Dawniej, czyli drzewiej

Dawniej, czyli drzewiej

Autor: Tekst: Małgorzata Strzałkowska, ilustracje: Adam Pękalski

  • Wydawnictwo: Bajka
    Data wydania: 2016
    ISBN 978-83-61824-89-3
  • Wydanie: papierowe
    Oprawa: twarda
    Liczba stron: 64 
Czy wiecie, że dawno temu…
…w upalne dni odpoczywano w cieniu chłodnicy, pelikan wzbudzał lęk wśród ludzi, których bolały zęby, serniki robiono z drewna, guzy bywały obiektem marzeń, konował cieszył się wielkim szacunkiem, królewski stolec bywał misternie rzeźbiony, cukier w głowach był rzeczą powszednią, zaś wnęka darzyła miłością dziadka i babcię…
Spytacie, jak to możliwe?
W języku polskim jest wiele słów, które kiedyś znaczyły co innego niż dziś. Małgorzata Strzałkowska wybrała najciekawsze z nich i ułożyła oryginalny leksykon słów i wyrażeń o zapomnianych znaczeniach, pełen zabawnych opisów dawnych obyczajów, anegdot i zaskakujących ciekawostek z życia naszych kochanych przodków.z opisu wydawcy

Język polski do łatwych nie należy. Istnieją nawet rankingi, które plasują go na pierwszym miejscu wśród najtrudniejszych języków świata. Nasza ojczysta mowa wyprzedza w nich nawet język chiński, koreański i węgierski! Miło, że w jakimś zestawieniu znajdujemy się na pierwszym miejscu, ale warto zdobyć się na chwilę refleksji i zastanowić się, co leży u podstaw takiego stanu rzeczy. Językoznawcy są na ogół zgodni w tej kwestii i twierdzą, że wszystkiemu winny jest nasz konserwatyzm językowy. Jesteśmy zachowawczy i podtrzymujemy dawne formy, nadal funkcjonują wszelkiego rodzaju archaizmy, a słowa i związki wyrazowe, których znaczenie mało kto już rozumie, używane są w mowie potocznej.

Wszystko to z jednej strony wpływa na niezwykłe bogactwo naszego języka, a z drugiej może pchnąć potencjalnego adepta języka polskiego w ramiona szaleństwa. Pomimo tego, że dość często używamy wspomnianych archaizmów, to często nie do końca wiemy jakie jest ich pochodzenie, a i czasem mamy problem z prawidłowym rozumieniem ich znaczenia…

Książka „Dawniej, czyli drzewiej” to prawdziwa podróż w czasie i niezwykła przygoda z mową ojczystą. Na ponad 60 stronach znajdziemy wiele niezwykłych słów, terminów i zwrotów, których etymologia potrafi naprawdę zaskoczyć. Każda strona to przynajmniej jedna historia, pięknie ilustrowana i w przystępnej formie wyczerpująca temat. Przykładowo dowiemy się, dlaczego dzięki Szwedom (tym od Potopu) kasza smakuje lepiej, jakich (wedle łokcia koronnego) rozmiarów był Mickiewiczowski diablik, dlaczego czcienie rozwija wyobraźnię i czy cycowa suknia kryje w sobie jakąś frywolność. Przekrój tematów jest naprawdę szeroki i każdy znajdzie coś dla siebie. Na samym końcu książki znajdziemy też łamigłówki, będące swoistym sprawdzianem ze zdobytej dzięki książce wiedzy – jednym słowem przyjemne z pożytecznym!

Od strony edytorskiej mamy do czynienia z prawdziwym majstersztykiem, wspomniane  już piękne ilustracje autorstwa Adama Pękalskiego współgrają z doskonałym składem i bogatą typografią. Nie udało mi się znaleźć żadnych błędów rzeczowych (w bliskich mi tematach) i choćby jednej literówki…

Dla kogo jest ta książka? Absolutnie dla wszystkich! Choć na pozór skierowana do dzieci, i dzięki pięknym ilustracjom bardzo dla nich atrakcyjna, przyjemność z jej czytania będzie miał każdy. Na koniec zaproponuję mały zakład – sprawdźcie, ile słów i zwrotów znaliście, łącznie z ich etymologią i przykładowym użyciem. Jeśli więcej niż połowę, to wygraliście! 🙂

Kategorie wiekowe: ,
Wydawnictwo:
Format:
Wartość merytoryczna
Poziom edytorski
Atrakcyjność treści
OCENA
Książka, z którą wyruszycie na niezwykłą językową wyprawę. Odkryjecie sekrety i nieprzebrane bogactwo naszej ojczystej mowy. Prawdziwa uczta dla spragnionych wizualnych i literackich wrażeń - koniecznie zabierzcie ze sobą dzieci!

Autor

Z wykształcenia archeolog, z pasji popularyzator nauki, a na co dzień przedsiębiorca zajmujący się marketingiem internetowym. Entuzjasta nowych technologii i starych zegarków. W wolnym czasie miłośnik Egiptu predynastycznego, historii wojskowości i Bizancjum.
Inline
Inline
Google+