Turlututu. A kuku, to ja!

Turlututu. A kuku, to ja!

Autor: Hervé Tullet

  • Tłumaczenie: Marta Tychmanowicz
    Tytuł oryginału: Un Livre
    Seria/cykl wydawniczy: –
    Wydawnictwo: Babaryba
    Data wydania: 2012
    ISBN 978-83-62965-01-4
  • Wydanie: papierowe
    Oprawa: twarda
    Format: 200mm x 210mm
    Liczba stron: 80
Turlututu. A kuku, to ja!” to jego kolejna niezwykła książka, która wciąga dzieci oraz rodziców do wspólnej zabawy. Tym razem udamy się w podróż po krainie wyobraźni z przesympatycznym bohaterem Turlututu, z którym m.in. polecimy statkiem kosmicznym na Księżyc, będziemy razem malować, potrząsać książką oraz wspólnie śpiewać, a nawet krzyczeć!Wydawnictwo Babaryba, http://babaryba.pl/

Czy słyszeliście kiedyś o książce interaktywnej? Może obiło się Wam o uszy nazwisko autora i kojarzycie też tytuł jego poprzedniej książeczki dla dzieci – „Naciśnij mnie”? Jeśli na wszystkie te pytania odpowiecie twierdząco, lub też nie… ta książka jest warta uwagi, waszej i waszego dziecka.

Pojęcie książki interaktywnej może nieco dziwić. Nie chodzi tu bynajmniej o interakcję na linii człowiek-komputer i multimedialne treści serwowane prosto z komputera/tabletu/smartfona. Jeśli dałoby się ją opisać stosując powyższą terminologię byłaby to interakcja dorosły-książka-dziecko. Zamiast cyfrowego interfejsu mamy tutaj klasyczną w formie książkę dla dzieci, której treść zachęca, a wręcz nakłania do nietypowych akcji…

Wróćmy jednak do samej książeczki i przygód tytułowego Turlututu. Czytelnik spotyka na swojej drodze sympatycznego kosmitę, który z naszą pomocą poznaje świat i podejmuje się przeróżnych zadań. W warstwie treści mamy do czynienia z pięknymi ilustracjami uzupełnionymi krótkimi opisami i instrukcjami dla czytelnika. Jeśli zaś mowa o instrukcjach i zadaniach to wychodzimy tutaj poza ramy zwykłego czytania maluchom. Zgodnie z zaleceniami autora książkę należy naciskać, potrząsać, obracać, nie obejdzie się też bez śpiewu i to zarówno czytającego, jak i dziecka…
Nasz sympatyczny kosmita poleci na Księżyc własnym statkiem kosmicznym, zwiedzi Biegun Północny, pomaluje pokój, nie obejdzie się również bez czarów. Na domiar wszystkiego dziecko wspólnie z Turlututu będzie wodzić nas za nos i rozśmieszać zabawnymi zgadywankami.

Warto nadmienić, że „interfejs” tej sympatycznej książeczki jest dopracowany do perfekcji. Autor zwrócił uwagę na takie szczegóły jak wykorzystanie dwóch stron jednocześnie, co w trakcie czytania mniej cierpliwym dzieciom ma kolosalne znaczenie. Nie będzie sytuacji, w której dziecko zainteresuje się już drugą stroną podczas gdy ty nadal męczysz się z pierwszą… Ilustracje są bardzo czytelne i dopasowane stylem oraz kontrastową kolorystyką do percepcji dziecka. Tekstu jest w sam raz i nie będzie trzeba go skracać, a dziecko nie będzie ponaglało Was do przyśpieszania narracji. Od strony wydawniczej mamy do czynienia ze świetną robotą, a tłumaczenie zostało sprytnie zlokalizowane i dopasowane do naszych realiów.

Podsumowując mamy do czynienia ze świetną i przemyślaną książką dla dzieci, która praktycznie nigdy się nie nudzi i za każdym kolejnym czytaniem potrafi zaskoczyć. Warto czekać na kolejne tytuły tego autora!

Kategorie wiekowe:
Wydawnictwo:
Format:
Wartość merytoryczna
Atrakcyjność treści
Poziom edytorski
OCENA
W dobie tabletów i komputerowej interakcji warto sięgnąć po prawdziwie interaktywną książkę, która zaskoczy was wysokim user experience, zadziwi kontrastowym wyświetlaczem o świetnym odwzorowaniu kolorów oraz miło rozczaruje czasem działania na jednym ładowaniu... ;-)

Autor

Z wykształcenia archeolog, z pasji popularyzator nauki, a na co dzień przedsiębiorca zajmujący się marketingiem internetowym. Entuzjasta nowych technologii i starych zegarków. W wolnym czasie miłośnik Egiptu predynastycznego, historii wojskowości i Bizancjum.
Inline
Inline
Google+