Pod lupą archeologa czyli jak popularyzować naukę!

Pod lupą archeologa czyli jak popularyzować naukę!

Każdy kto choć raz próbował opowiadać młodym ludziom o archeologii wie, że nie jest to zadanie łatwe. Bo choć tajemnice przeszłości i zagadki, które codziennie rozwiązują archeolodzy przyciągają ciekawych świata, przyszłych odkrywców, to opowiadanie o skomplikowanych naukowych problemach czy zawiłościach dawnych czasów wymaga od opowiadającego nie lada wiedzy i wysiłku.

Jeszcze trudniej jest przekładać naukowe publikacje i zawarte w nich fakty na język, nie tylko zrozumiały dla dzieci i młodzieży, ale także wciągający i zachęcający do dalszego, samodzielnego zgłębiania sekretów pradziejów. Dlatego w sposób szczególny należy docenić pomysł wydawnictwa Profil-Archeo, które od kilku lat wydaje serię pt. Ocalone dziedzictwo archeologiczne, w ramach której publikowane są wyniki badań prowadzonych przez polskich archeologów w miejscach zagrożonych przez aktywność człowieka lub natury. Jeden z jej odcinków pt. Pliszczyn. Eneolityczny kompleks osadniczy na Lubelszczyźnie, wzbogacono o niezwykły dodatek popularnonaukowy, przeznaczony właśnie dla dzieci i młodzieży.

Bez-nazwy-1Dwujęzyczny tom zawiera kompleksowe opracowanie reliktów neolitycznej osady i cmentarzyska, ocalonych dzięki badaniom ratowniczym przeprowadzonym w 2010 r. przed budową północnej obwodnicy Lublina. Na niewielkim lessowym wzgórzu odkryto dwa, bogato wyposażone, długie grobowce megalityczne, łączone z ludnością kultury pucharów lejkowatych. z opisu badań archeologicznych w Pliszczynie

Jest to niewielkie wydawnictwo edukacyjne, zawierające komiks opowiadający o właściwym postępowaniu w sytuacji kiedy przypadkowo natrafimy na coś co może być zabytkiem archeologicznym. Jednak jego zasadniczą częścią jest opis znalezisk dokonanych w Pliszczynie i ich znaczenia dla poznania życia pierwszych rolników z okolic Lublina, którzy żyli tu około 5500 lat temu. Tekst jest napisany przystępnym i zrozumiałym językiem, bez zbędnych naukowych „tajemnych” terminów czy chronologicznych „węzłów gordyjskich”. Podkreślono tu także najważniejsze odkrycia i wytłumaczono najtrudniejsze dla niewprawnego czytelnika terminy takie jak np. neolit. Całość uzupełniają krzyżówka i łamigłówki edukacyjne, dzięki którym można łatwiej zapamiętać ważne treści.

Wydawnictwo – niestety w polskich warunkach wciąż należące do wyjątków – stanowi znakomity i godny naśladowania przykład połączenia treści naukowych z popularyzatorskimi. Tak właśnie powinna wyglądać codzienność naukowa – obok publikacji poważnych, prezentujących wyniki badań i analiz powinny się pojawiać ich popularnonaukowe wersje, także takie które przeznaczone są dla najmłodszych czytelników. W krajach Europy Zachodniej czy w USA nie jest to dla nikogo tajemnicą, my jednak musimy się jeszcze sporo nauczyć! Tym bardziej trzeba wskazywać takie jak ten, pozytywne przykłady oraz zachęcać badaczy i wydawnictwa do odwagi i dbałości o przyszłe pokolenia i ich szacunek dla dziedzictwa przeszłości.

 

Autor

archeolog - egiptolog, popularyzator nauki
Inline
Inline
Google+