Z Duchem (do) Teatru

Z Duchem (do) Teatru

Autorka: Nika Jaworowska-Duchlińska

  • Wydawnictwo: Bajka
    Data wydania: 2017
    ISBN 978-83-65479-17-4
  • Wydanie: papierowe
    Oprawa: twarda
    Liczba stron: 56
Niezwykły przewodnik po teatrze stworzony z myślą o najmłodszych widzach. Autorka, która jest scenografem i zna teatr od podszewki (czasem wręcz dosłownie!), snuje fascynującą opowieść o miejscu magicznym, pełnym tajemnic, przesądów i… duchów. Jeden z nich – DUCH TEATRU ‒ występuje w książce w roli przewodnika. Razem z nim zaglądamy za kulisy… i poznajemy rzeczy, o istnieniu których nie mieliśmy pojęcia. Jeśli i wy nie wiecie, gdzie teatr ma kieszeń, do czego służy sztankiet, co to są butaforia albo czy praktykabel ma coś wspólnego z elektrycznością, a horyzont z umeblowaniem pałacu, koniecznie musicie przeczytać tę książkę! z opisu wydawnictwa

Obietnice, które składa wydawca na tylnej okładce „Z duchem (do) teatru” pióra Niki Jaworowskiej-Duchlińskiej są tak kuszące, że po wnętrzu spodziewałam się niezwykle tajemniczej i atrakcyjnej opowieści prowadzonej przez Ducha Teatru (z którym na potrzeby książki częściowo utożsamia się sama autorka w związku ze skojarzeniem słowa „duch” i nazwiska „Duchlińska”). Tymczasem wnętrze ujawniło raczej spis haseł oraz definicji, niż ciągłą opowieść, co trochę mnie zawiodło. Czy to jednak oznacza, że pozycja jest nieatrakcyjna? Tego bym nie powiedziała. A zatem do rzeczy – Duchu Teatru, prowadź!

Nika Jaworowska-Duchlińska na teatrze nie tylko się zna, ale również w nim pracuje. Nie, nie jest ani aktorką, ani reżyserem. Zajmuje jedno z tych stanowisk, o których widzowi zdarza się czasem zapomnieć, a które są dla spektaklu równie ważne, co gra osób występujących na scenie. Jest mianowicie scenografem, dzięki czemu teatr zna od podszewki (nomen omen, bo z podszewkami ma kontakt na co dzień). Te informacje nie wydają się jednak tak istotne jak uczucie, którym Jaworowska-Duchlińska darzy teatr. Autorka kocha to miejsce i atmosferę, która w nim panuje. Ta miłość jest, szczerze mówiąc, największym atutem książki, ponieważ sprawia, że młody czytelnik może stosunkowo łatwo „załapać bakcyla” do tematu. Tak, pani Nina jest jedną z tych osób, które teatra kochają bezwarunkowo i sprawiają, że miejsce to ma w sobie tak wiele magii.

W związku z powyższym, trochę szkoda, że potencjał tej miłości nie został w pełni wykorzystany. „Z duchem (do) teatru” przedstawia po prostu hasło po haśle – spis definicji, takich jak „didaskalia”, „afisz”, „premiera”, czy „budka suflera”. Jeśli weźmie się pod uwagę niezwykłe formy, jakie przyjmują dzisiejsze pozycje popularnonaukowe przeznaczone dla dzieci dochodzi się do wniosku, że taki „zwykły” spis to troszeczkę za mało. Muszę też zauważyć, że spis nie jest prowadzony w porządku alfabetycznym, podczas gdy w wielu hasłach pojawiał się odnośnik do innej definicji, którą wyjaśniono w innej części książki. Może to nieco komplikować poszukiwania młodego czytelnika, choć należy dodać, że na końcowych stronach znajdziemy spis wszystkich definicji wraz z numerami stron, co znacznie ułatwi sprawę.

Dobrze, trochę sobie ponarzekałam to teraz czas skupić się na pozytywach. Pomimo nieco nudnego układu haseł, autorce udało się w każdej z przytoczonych definicji zawrzeć jakąś ciekawostkę, która pobudza wyobraźnię nie tylko młodego, ale i starszego czytelnika. Są to przede wszystkim informacje na temat przesądów panujących w teatrze (a jest ich całe mnóstwo!), zwyczajów praktykowanych przez aktorów i inne osoby pracujące na scenie, a także na temat ich historii i pochodzenia. I to jest bardzo mocna strona tej pozycji. Jaworowska-Duchlińska naprawdę potrafi tym magicznym światem zaciekawić. Nawet „suche” definicje przytaczane przez nią sprawiają, że czytelnik chce być częścią tego teatralnego świata, chce zobaczyć to na własne oczy i przekonać się – gdzie chowa się teatralny duch i magia. W efekcie „Z duchem (do) teatru” jest świetną pozycją dla kogoś, kto chce zachęcić dziecko do wizyt w tym niezwykłym miejscu albo dla kogoś, kto odkrył, że jego pociecha urodziła się z tą naturalną miłością do teatru. Bo u niektórych tę miłość się wywołuje, podczas gdy inni po prostu się z nią rodzą. Książeczka Niny Jaworowskiej-Duchlińskiej nadaje się dla obu grup dzieci. Zarówno dla tych, które z jakiegoś niewyjaśnionego powodu nudzą się podczas spektaklu, jak i dla tych, które są nim zafascynowane. Jeśli więc stosunkowo mało atrakcyjna forma zostanie przez młodego czytelnika „kupiona”, treść książki z całą pewnością go zainteresuje. Co więcej, jeśli Wasze dziecko przeczyta „Z duchem (do) teatru” możecie od razu rezerwować bilety na najbliższy spektakl, bo z całą pewnością zapragnie ono przekonać się na własnej skórze – gdzie skrywa się Duch Teatru.

Kategorie wiekowe:
Wydawnictwo:
Format:
Wartość merytoryczna
Atrakcyjność treści
Poziom edytorski
OCENA
Idea szczytna - forma nieco słabsza, ale jeśli Wasze dziecko przeczyta „Z duchem (do) teatru” możecie od razu rezerwować bilety na najbliższy spektakl!

Autor

Pisarz. Lekarz weterynarii. Nałogowa kolekcjonerka opowieści i kofeinistka.
Inline
Inline
Google+