Pierwsza krucjata. Wezwanie ze wschodu

Pierwsza krucjata. Wezwanie ze wschodu

Autor: Peter Frankopan

  • Tłumaczenie: Monika Wyrwas-Wiśniewska
    Konsultacja naukowa: BRAK
    Tytuł oryginału: The First Crusade. The Call from the East.
    Seria/cykl wydawniczy: –
    Wydawnictwo: WAB
    Data wydania: 2015
    ISBN: 978-83-280-2089-4
  • Wydanie: papierowe
    Oprawa: twarda
    Liczba stron: 416
W 1096 roku kwiat rycerstwa europejskiego ruszył wyzwalać Jerozolimę z rąk muzułmanów. Bezpośrednią przyczyną pierwszej krucjaty miało być przemówienie papieża Urbana II wygłoszone w Clermont. Co sprawiło, że zaczął nawoływać do świętej wojny, obiecując w zamian odpuszczenie grzechów? Peter Frankopan poszukuje odpowiedzi na te pytania nie tam, gdzie jego poprzednicy, ale w stolicy cesarstwa wschodniego, w Konstantynopolu. Przejrzyście przedstawia splot interesów politycznych cesarstwa i papiestwa, który doprowadził do świętej wojny. z opisu wydawnictwa

Niewiele jest w dziejach okresów równie interesujących co średniowiecze. Wydaje się ono być tak blisko nas, mamy do niego tyle źródeł pisanych, wiedza o nim pozornie zatoczyła szerokie kręgi („cofamy się do średniowiecza” wieszczą niektórzy w przekonaniu, że wiedzą, co mówią), a jednak na każdym kroku okazuje się, jak mało poznaliśmy te czasy i jak wiele niespodzianek one jeszcze kryją. Średniowiecze jest tym ciekawsze, że na jego poznanie składają się archeologia i historia, a po trochu również inne nauki, choćby językoznawstwo, czy etnografia. To czasy niemal równorzędnej konkurencji, czy starcia różnych ludów, etnosów, organizmów politycznych. Wiele z nich dostarczyło nam własnych kronik i zapisków, co daje ogromne możliwości badawcze.

Z tych i kilku innych powodów, z wielkim zadowoleniem sięgam po książki popularyzujące najnowsze badania nad epoką średniowiecza. Zawsze spodziewam się po nich nieznanych mi faktów, nowych opinii, nowego spojrzenia, jednym słowem czegoś zaskakującego. Z takim właśnie entuzjastycznym nastawieniem, peregrynując po Bliskim Wschodzie, zacząłem czytać „Pierwszą krucjatę” Petera Frankopana. Wstęp jest wielce obiecujący, lecz niestety już pierwszy rozdział studzi oczekiwania.

Wraz z upływem stron czytałem tę książkę z rosnącym znużeniem, aż w końcu mniej więcej w połowie się znudziłem. Autor ma niewątpliwie rozległą wiedzę i dobrze pisze (a tłumaczka dobrze tłumaczy), jednak jego pasją jest najwyraźniej historia polityczna. W zasadzie bez przerwy śledzimy w książce meandry mniejszej i większej polityki, zdrad, nieporozumień, aliansów, poselstw, knowań, kalkulacji, pałacowych intryg, porażek i zwycięstw. Towarzyszy temu czasem bardziej, a czasem mniej dokładnie relacjonowana brutalność, bezwzględność i bezsens akcji militarnej, czyli samych wojennych działań krzyżowców (i zresztą nie tylko, bo jest też parę akapitów o innych wojnach). Co gorsza niektóre fakty i wątki są wielokrotnie powtarzane. Niemal wytchnieniem okazują się krótkie passusy o historii kościoła, czy pewne próby wniknięcia w psychologię decyzji podejmowanych przez główne postaci książki. Zaletą niewątpliwą są też krótkie rozdziały (ok. 20 stron). Może ta uwaga zabawnie brzmi, ale gdyby były dłuższe, książka byłaby „nie do przełknięcia”.

Pracy nie można zarzucić, że jest nieciekawa, ale zdecydowanie brakuje w niej uwag na temat aspektów gospodarczych, społecznych, kulturowych, religijnych, środowiskowych itp. Czytelnik czuje się jak w teatrze lalek, widzi dekoracje i kukiełki, ale zupełnie nie zna przyczyn ich zmian i poruszeń. Można próbować docenić drobiazgowość Autora, przytaczanie szeregu mało znanych lub umykających uwagi faktów, które okazują się znaczące, lecz jest to trochę działanie zastępcze. Można bowiem, po tej lekturze odnieść wrażenie, że krucjata była wyłącznie skutkiem polityki i również wyłącznie na politykę wpłynęła.

„Pierwsza krucjata” to w główniej mierze historia polityczna Bizancjum w latach 1080-1110. To także pogłębiony portret kilku postaci: cesarza Aleksego I Komnena, papieża Urbana II oraz Boemunda, Rajmunda z Tuluzy, Gotfryda z Bouillon i w mniejszym stopniu kilku innych wodzów krzyżowców. Dopiero w rozdziale 8, traktującym przede wszystkim o tzw. „krucjacie ludowej”, Frankopan decyduje się na odsłonięcie rąbka konsekwencji społecznych i gospodarczych. Pisze choćby o wygenerowanym przez nią, przerażającym (nawet ówczesnych kronikarzy) wybuchu antysemityzmu i jego „realizacji” (m.in. pogromach), o mordach ludności cywilnej w Bizancjum, o plądrowaniu i wreszcie o eksterminacji wschodnich chrześcijan w Azji Mniejszej.

Mój zawód wyniknął też poniekąd z zapowiadanego we wstępie „sięgnięcia do źródeł wschodnich”, z uwagą zatem oczekiwałem pojawienia się prac z kręgu Islamu. Okazało się jednak, że doszło do pewnego nieporozumienia na linii Autor – czytelnik, ten pierwszy bowiem deklarując wschodniość miał na myśli teksty bizantyjskie. Cała praca jest w zasadzie o grze politycznej między zachodem i wschodem (stąd podtytuł) byłego Cesarstwa Rzymskiego, nie zaś o starciu ludów Zachodu (Europy) i Wschodu (Azji Mniejszej). Co gorsza, choć nie jest to wprost powiedziane, to można odnieść wrażenie, że ludzie Zachodu starli się z jakąś niesprecyzowaną, ale niezwykle groźną „magmą” ze Wschodu. Takie podejście dziwi i budzi sprzeciw czytelnika.

O ile jednak książka w zasadzie „nie liczy się” z mieszkańcami i władcami Bliskiego Wschodu to, jak okazuje się w drugiej części i pod koniec jest próbą przywrócenia w historiografii „łacińskiej” dobrego imienia cesarzowi Bizancjum Aleksemu I. Komnenowi. Ma też ona pewne walory w odniesieniu do historii chrześcijaństwa, pokazując, że próby zasypania pęknięcia po Wielkiej Schizmie Wschodniej nie dość, że były podejmowane już dawno, to miały momentami wielkie szanse powodzenia. Jest to pewne memento również na dziś.

Podsumowując: książkę można przeczytać bez straty intelektualnej.

PS Korektor nie wykonał swojej pracy rzetelnie – w tekście jest sporo literówek.

Kategorie wiekowe: , ,
Wydawnictwo:
Format:
Wartość merytoryczna
Atrakcyjność treści
Poziom edytorski
OCENA
Warto przeczytać choć nie jest to pozycja, która można by polecać z entuzjazmem...

Autor

archeolog latynoamerykanista, geolog, alpinista
Google+