarówno tłumacza jak i redaktora oraz (3) umieszczenie na końcu wydania polskiego słownika podstawowych terminów. Takie zabiegi z pewnością sprawiłyby, że czytelnik byłby mniej zagubiony.

Reasumując, “Geny i edukacja” to świetna książka, napisana przez wybitnych ekspertów z zakresu genetyki behawioralnej, prezentująca wyniki przełomowych badań, przetłumaczona tak, że nie da się jej czytać z przyjemnością i zrozumieniem. Czytelnikom o stalowych nerwach i ciekawości pozwalającej na przebicie się przez warstwę językową, bardzo tę książkę polecam. Osobom bardziej wrażliwym mogę polecić jej kluczowe fragmenty (w szczególności drugą część publikacji). Przede wszystkim zachęcam jednak do przeczytania książki w oryginale.

Na koniec pozwolę sobie wyrazić życzenie. Chciałabym, żeby wydawcy częściej myśleli o ludziach, którzy kupują przygotowywane przez nich książki.  Serwowanie im publikacji popularnonaukowej, która jest niezrozumiała, sprawia wrażenie przetłumaczonej w pośpiechu i/lub nietkniętej przez redaktora naukowego ma niewiele wspólnego z szacunkiem do czytelnika. Nie jest to  zarzut pod adresem konkretnego wydawcy/wydawnictwa, bo z niezadowalającą jakością publikacji spotykam się regularnie. Chcę jedynie zwrócić uwagę na problem i apeluję do instytucji wydających książki (zwłaszcza naukowe i popularnonaukowe) by więcej uwagi poświęcały jakości przygotowywanych publikacji.

———————-

O autorach:
R. Plomin — uznany przez Amerykańskie Towarzystwo Psychologiczne (APA) za jednego ze stu najwybitniejszych psychologów XX wieku — jest kierownikiem projektu badawczego TEDS (Twins Early Development Study), jednego z największych tego rodzaju badań na świecie. Celem projektu jest zrozumienie tego, w jaki sposób geny i środowisko kształtują to, jacy jesteśmy. Badacze zaangażowani w projekt — w tym dr Asbury —  próbują ustalić, w jaki sposób czynniki genetyczne i środowiskowe wpływają na osobowość i osiągnięcia szkolne dzieci.

Kategorie wiekowe: ,
Wydawnictwo:
Format: ,
wartość merytoryczna
atrakcyjność treści
poziom edytorski
OCENA
Książka o tym, w jaki sposób czynniki genetyczne, w interakcji ze środowiskiem wpływają na osiągnięcia szkolne dzieci. Autorzy przedstawiają fascynujące wyniki badań z zakresu genetyki behawioralnej — nauki pozwalającej odpowiedzieć na pytania o to, w jakim stopniu nasze zachowania, talenty czy osobowość są zależne od genów, a w jakim od środowiska, w jakim przebywamy.

Autor

Jest psychologiem poznawczym, specjalizuje się w psychologii percepcji i uwagi, ze szczególnym uwzględnieniem mechanizmów mózgowych leżących u podłoża tych procesów. Ponadto jest współzałożycielką Harimaty - firmy, której celem jest opracowanie technologii wspierającej wczesną diagnozę zaburzeń rozwoju oraz monitorowanie postępów w terapii dzieci.
Google+