Zmanipulowana “Troja”. Historia – mity – polityka

Zmanipulowana “Troja”. Historia – mity – polityka

Autor: Frank Kolb 

  • Wydawnictwo: Wydawnictwo Naukowe Uniwersytetu Adama Mickiewicza
    Seria wydawnicza:
    Data wydania: 2016
    ISBN: 9788365287281
  • Wydanie: papierowe, cyfrowe
    Oprawa: miękka
    Liczba stron: 336
Spór o autentyczność wydarzeń, opisanych przez Homera w poematach Iliada i Odyseja, sięga korzeniami starożytności. Sprowadza on się w istocie do dwojakiego sposobu traktowania poetyckiego przekazu: albo jako wiernej relacji historycznej, albo wizji wyłącznie artystycznej, obrazu świata nierealnego, wymyślonego przez genialnego poetę. To pierwsze przekonanie, negujące pocz części ‚gabinetową” krytykę filologiczno-historyczną Iliady, ześrodkowało się na poszukiwaniach miejsca zakładanych wydarzeń. Ich kulminacją stały się działania Henryka Schliemanna, który wskazał, zresztą nie jako pierwszy, wzgórze Hisarlik nad Cieśniną Dardanele na miejsca starożytnej Troi. Spektakularne wykopaliska, które przeprowadził na Hisarliku, ugruntowały na dobre, jak się wydawało, przekonanie o historyczności Troi i wydarzeń związanych z wojną trojańską. Wszyscy archeolodzy prowadzący po Henryku Schliemannie wykopaliska na wzgórzu Hisarlik, a więc Wilhelm Dorpfeld, Carl W. Blegen i wreszcie Manfred Korfmann, kierowali się jedną myślą: udowodnić, że wzgórze Hisarlik kryje w sobie pozostałości wielkiej, wspaniałej Troi  z opisu wydawcy

Trudno znaleźć dziś chyba osobę, która nie wiedziałaby czym mniej więcej jest opiewana w Iliadzie Homera wojna trojańska. Achilles, Agamemnon, Hektor, Parys czy Helena to postacie, które są rozpoznawalne nawet przez ludzi, których wiedza o antyku jest bardzo nikła. Już w okresie archaicznym Iliada była traktowana jak klasyka. Troja była opiewana nie tylko w tym najbardziej znanym eposie greckim, ale powstał także cykl poematów, które opowiadały o wydarzeniach rozgrywających się przed epizodem gniewu Achillesa oraz po nim. Rzymianie uważali się za potomków Trojan, co zostało uwiecznione w Eneidzie Wergiliusza. Takie samo pochodzenie mieli mieć według Fredegara Frankowie, a według Geoffreya z Monmouth królowie Brytyjczyków. Oświecenie przeniosło wojnę trojańską z historii do obszaru mitów, oraz zakwestionowało autorstwo Iliady i Odysei. Wykopaliska archeologiczne prowadzone w latach 1871-1873 i 1878-1879, a kierowane przez Heinricha Schliemanna doprowadziły do odkrycia osady powstałej w epoce brązu (II tys. p.n.e.) na wzgórzu Hissarlik w Turcji. Utożsamiono ją szybko ze znaną z Iliady Troją. Wydawało się więc, że dzięki badaniom archeologicznym starożytna Troja znów wróciła ze świata mitów do historii. Kolejne po Schliemannie badania archeologiczne prowadzili tu Wilhelm Dörpfeld (w latach 1893–1894), oraz Carl William Blegen (1932–1938). Do tego po odczytaniu pisma hetyckiego utożsamiono występującą w nich Ahhijawę z Achajami, Wilusiya i Tariusa z Troją. Próbowano także wiązać postacie znane z pisma hetyckiego z mitycznymi bohaterami. Już jednak w latach trzydziestych odrzucono większość hipotez Forrera o doszukiwaniu się w Ahhijawa Greków epoki brązu. Mimo to do lat sześćdziesiątych XX wieku powszechnie wierzono w wiarygodność wojny trojańskiej, a tzw. katalog okrętów (czyli fragment Iliady opisujący siły Achajów pod Troją) traktowano jako dokument ukazujący obraz geografii politycznej czasów wojny trojańskiej, zaś w osadzie na wzgórzu Hissarlik widziano mityczną Troję. Dopiero w 1964 roku M. Finley wystąpił przeciw wierze w historyczność wojny trojańskiej. Wskazał on, że nie wiemy kto zniszczył osadę na wzgórzu Hissarlik, a tradycja eposów znacznie zniekształcała wydarzenia. Do tego społeczeństwa greckie z II tys. pn.e. znane z tabliczek z „pismem linearnym b” ma się nijak do tego opisanego w Iliadzie. Trudno sobie wyobrazić w jakim stopniu mogła przetrwać pamięć o wojnie na przestrzeni 400 lat. W 1988 roku na stanowisko w Hisarlik wrócili niemieccy archeolodzy kierowani przez Manfreda Korfmanna, który w swych badaniach powrócił do problemu historyczności wojny trojańskiej. On i J. Latacz próbowali udowodnić, że wojna trojańska miała miejsce, a osada na Hissarlik była wielką metropolią liczącą 10 tysięcy mieszkańców, centrum, które zarządzało dużą częścią północno-zachodniej części Anatolii i było znaczącym ośrodkiem handlu. Według M. Korfmanna powierzchnia Troi w XII w. p.n.e. wynosiła nie 20 tys. a 270 tys. m kw. Wizja ta oparta na bardzo specyficznym traktowaniu źródeł archeologicznych spotkała się początkowo z entuzjastycznym przyjęciem.  Argumenty M. Korfmanna spotkały się jednak szybko z krytyką, głównie ze strony F. Kolba. Jego polemikę z tezami M. Korfmanna właśnie wydano w języku polskim.

Książka F. Kolba składa się z 11 rozdziałów. Rozbija się ona na dwie części, które poprzedza wprowadzenie, a zamyka zakończenie (rozdział jedenasty). W pierwszej części swojej pracy (rozdziały 2-7) F. Kolb referuje wiedzę dotyczącą mitu trojańskiego, badań archeologicznych na wzgórzu Hissarlik przed M. Korfmannem oraz problem obecności Achajów i Troi w źródłach wschodnich (przede wszystkim hetyckich). Drugi rozdział dotyczy instrumentalizacji mitu o Troi od antyku po dzień dzisiejszy. W trzecim F. Kolb opowiada o archeologicznych poszukiwaniach antycznej Troi. W następnym przedstawia wątpliwości dotyczące historyczności opowieści o tym mieście. Rozdział piaty zatytułowany jest „Troi nie było. Wzgórze Hisarlik z epoki późnego brązu to nie Ilios” i ukazuje on argumenty przeciw wiązaniu Ilios z Troją. Kolejny szósty rozdział noszący tytuł „Wilusza i Taruisza. Czy w źródłach hetyckich zachowała się hetycko-luwijska nazwa późnobrązowego osiedla na wzgórzu Hisarlik oraz informacje o wojnie trojańskiej?” autor zaznajamia czytelnika ze stanem wiedzy dotyczącej postrzegania przez Hetytów zachodnią Anatolię. Kolejny rozdział (siódmy) przybliża odbiorcom przebieg wykopalisk archeologicznych na Wzgórzu Hissarlik, od H. Schliemanna aż do rozpoczęcia wykopalisk tybińskich M. Korfmanna. Druga cześć jest krytyką propozycji i interpretacji przedstawionych przez M. Korfmanna. We wszystkich tych rozdziałach pojawia się fraza „Nowe szaty króla”, co jest czytelną aluzją do bajki J.Ch. Andersena. W rozdziale ósmym F. Kolb rozprawia się z hipotezą, że Troja była metropolią handlową w Cieśninie Dardanelskiej, zaś w dziewiątym, że na wzgórzu Hissarlik znajdowały się duże (jak na II tysiąclecie p.n.e.) miasta, które można zinterpretować jako siedzibę władcy, który kontrolował sporą część zachodnio-północnej Azji Mniejszej. Wreszcie dziesiąty rozdział dotyczy próby zrozumienia, dlaczego absurdalna hipoteza M. Korfmanna i J. Latacza zdobywa taką popularność w mediach. W tej części swojego wywodu F. Kolb wskazuje na związki między polityką a badaniami archeologicznymi – niechlubnej roli jaką odegrał dyrektor Daimlera Edzard Reuter, który finansował badania na Wzgórzu Hissarlik dla wsparcia idei włączenia Turcji do UE. Wreszcie książkę zamyka ostatni rozdział, który pełni rolę zakończenia. Pokazuje on trwanie mitów narodowych i pseudoarcheologii, która wykorzystywana jest dla potrzeby polityki. W tym miejscu F. Kolb przywołuje przykład nie tylko Turcji, ale też Indii.

Książka F. Kolba zdecydowanie zasługuje na uwagę. Jego kompleksowa krytyka utożsamiania osady, która istniała na wzgórzu Hissarlik ze znaną z mitów Troją jest spójna i nad wyraz ciekawa. Autor z wielkim wyczuciem rozprawia o archeologii i historii, przedmiotem jego analizy są zarówno interpretacje źródeł archeologicznych, jak i teksty zarówno klasyczne greckie, z „pismem linearnym b” jak i wschodnie: egipskie czy hetyckie. Autor bardzo ciekawie pokazuje jak mocno rzeczywistość znana w katalogu okrętów jest bardzo odległa od tego co wypływa z badań archeologicznych nad Grecją w II tys. p.n.e. Przedstawione rozumowanie dotyczące interpretacji, gdzie leżała Ahhijawa są przekonujące. Podobnie jak krytyka wysuwania zbyt daleko idących hipotez na podstawie podobieństw fonetycznych między poszczególnymi nazwami znanymi z różnych źródeł i języków. Przede wszystkim F. Kolb pokazał, że rzeczywiście „król jest nagi” i wnioski z prac archeologicznych prowadzonych przez M. Korfmanna bliższe były poziomem naszym „turbosłowianom” niż poważnej nauce. Nic nie wskazuje, aby osada na wzgórzu Hissarlik była centrum handlu międzynarodowego, fantomem jest port osady, a także nic nie wskazuje aby w końcu epoki brązu istniało olbrzymie podgrodzie wokół tego wzgórza. Trudno też dopatrzeć się w osadzie na wzgórzu Hissarlik pałacu-centrum życia polityczno-gospodarczego północno-zachodniej Anatolii. Trudno utożsamiać znaleziony tu prymitywny rów z murem wokół dolnego miasta. Zdecydowanie bliżej mu do elementu systemu kanalizacji. F. Kolb słusznie wskazuje, że w tej części Azji Mniejszej znajdują się podobne osiedla i trudno wskazać, aby któreś z nich zdecydowanie dominowało w tamtym czasie nad innymi.

Nie wszystkie zawarte w tej książce hipotezy mnie przekonują. Teza E. Bethe jest równie zwariowana jak pomysły Joachima Latacza. Mimo to jest oczywiste, że F. Kolb słusznie piętnuje pseudonaukowe wnioski, które prezentował M. Korfmann. Casus wykopalisk na wzgórzu Hissarlik pokazuje jak mocny jest związek pieniędzy, polityki i nauki, który może prowadzić do wykolejenia nauki. M. Korfmann pozbywał się np. z wykopalisk wszystkich ludzi, którzy podważali jego wnioski (np. D. Hertel). Ten Däniken archeologii dzięki owym kontaktom stworzył wizję, przy której rojenia naszych „turbosłowian” nie wyglądają bardziej absurdalnie. O ile jednak nasi „turbosłowianie” dalecy są od katedr uniwersyteckich, to M. Korfmann przez kilka lat odgrywał przecież istotną rolę w niemieckiej archeologii, pracując na uniwersytecie w Tybindze. Hipotezy M. Korfmanna kompletnie nie liczyły się z rzetelną wiedzą, która wypływa w tym przypadku szczególnie ze źródeł pisanych i z badań nad tradycją oralną.

wartość merytoryczna
atrakcyjność treści
poziom edytorski
OCENA
W drugiej połowie XX wieku wydawało się, że ostatecznie wojna trojańska została uznana za jedynie mit, a nie rzeczywistość. Przeciw temu miały świadczyć wyniki badań prowadzone przez M. Korfmanna. Książka F. Kolba jest bardzo mocną polemiką z tezami tego archeologa.

Autor

doktor habilitowany historii w zakresie historii starożytnej i adiunkt w Zakładzie Historii Starożytnej Uniwersytetu w Białymstoku. Autor książek "Konsolidacja Cesarstwa Rzymskiego za panowania Aureliana 270-275" (wyd. Avalon, 2007) i Jowisz, Jahwe i Jezus. Religie w Historia Augusta (wyd. Sub Lupa, 2015)
Google+