Mikrobiom. Najmniejsze organizmy, które rządzą światem

Mikrobiom. Najmniejsze organizmy, które rządzą światem

Autor: Ed Yong

  • Tłumaczenie: Magdalena Rabsztyn-Anioł
    Tytuł oryginału: I Contain Multitudes: The Microbes Within Us and a Grander View of Life
    Wydawnictwo: Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego
    Seria: #nauka
    Konsultacja merytoryczna: Monika Grzebyk
    Data wydania: 2018
    ISBN: 978-83-233-4358-5
  • Wydanie: papierowe
    Oprawa: miękka
    Liczba stron: 368
Ed Yong – brytyjski pisarz i dziennikarz naukowy, absolwent zoologii i biochemii Uniwersytetu Cambridge i Uniwersytetu Londyńskiego. Autor poczytnego bloga popularnonaukowego Not Exactly Rocket Science oraz tekstów publikowanych w takich periodykach, jak „National Geographic”, „Scientific American”, „New Scientist”, „Nature” i „The New York Times”. Laureat licznych nagród m.in. przyznawanych przez Narodową Akademię Stanów Zjednoczonych i Stowarzyszenie Brytyjskich Pisarzy Naukowych. Jego wystąpienie na konferencji TED, dotyczące pasożytów wywołujących choroby psychiczne, obejrzało ponad półtorej miliona osób.o autorze

Zwykle mikroby kojarzą nam się z chorobami. Odkąd odkryliśmy je i ustaliliśmy, że część z nich wywołuje różne schorzenia, nieustannie z nimi walczymy. Używanie antybakteryjnych substancji i odkażanie wszystkiego sprawiło, że jesteśmy zdrowsi, prawda? Jeszcze niedawno odpowiedź na to pytanie była jednoznaczna. Dziś coraz większa rzesza naukowców mówią, że niekoniecznie. W ostatnich latach zebraliśmy wiele dowodów na to, że nadmierna czystość, w tym nadużywanie substancji antybakteryjnych i antybiotyków, ma swoje negatywne konsekwencje. Tylko nieliczne mikroby są bowiem naszymi wrogami. Większość z nich żyje z nami w harmonii, a nawet pomaga nam. Naszą skórę, wnętrza naszych ust i cały układ pokarmowy zamieszkują niezliczone ich rzesze. Antybiotyki zaś i inne substancje dziesiątkują je i zmuszają do kolonizowania nas od nowa. Proces ten niestety nie zawsze idzie zgodnie z planem. Naruszenie mikrobowej równowagi po wyeliminowaniu jednej choroby może prowadzić do kolejnej, w tym do wielu – jak się wydaje – schorzeń chronicznych.

O tym fascynującym świecie opowiada „Mikrobiom” Eda Yonga, znakomitego brytyjskiego dziennikarza naukowego i popularyzatora nauki, autora znanego bloga „Not Exactly Rocket Science”. Lata pisania o nauce na blogu i w prasie sprawiły, że książkowy debiut Yonga czyta się znakomicie. Przystępnym językiem opowiada on tak o historii odkrywania nas jako ekosystemu dla mikrobów, jak i najnowszych ustaleniach w tym zakresie. Historia ta nie jest zamknięta. Wręcz przeciwnie. Wydaje się, że jesteśmy dopiero na samym początku drogi do zrozumienia skomplikowanych interakcji między nami i zamieszkującymi nas mikroskopijnymi organizmami. Przeto nie ma wątpliwości, że niektóre przedstawione w książce tezy mogą szybko się zdezaktualizować. Czy rzeczywiście „epidemia” alergii, to wynik zbyt higienicznego życia i dziesiątkowania naszego mikrobiomu? A inne choroby? To popularne dziś hipotezy, ale czy wytrzymają próbę czasu? Poczekamy, zobaczymy.

Nie zmienia to faktu, że „Mikrobiom” Yonga w atrakcyjnej formie podsumowuje to, co wiemy (czasem co zdaje nam się, że wiemy) na temat mikroskopijnych organizmów, które żyją w nas (i na nas) oraz złożonych relacji między nimi samymi, a także między nimi a nami. Książka jest też kopalnią ciekawostek. Czy wiedzieliście, że nasza prawa ręka współdzieli z lewą jedynie jedną szóstą mikrobów? Albo że Wolbachia manipuluje życiem seksualnym owadów, które kolonizuje?

O ile do samego Yonga nie można mieć żadnych większych zastrzeżeń, inaczej jest z polskim tłumaczeniem. Choć właściwa redakcja naukowa pozwoliła uniknąć terminologicznych pomyłek, to przynajmniej w kilku miejscach książki przydałoby się podszlifować warstwę językową. Szkoda też, że oryginalny angielski tytuł nawiązujący do twórczości Walta Whitmana, zastąpiono zupełnie bezbarwnym „Mikrobiomem”. Rozumiem, że większość polskich czytelników mogłaby nie znać cytatu z amerykańskiego poety, ale z pewnością można było wpaść na nieco bardziej fantazyjny polski tytuł.

„Mikrobiom” Eda Yonga to fascynująca podróż do świata, o którym większość śmiertelników wie jeszcze niewiele. Trudno się jednak dziwić, gdyż większość informacji zawartej w książce to odkrycia dokonane w ostatnich dziesięcioleciach. Po lekturze już na zawsze zapamiętacie, że nigdy, przenigdy nie jesteście zupełnie sami.

Wartość merytoryczna
Poziom edytorski
Atrakcyjność treści
OCENA
„Mikrobiom” Eda Yonga to fascynująca podróż do świata, o którym większość śmiertelników wie jeszcze niewiele. Trudno się jednak dziwić, gdyż większość informacji zawartej w książce to odkrycia dokonane w ostatnich dziesięcioleciach. Po lekturze już na zawsze zapamiętacie, że nigdy, przenigdy nie jesteście zupełnie sami.

Autor

Z wykształcenia archeolog klasyczny. Z natury miłośnik nauki i literatury popularnonaukowej (szczególnie biologicznej i fizycznej). Z potrzeby człowiek zainteresowany kwestiami edukacji oraz upowszechniania nauki. Współautor raportu "Dydaktyka cyfrowa epoki smartfona. Analiza cyfrowych aspektów dydaktyki gimnazjum i szkoły średniej"
Inline
Inline
Google+