Świadome i nieświadome przetwarzanie emocji w mózgu

Świadome i nieświadome przetwarzanie emocji w mózgu

Autor: Remigiusz Szczepanowski

  • Tłumaczenie: –
    Tytuł oryginału: –
    Seria/cykl wydawniczy: Psychologia – Teoria – Badania
    Wydawnictwo: PWN
    Data wydania: 2014
    ISBN: 978-83-01-17819-2

  • Wydanie: papierowe
    Oprawa: miękka
    Liczba stron: 136

Książka obejmuje zagadnienia z pogranicza psychologii emocji oraz neuronauki poznawczej – jest podsumowaniem badań autora nad świadomością i neuronalnymi mechanizmami rozpoznawania emocji. Zgodnie z konwencjonalnym przekonaniem bodźce, które oddziałują na nasze myśli czy działania, powinny być świadomie rozpoznawalne. Percepcja emocji zachodzi jednak także wtedy, gdy nie mamy świadomości postrzeganego bodźca. Autor podjął próbę wyjaśnienia tego zjawiska przez odwołanie się do poznawczych mechanizmów tworzenia się świadomości, subiektywnego doświadczenia emocji w kontekście aktywności mózgu oraz teorii detekcji sygnałów.

Zasadniczym walorem książki są rezultaty własnych, empirycznych badań autora w postaci serii eksperymentów dotyczących rozpoznawania emocji w różnych warunkach stymulacyjnych, czasach ekspozycji i wariantach reagowania przez osoby badane. Dzięki manipulowaniu kombinacjami bodźców (twarzami reprezentującymi emocje) w różnych warunkach ich ekspozycji, możliwe było oszacowanie interakcji między procesami świadomego rozpoznawania emocji i procesami nieświadomymi.

Praca w udanej formie łączy ramy teorii detekcji sygnałów z uzyskanymi danymi empirycznymi. W rezultacie tego rozwiązania otrzymano nowy opis interakcji świadomych i nieświadomych komponent występujących w obrębie mechanizmów rozpoznawania emocji. Ramy formalne teorii detekcji sygnałów umożliwiły autorowi modelowanie procesów interakcji występujących w rozpoznawaniu podstawowych emocji. Sądzę, że na tym polega wkład autora książki do wiedzy o złożonych mechanizmach rozpoznawania emocji.

(Z recenzji prof. dr hab. Czesława Nosala)

PWN, pwn.pl

Tym razem nie będę szczegółowo zagłębiał się w treść książki, zamiast tego opiszę wrażenia okołoksiążkowe. Powód jest jeden, ale zasadniczy. Książka jest bowiem pracą naukową, hermetyczną, skierowaną do wąskiego grona specjalistów zajmujących się tematyką psychologii emocji i neuronauk poznawczych. Tym samym jest zupełnie nieczytelna dla niespecjalisty, czyli dla przeciętnego czytelnika zainteresowanego szeroko rozumianą psychologią. Lektura tej książki przyniosła mi jednak dwie refleksje, które uznałem za warte przybliżenia czytelnikom Mądrych Książek.

Pierwsza kwestia to poziom specjalizacji współczesnej nauki. Problem z tego typu publikacjami polega bowiem na tym, że tylko elita specjalistów w danej wąskiej dziedzinie może nie tylko wypowiedzieć się obiektywnie o ich wartości czy jakości, ale też zrozumieć ich implikacje czy zestawić z innymi podobnymi pracami. Opisana sytuacja nie dotyczy tylko psychologii, jest równie powszechna w fizyce, matematyce, biologii czy chemii, a nawet w naukach humanistycznych, chociażby w filozofii. Im bardziej niszowa specjalność, tym większe prawdopodobieństwo, że stosowany aparat pojęciowy będzie zrozumiały dla coraz węższego grona naukowców.

To prowadzi nas do drugiego zagadnienia, jakim jest konieczność popularyzowania dokonań naukowych. Tym, czego najbardziej brakuje w tej publikacji, jest brak krótkich streszczeń po każdym rozdziale, podsumowujących w prostych słowach poruszony temat. Z drugiej strony, mam świadomość, że formuła publikacji naukowej narzuca pewną konwencję, która niejako nakazuje autorowi stosowanie wyłącznie sformułowań fachowych i maksymalnie uszczegółowionych. Tym samym publikacje stricte naukowe są skierowane do środowiska naukowego, i niezrozumiałe dla laików. Jedynym sposobem, by nowe odkrycia i badania naukowe trafiły pod przysłowiowe strzechy, jest, czego się łatwo domyśleć, ich popularyzacja. I tu natrafiamy na poważną przeszkodę. W Polsce popularyzacją nauki, czyli tłumaczeniem w przystępny sposób zawiłych zagadnień naukowych, zajmuje się profesjonalnie raptem kilkadziesiąt osób. To stanowczo zbyt mało, zważywszy na wielotysięczną populację naukowców.

Inna sprawa to pytanie, czy naukowiec może być sprawnym popularyzatorem nauki? Oczywiście, że tak, jednak nie jest to reguła, a raczej wyjątek. Nawet w dalekich Stanach Zjednoczonych dobrych popularyzatorów-naukowców jest niewielu. W kontekście tej książki warto wspomnieć o Christopherze Chabrisie i Danielu Simonsie, których „Niewidzialny goryl” opisuje w przystępny sposób nie tylko ich słynny eksperyment psychologiczny, ale też prezentuje szerokie spektrum spostrzeżeń i odkryć innych naukowców, pod wspólnym hasłem: „dlaczego intuicja nas zwodzi”. Ich publikacja, o zbliżonej tematyce, w przeciwieństwie do „Świadomego i nieświadomego przetwarzania emocji w mózgu”, jest napisana klarownie, zrozumiale, bez wykresów i tabelek. Co zresztą przywołuje na myśl słynną wskazówkę, jaką dał wydawca „Krótkiej historii czasu” jej autorowi, Stephenowi Hawkingowi, a brzmiała ona tak: „każde równanie umieszczone w książce zmniejszy jej sprzedaż o połowę”. Tylko że te dwie wspomniane książki to książki popularnonaukowe, a ta recenzowana to praca naukowa, a to dwa różne światy, z innymi odbiorcami, z innym językiem, i oczywiście, z innym celem wydawniczym. W pierwszym przypadku, im lepsza książka popularnonaukowa, tym lepiej powinna się sprzedawać. W drugim, sukcesem jest sam fakt opublikowania książki, która nie ma z założenia celów komercyjnych. To dlatego książki prezentujące badania są najczęściej dofinansowywane, i tak właśnie stało się w omawianym przypadku.

Na koniec jeszcze jedno pytanie, tym razem bez definitywnej odpowiedzi: czy tak specjalistyczny temat, jak przetwarzanie emocji w mózgu, można byłoby jednak spopularyzować w przystępnej formie, nie tracąc niuansów i złożoności badanej materii?

Kategorie wiekowe:
Wydawnictwo:
Format:
Wartość merytoryczna
Poziom edytorski
Atrakcyjność treści
OCENA
Z fachowego punktu widzenia, książka prezentuje wieloletnie badania i eksperymenty autora w zakresie świadomych i nieświadomych czynników odpowiedzialnych za rozpoznawanie emocji w mózgu, z wykorzystaniem teorii detekcji sygnałów. Z punktu widzenia recenzenta i czytelnika książek popularnonaukowych, niniejsza pozycja jest publikacją pisaną z myślą o wąskiej grupie specjalistów, przez co jest zbyt hermetyczna dla zwykłego czytelnika.

Autor

Z wykształcenia anglista, z doświadczenia przedsiębiorca, tłumacz i bloger. Obecnie prowadzi bloga poświęconego strategiom zdobywania nowych umiejętności.
Inline
Inline
Google+