Oszustwa pamięci

Oszustwa pamięci

Autor: Julia Shaw

  • Tłumaczenie: Anna Cichowicz
    Konsultacja naukowa: dr Marek Binder
    Tytuł oryginału: The Memory Illusion
    Wydawnictwo: Amber
    Data wydania: 2018
    ISBN 9788324165827
  • Wydanie: papierowe
    Oprawa: miękka
    Liczba stron: 320
Wspomnienia są naszą najcenniejszą własnością. To one nas tworzą. Tylko że tak naprawdę dalekie są od dokładnego zapisu przeszłości, za jaki chcielibyśmy je uważać. Każdy z nas przyzna, że od czasu do czasu doświadcza luki w pamięci, na przykład wchodzi do pokoju i natychmiast zapomina, po co, albo nagle nie jest w stanie przypomnieć sobie imienia osoby, którą spotkał dziesiątki razy.
A co, jeśli nasza pamięć ma potencjał popełniania znacznie poważniejszych błędów: na granicy czystego zmyślenia i samooszukiwania?z opisu wydwnictwa

Psycholożka Julia Shaw ma wszystko. Reputację specjalistki w swojej dziedzinie, popularność zbudowaną tak w mediach tradycyjnych, jak tych nieco bardziej współczesnych oraz urodę, która sprawia, iż zdaję się być bardziej badaczką z filmu, którego twórcy niewiele wiedzieli o tym, jak wygląda szara rzeczywistość naukowca. To taka dr Christmas Jones – dziewczyna Bonda z filmu „Świat to za mało” – zbyt mądra i zbyt piękna, aby była prawdziwa. A jednak, Julia Shaw to kobieta z krwi i kości, której najnowsza książka popularnonaukowa, „Oszustwa Pamięci”, właśnie trafiła do polskiego czytelnika.

Shaw w książce mierzy się z misją niełatwą – przekonaniem nie-psychologów do tego, iż w pamięć, czyli coś na czym budujemy nasze poczucie tożsamości, nie powinniśmy wierzyć bezwarunkowo. Jest to temat o tyle skomplikowany, o ile skomplikowana jest materia, której dotyka. Aby bowiem pokazać, dlaczego pamięć nie jest tym, na co wygląda, należy bowiem zacząć od tego, jak faktycznie funkcjonuje. A to oznacza prześledzenie wielu dekad badań naukowych – wszakże pamięć to jeden z ulubionych tematów psychologów zajmujących się procesami poznawczymi człowieka, zaś pierwsze eksperymenty poświęcone temu niesamowitemu „magazynowi” naszych wspomnień, wiedzy i sądów na temat świata miały miejsce wtedy, gdy psychologia jako dziedzina wiedzy aspirująca do miana nauki, zaczynała wykluwać się z jajka zniesionego przez filozofię i nauki przyrodnicze. Julia Shaw, aby dobrze przedstawić swoją wizję natury pamięci, musiała więc dokonać niezbędnej selekcji materiału, nie narażając się na zarzut, iż o pewnych rzeczach znacząco milczy. I cóż, całkiem nieźle jej się to udało.

To, co stanowi największą wartość „Oszustw pamięci” to zdolność Shaw do mówienia o rzeczach niełatwych, w sposób przystępny i zrozumiały dla tych, którym psychologia kojarzy się z elegancką kozetką i portretem siwego faceta z brodą i fajką. W książce nie brak zarówno solidnej bazy teoretycznej, jak i dowodów z najnowszych badań naukowych, które urozmaicają treść malowniczymi przykładami. Ta aktualność wiedzy i dowodów to zresztą najmocniejsza strona publikacji. Każdy rozdział stanowi osobny, niemal niezależny wątek badań, w którym Shaw za rękę przeprowadzana nas przez najważniejsze pojęcia, aby na każdym kroku wytykać pamięci jej błędy. Robi to z łatwością profesjonalisty, który wie czym zainteresować odbiorcę – wybiera przykłady, które są niezwykle barwne i intrygujące. Jednym słowem sexy. Dzięki książce przestaniemy więc wierzyć ludziom deklarującym, iż pamiętają swoje narodziny, dowiemy się czy pamiętanie wszystkich wydarzeń ze swojego życia jest błogosławieństwem czy może przekleństwem, a także z przerażeniem odkryjemy, jak sami manipulujemy naszymi wspomnieniami. W książce nie brak też sensacji i szczypty kryminału – trudno się zresztą temu dziwić. Jednym z najbardziej dramatycznych wątków jakie autorka podejmuje jest kwestia fałszywych wspomnień, czyli niesłusznego przekonania, iż było się świadkiem bądź uczestnikiem pewnego zdarzania – nierzadko bardzo dramatycznego. To pozornego odzyskanie pamięci nierzadko ma swoje konsekwencje na sali sądowej, zmieniając raz na zawsze życie osoby. I to raczej nie na lepsze. Fałszywe wspomnienia – tak w swojej skrajnej postaci, jak tej bardziej błahej, bodaj najdoskonalej dowodzą zresztą słuszności głównej tezy Shaw – to kim jesteśmy niekoniecznie związane jest z tym, co przeżyliśmy, a raczej tym, w jaki sposób nasze przeżycia zinterpretowaliśmy. To stanowisko niemal skrajnie konstruktywistyczne, poddające w wątpliwość istnienie rzeczywistości obiektywnie istniejącej. Stanowisko, które trudno dziś podważyć.

Choć „Oszustwa pamięci” to pozycja bez wątpienia godna polecenia, nie oznacza to automatycznie, iż jest całkowicie wolna od wad. Shaw, podejmując wiele rozmaitych wątków, niekiedy bardzo od siebie odległych, nie udało się uniknąć nadmiernego gadulstwa. Bywają w książce takie momenty, w których odnieść można wrażenie przypadkowości podejmowanych tematów. Tak jak gdyby pewien wątek sklejony został z niedobrze dobranych składników i nie wszystko do siebie całkowicie pasuje. Dobrym tego przykładem jest sięgnięcie po sławetną sprawę sukienki (#thedress), która przez jednych widziana była jako złoto-biała, przez innych zaś jako czarno-niebieska. Przykładem tej popularnej zwodniczej percepcji, Shaw stara się wyjaśnić zjawisko stałości kolorów, które w jej ocenie, uzależnione jest od wspomnień na temat tego, jak powinny wyglądać barwy. Choć nie można całkowicie odmówić jej racji – rzeczywiście część badaczy zdolność do rozpoznawania kolorów niezależnie od stopnia ich oświetlenia tłumaczy wiedzą na temat tego, jak powinny one wyglądać – fenomen zmieniającej kolor sukienki trudno jednak w sposób tak swobodny łączyć z pamięcią autobiograficzną jako taką. A tym bardziej z tezą, iż nie jesteśmy tym, kim myślimy, że jesteśmy.

W książce zirytować mogą także bardzo mało udane próby bycia…zabawną. Julia Shaw za wszelką cenę nie chce bowiem ograniczyć się do bycia kompetentną, świetnie wykształconą oraz doświadczoną i dobrze piszącą psycholożką i najwyraźniej chce uchodzić także za osobę obdarzoną poczuciem humoru. Niestety, zdecydowana większość jej żartów to „sucharki” na miarę Karola Strasburgera – trudne do przełknięcia i skrajnie wymuszone. Konwencja książki popularnonaukowej to idealne miejsce na to, aby zaprezentować się w nieco luźniejszej formie, ta jednak nie powinna być pozą. A takie odnieść można czasem wrażenie czytając pojedyncze paragrafy i niepotrzebne wtręty, które zamiast bawić raczej konsternują…

A jednak, parafrazując to, co napisał jeden z klasyków polskiego żartu, ważne aby te plusy ujemne, nie przysłoniły nam plusów dodatnich. „Oszustwa pamięci” to książka, która spodoba się czytelnikom niewiele wiedzącym o współczesnym dorobku kognitywistyki i psychologii sądowej. Te naukowe specjalności udowadniają dziś na każdym kroku iż pamięci nie należy przesadnie ufać. Choć nie zaskoczy ona niczym specjalistów, może stanowić nie najgorszy przykład tego, jak umiejętnie żonglować naukowym materiałem, i które sztuczki wybrać, aby zainteresować publiczność. Julia Shaw potrafi to bowiem robić. Nawet jeśli chwilami bywa przy tym mało zabawna.

Wydawnictwo:
Format:
Wartość merytoryczna
Atrakcyjność treści
Poziom edytorski
OCENA
„Oszustwa pamięci” to książka, która spodoba się czytelnikom niewiele wiedzącym o współczesnym dorobku kognitywistyki i psychologii sądowej. Te naukowe specjalności udowadniają dziś na każdym kroku iż pamięci nie należy przesadnie ufać.

Autor

Psycholog in spe, archeolog in praeteritum. Miłośniczka kryminalistyki i kryminologii oraz chuligan kognitywistyki. W psychologii nade wszystko cenię sobie dowody. W nauce zaś mądre pytania.
Inline
Inline
Google+