Tajemnicze życie grzybów - Mądre Książki

Tajemnicze życie grzybów

Tajemnicze życie grzybów

Autor: Robert Hofrichter

  • Tłumaczenie: Monika Kilis, Bartosz Nowacki
    Tytuł oryginału: Das geheimnisvolle Leben der Pilze. Die faszinierenden Wunder einer verborgenen Welt
    Wydawnictwo: Prószyński i s-ka
    Data wydania: 2017
    ISBN 978-83-8123-041-4 (papierowe), 978-83-8123-548-8 (e-book)
  • Wydanie: papierowe, e-book
    Oprawa: twarda
    Liczba stron: 272
Wielu z nas nie zdaje sobie sprawy, jak doniosłą rolę odgrywają w naszym życiu grzyby. Pewnie jest tak dlatego, że większości z nas kojarzą się one głównie z charakterystycznymi kapeluszami na nóżce. Często zapominamy, że bez grzybów nie byłoby wina czy piwa, a nawet niektórych leków. Jeszcze mniejsza grupa ludzi dostrzega ich doniosłą rolę w przyrodzie. Wiele grzybów należy bowiem do saprofitów, organizmów, które czerpią energię z rozkładu martwych szczątków organicznych, które rozkładają do związków prostych, przywracając do obiegu liczne pierwiastki i proste związki chemiczne. Tym bardziej cieszy więc, że w polskich księgarniach pojawiło się „Tajemnicze życie grzybów”, książka, której autor w atrakcyjnej formie opowiada o niezwykłości tych organizmów. fragment opisu wydawcy

Większości z nas grzyby kojarzą się głównie z pieczarkami i pysznymi grzybami leśnymi, względnie trującymi muchomorami. Tymczasem świat grzybów jest nie tylko ciekawy, ale i bardzo zróżnicowany. „Tajemnicze życie grzybów” Roberta Hofrichtera należy do nielicznych publikacji popularnonaukowych, które przybliżają czytelnikowi to właśnie królestwo istot żywych.

Książka składa się z 16 kilku-kilkunastostronnicowych rozdziałów poprzedzonych krótkim wprowadzeniem. Pierwsze trzy z nich to głównie luźno powiązane ze sobą anegdotki dotyczące różnych zadziwiających właściwości grzybów. Następnie autor przechodzi do opisania naszych sięgających w odległą przeszłość związków z tą grupą organizmów. Dalej przedstawia ewolucyjne jej dzieje i umieszcza je na drzewie życia. Dopiero wówczas przechodzi on do kwestii podstawowych, a więc do wyjaśnienia, czym w istocie jest grzyb. To właśnie tu dowiadujemy się, że „kapelusz na nóżce” to jedynie owocnik służący do rozsiewania zarodników, a prawdziwe „ciało” grzybów zwykle jest ukryte. Dzięki Hofrichterowi poznajemy różne typu grzybów, z których te „kapeluszowe” to ledwie garstka. Zapoznajemy się z tym, jak się rozmnażają, jak żyją (np. że występują również pod wodą, co odkryliśmy względnie niedawno) czy jakie bliskie związki tworzą ze zwierzętami i innymi organizmami. Poznajemy ścieżki, którymi rozprzestrzeniają się one poza obszar występowania i dowiadujemy, jaki udział mają w tym procesie zmiany klimatu, a jaki ludzie. Autor pokazuje też, jak dzięki nam grzyby poleciały w kosmos i jak świetnie radzą sobie we wnętrzach statków kosmicznych i stacji orbitalnych. Choć nie jest to przewodnik po grzybach, sporo dowiadujmy się też o tych smakowitych, które zamieszkują nasze lasy. Pomaga tu fakt, że autor jest Austriakiem urodzonym na terenie byłej Czechosłowacji, więc większość grzybów, które opisuje, możemy poznać z autopsji.

„Tajemnicze życie grzybów” czyta się bardzo przyjemnie. Autor bardzo sprytnie zaczynając od różnych ciekawych anegdotek o grzybach, wciąga czytelnika do lektury. Dopiero później zaczyna systematyzować zdobytą w ten sposób wiedzę. Wtedy już jest za późno, by znudzonym odłożyć książkę na półkę. Szczególnie że dalej wcale nie jest nudno, choć „temperatura” lektury na pewno momentami spada.

Choć książka zawiera ogromną dawkę wiedzy na temat grzybów są miejsca, gdzie autora ponosi i zamiast rzetelności naukowej serwuje sensacje. Tak jest choćby w przypadku informacji, że dieta rokselany czarnej składa się w 95% z grzybów (s. 55). Choć małpy te jedzą czasem grzyby (a nawet ssacze mięso), jest do dla nich jedynie pokarm uzupełniający. W rzeczywistości żywią się głównie liśćmi. Podobnie potraktować należy podkreślaną przez autora tajemniczość mechanizmu działającego u radiotrofów (grzybów, które przetwarzają promieniowanie gamma w energię chemiczną) (s. 39). Tak naprawdę bowiem całkiem nieźle rozumiemy już ten proces. Jeszcze bardziej kontrowersyjne jest przytoczenie teorii Josepha Reichholfa jakoby neolityzacja (przejście od gospodarki zbieracko-łowieckiej do rolnictwa) była wynikiem chęci pozyskania surowców do produkcji alkoholu (s. 66). Uznanie napojów wyskokowych za motory napędowe ludzkości byłoby niezwykle zabawne… a może bardzo smutne, ale nie ma chyba archeologów, którzy traktowaliby tę tezę poważnie. Wspomnienie poglądów Reichholfa można by potraktować jako ciekawostkę, pod warunkiem, że autor przedstawiłby ją w odpowiednim kontekście. Bez tego wyglądają one jak poważna teoria naukowa a nie kuriozum, jakim są w rzeczywistości. Podobnie potraktować należy opowieść o klątwie Tutanchamona (którego imienia autor nawet nie wymienia) (s. 95-96). Od dawna wiadomo bowiem, że jest to tzw. miejska legenda, nie ma więc sensu szukanie przyczyn tajemniczych śmierci członków ekspedycji Cartera, a tym bardziej wskazywanie grzybów jako potencjalnych winowajców.

Trudno może stawiać te zarzut pozycji popularnonaukowej, ale w „Tajemniczym życiu grzybów” brak też przypisów do literatury fachowej. Nie są one może konieczne, wydaje mi się jednak, że w tej książce by się przydały. Znacznie łatwiej byłoby wówczas zainteresowanemu czytelnikowi pogłębić swą wiedzę, a czasem sprawdzić autora. Sam z ciekawości (i trochę zachwianej już ufności) sprawdziłem jeden z nielicznych cytowanych w „Tajemniczym życiu grzybów” artykułów naukowych. Zainteresowała mnie przytoczona przez Hofrichtera ciekawostka dotycząca ożywienia przetrwalników grzybów sprzed 180-430 tys. lat przez zespół Chandralaty Raghunkumary (s. 98). Szkoda tylko, że w cytowanym przez autora artykule hinduskiej mykolog próżno szukać takich informacji….

Niezrozumiała jest też uwaga autora względem „samolubnego genu” Dawkinsa, który opisał wyczerpująco w stosownie zatytułowanej książce (s. 254). Według Hofrichtera brak w tam podkreślenia istotności współpracy w świecie materii ożywionej. Tymczasem istotą „Samolubnego genu” jest przecież wszechobecna współpraca. Czyż widział ktoś bowiem sukces jednego, golusieńkiego genu? Wręcz przeciwnie. Ponadto sam Dawkins wielokrotnie podkreślał, że równie dobrze, mógłby swoją książkę zatytułować „gen współpracujący”, zastrzegając przy tym, że zapewne nie sprzedawałaby się tak dobrze.

W książce brakuje też ilustracji, które zobrazowałyby czytelnikowi część omawianych przez autora kwestii. Wystarczyć musi nam niestety jedynie wkładka z 29 kolorowymi zdjęciami owocników różnych gatunków grzybów. Robią one wrażenie, ale ilustracji przydałoby się znacznie więcej.

„Tajemnicze życie grzybów” to ciekawa pozycja, której autor w fascynujący sposób opowiada o grzybach. Niestety nie wszystkie zawarte w niej informacje zgadzają się z obecnym stanem naszej wiedzy. By być sprawiedliwym zaznaczę jednak, że są to niechlubne wyjątki, które choć rzucają cień na całość, należy traktować jako odosobnione incydenty, a nie normę.

Wartość merytoryczna
Poziom edytorski
Atrakcyjność treści
OCENA
„Tajemnicze życie grzybów” to ciekawa pozycja, której autor w fascynujący sposób opowiada o grzybach. Niestety nie wszystkie zawarte w niej informacje zgadzają się z obecnym stanem naszej wiedzy. By być sprawiedliwym zaznaczę jednak, że są to niechlubne wyjątki, które choć rzucają cień na całość, należy traktować jako odosobnione incydenty, a nie normę.

Autor

Z wykształcenia archeolog klasyczny. Z natury miłośnik nauki i literatury popularnonaukowej (szczególnie biologicznej i fizycznej). Z potrzeby człowiek zainteresowany kwestiami edukacji oraz upowszechniania nauki. Współautor raportu "Dydaktyka cyfrowa epoki smartfona. Analiza cyfrowych aspektów dydaktyki gimnazjum i szkoły średniej"
Inline
Inline
Google+