Cyfrowy archeolog. Podręcznik promocji archeologii w nowych mediach

Cyfrowy archeolog. Podręcznik promocji archeologii w nowych mediach

Praca zbiorowa pod redakcją:  Szymon Zdziebłowski

  • Wydawca: Muzeum Archeologiczne w Poznaniu
    Data wydania: 2014
    ISBN 978-83-60109-40-3
  • Wydanie: papierowe, e-book
    Oprawa: miękka
    Liczba stron: 148

Archeologia jest niewątpliwie tematem szalenie ciekawym dla społeczeństwa. Elektryzuje, przyciąga, intryguje. Wielokrotnie słyszę od spotkanych osób: „ja również kiedyś chciałem/am zostać archeologiem”. Popularny jest mit archeologii jako zawodu romantycznego i pełnego przygód. A mimo to popularyzacja tej nauki w Polsce mocno kuleje.

Książka, którą trzymacie Państwo przed sobą, powstała niemal wyłącznie dzięki inspirującemu spotkaniu, jakie odbyło się w październiku 2013 roku w Warszawie. Był to I Kongres Archeologii Polskiej, w czasie którego prowadziłem sesję tematyczną dotyczącą komunikacji społecznej w archeologii. Dzięki ciekawym dyskusjom z prelegentami oraz uczestnikami konferencji, powstał pomysł pomocy archeologom w trudnym rzemiośle promocji ich pracy. Problem wsparcia popularyzatorów nauki w Polsce jest szeroki. Jednym z pól słabo zagospodarowanych przez badaczy, w tym archeologów, jest nadal Internet. Stąd pojawił się pomysł stworzenia warsztatów szkoleniowych z zakresu nowych mediów dla osób odpowiedzialnych w swoich instytucjach za działania promocyjne.

fragment książki

Na wstępie muszę przyznać, że publikacja ta zaintrygowała mnie i zaciekawiła jak mało która nowość wydawnicza. Po pierwsze: temat promocji archeologii w internecie jest mi szczególnie bliski. Między innymi dlatego, że miałem przyjemność współtworzyć pierwszy polski portal archeologiczny Piramidion oraz czasopismo studenckie o tej samej nazwie. Po drugie: dzisiaj zawodowo zajmuję się promocją marek w internecie. Nie ukrywam, że już na starcie miałem co do Cyfrowego Archeologa wysokie oczekiwania, które dodatkowo wzmocniła marka Muzeum Archeologicznego w Poznaniu stojącego za tym projektem.

Na samym początku warto zauważyć, że mamy do czynienia z pracą zbiorową. Osobiście ostrożnie podchodzę do tego typu rozwiązań, szczególnie wtedy, gdy książka, która pretenduje do miana podręcznika, liczy sobie niewiele ponad 100 stron. Przejdźmy jednak do samej treści. Zaczynamy od wstępu i wprowadzenia, dzięki którym dowiadujemy się, dlaczego należy promować archeologię. I od razu napotykamy rewelacje w stylu: „Nauka ta [archeologia] cieszy się zdecydowanie większym zainteresowaniem niż fizyka kwantowa i jest prostsza w komunikowaniu.”  Dobrze, że pisząc swoje znane na całym świecie książki, nie wiedzieli o tym tacy autorzy jak Richard Feynman, Roger Penrose czy Stephen Hawking. Po przeczytaniu tego ciekawego wprowadzenia orientujemy się, że trzecia część książki jest już za nami (sic!).

W zasadzie pierwszy artykuł merytoryczny traktuje o kontakcie z mediami. Autor ociera się tutaj o tematykę PR, ale w ujęciu dość archaicznym. Kolejny tekst dotyczy mediów społecznościowych – artykuł sam w sobie dobry, ale będący zaledwie wstępem do tematu (na pewno nie rozdziałem podręcznika). Dalej możemy przyczytać o projektowaniu aplikacji mobilnych, a także o Smartfonach i tabletach w popularyzacji archeologii. Tematy dotyczące projektowania aplikacji mobilnych byłyby jeszcze w omawianej publikacji uzasadnione, gdyby nie jednoczesny brak jakichkolwiek informacji o tym, jak projektować nowoczesne serwisy internetowe (to jakby nie było podstawa). Nawet tekst Emanuela Kulczyckiego, który znajdziemy pod koniec książki, nie ratuje całości. Dotyczy on głównie publikowania w internecie oraz licencji Creative Commons, ale w zbyt teoretycznym, jak na podręcznik, ujęciu.
Najlepiej napisany i merytoryczny tekst z praktycznymi wskazówkami to Kamera na wykopaliskach

Marketing internetowy to ogromna, niezwykle dynamicznie rozwijająca się dziedzina wiedzy. Wszelkie publikacje na ten temat praktycznie w dniu wydania są już nieaktualne, a dotyczy to w szczególności mediów społecznościowych. Wbrew pozorom komunikacja w nowych mediach jest dziedziną w pełni dojrzałą, posługującą się własną terminologią, sprawdzoną metodyką i wachlarzem gotowych rozwiązań. W książce Cyfrowy Archeolog na próżno jendak szukać pojęć, bez których trudno wyobrazić sobie jakąkolwiek merytoryczną publikację o promocji w internecie takich jak chociażby: strategia komunikacji, zasięg, engagement rate, konwersja, SEM i SEO. Zupełnie pominięto też takie tematy, jak Academic SEO, analityka i walidacja działań, wsparcie płatne, czy też reklama kontekstowa. Słowo reklama pada bodaj tylko trzy razy (i to w ogólnym kontekście), a przecież nie da się dzisiaj prowadzić efektywnych działań bez minimalnego budżetu reklamowego. Zamiast tego natrafimy na śmiesznie już dzisiaj brzmiące terminy: surfowanie po Internecie, wirtualny świat, czy też czcionki w odniesieniu do fontów. Całości dopełnia „Internet” pisany wszędzie z wielkiej litery, z uporem godnym lepszej sprawy…
Promocja nauki nie odbiega aż tak bardzo w doborze metod od promocji marek, nawet tych na wskroś komercyjnych. Takie potraktowanie marketingu internetowego i samodzielna próba wynalezienia koła na nowo wydaje się co najmniej dziwna.

Czytając Cyfrowego Archeologa odniosłem wrażenie, że książka powstała trochę na siłę. Owszem widać, że poszczególni autorzy są entuzjastami tematu i z pasją podchodzą do promocji archeologii. Brakuje jednak spójnej wizji całości, pomysłu przewodniego, podręcznikowej formy, a przede wszystkim wiedzy z zakresu marketingu internetowego. Dobór tematów sprawia wrażenie zupełnie przypadkowego. Bo, jak właściwie wytłumaczyć w tak krótkiej pracy obecność rozdziału o filmowaniu archeologii przy jednoczesnym braku opisu narzędzi do analizy ruchu na stronie, czy też podstawowej charakterystyki kanałów komunikacji w mediach społecznościowych. Próżno też szukać choćby jednego wykresu lub infografiki. O wskazaniu optymalnych narzędzi możemy w ogóle zapomnieć. Celowość takiego podręcznika, co ważne – wydanego ze środków publicznych, jest mocno dyskusyjna.

Podsumowując, warto zadać sobie pytanie, do kogo adresowana jest ta książka. Na pewno nie dla naukowca archeologa. Jeśli będzie on chciał samodzielnie prowadzić spójne i planowe działania w internecie, wiedza zawarta w książce nie da mu nawet podstaw. Z kolei dla marketera, specjalisty od marketingu internetowego książka ta będzie być może krótkim wprowadzeniem w tematykę archeologiczną, ale niczym ponadto.

Na koniec o pozytywach. Od strony wydawniczej całość prezentuje się dobrze. Skład, typografia, kolorystyka zostały przygotowane fachowo i sprawiają wrażenie przemyślanej koncepcji. Dużym plusem jest też równoczesna publikacja cyfrowa i to zarówno w formacie epub, jak i pdf. Na świecie to już standard, niestety jeszcze nie w Polsce, tym większe uznanie dla wydawcy.

Informacje o projekcie oraz ebook do ściągnięcia można znaleźć na stronach Muzeum Archeologicznego w Poznaniu.

Kategorie wiekowe: ,
Wydawnictwo:
Format: ,
Wartość merytoryczna
Poziom edytorski
Atrakcyjność treści
OCENA
Praca zbiorowa o dość przypadkowym doborze artykułów. Zbyt ogólna i chaotyczna, aby traktować ją jako podręcznik, tym bardziej, że liczy niewiele ponad 120 stron. Z marketingiem internetowym ma niewiele wspólnego, a szkoda, bo temat wdzięczny...

Autor

Współzałożyciel i redaktor naczelny serwisu Mądre Książki. Z wykształcenia archeolog, z zawodu zegarmistrz. W wolnym czasie miłośnik Egiptu predynastycznego, historii wojskowości i Bizancjum.
Google+